"Gra o Tron". Czwarty odcinek wyciekł do sieci. To nie hakerzy, a dystrybutor z Indii

Najnowszy, czwarty odcinek "Gry o Tron" wyciekł do sieci, za sprawą indyjskiego dystrybutora HBO. Firma przyznała, że odcinek opublikowano przypadkowo.

Pod koniec lipca hakerzy pochwalili się, że udało im się ukraść odcinki seriali i scenariusz. Prezes HBO przyznał w liście wysłanym do pracowników, że doszło do ataku, w wyniku którego ukradziono zastrzeżone informacje, w tym te dotyczące niektórych programów. Nie podano jednak, co dokładnie padło ofiarą cyberataku. 

Jednak wbrew temu, co podaje wiele serwisów, to nie atak hakerski jest sprawcą wycieku nowego odcinka. Stało się tak za sprawą indyjskiego dystrybutora HBO. Na nagraniu widać jego logo - Star India. Firma przyznała się do przypadkowego opublikowania odcinka. 

Internauci, którzy skusili się na wykradziony odcinek informują, że nie jest on w najlepszej jakości. "Właściwy" odcinek zostanie pokazany w niedzielę.

Zła passa HBO

Przy ostatnim ataku media podały, że wykradziono 1,5 terabajta danych, w tym pełne odcinki seriali "Ballers" i "Room 104", a także scenariusz odcinka "Gry o Tron". Teraz wiemy, że to nie wszystko. Hakerzy pozyskali co najmniej jeden odcinek siódmego sezonu serialu. Jeśli ukradziono więcej fragmentów, zapewne niebawem wyciekną one do sieci. 

Jak podaje Next.gazeta.pl, to nie pierwszy przypadek tego typu ataku w ostatnich miesiącach. W kwietniu hakerzy wykradli kilka nieemitowanych odcinków "Orange is the New Black" Netfliksa i opublikowali je po tym, jak firma odmówiła zapłacenia okupu. W maju haker twierdził, że ukradł najnowszy film z serii „Piraci z Karaibów”. Jak na razie największym atakiem hakerskim w branży rozrywkowej jest ten z 2014 roku, którego ofiarą padła firma Sony. Wtedy w sieci pojawiło się 100 terabajtów danych.

Oglądasz serial, ale chcesz też przeczytać książki? Sprawdź sagę George'a R.R. Martina >>

Gra o tron sezon 7 - zwiastun