Piotr Adamczyk znowu prezydentem w amerykańskiej TV. W Polsce krytyka

Piotr Adamczyk powrócił na ekrany amerykańskiej telewizji w serialu "Madam Secretary". Grany przez niego prezydent Demko jest krytykowany w sieci m.in. za utrwalanie stereotypów dotyczących Polaków.
Zobacz wideo

Adamczyk gra prezydenta Polski, Józefa Demko. Gdy poznajemy tę postać, amerykański rząd zgłasza się do niego w sprawie zamieszanego w zamach na Biały Dom przedstawiciela polskiej prawicowej partii. W toku śledztwa CIA odkrywa niepokojące powiązania Aleka Starowolskiego ze spiskiem. To polski polityk o skrajnie prawicowych poglądach, który cechuje się silną niechęcią do imigrantów, muzułmanów czy Żydów. Smaczku dodaje fakt, że w młodości był też muzykiem blackmetalowym.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje na temat występu Adamczyka w serialu CBS, aktor skomentował na Instagramie: "Mimo że rola była mała, to przyjemność grania u boku czarującej Tei Leoni była ogromna".

Piotr Adamczyk prezydentem w amerykańskiej TV, w Polsce krytyka

Wczoraj można było go zobaczyć w piątej serii "Madam Secretary" i pojawiły się nieprzychylne komentarze. Niektórzy zwracają uwagę na to, że pokazujemy Polskę i Polaków jako kraj źle nastawiony w stosunku do uchodźców, inni krytykują pokazanie stereotypów związanych z antysemityzmem Polaków. "O, zakorzeniamy w amerykańskiej popkulturze wizerunek kraju oportunistycznie niechętnego uchodźcom #MadamSecretary" - komentuje na Twitterze politolog Błażej Choros.

"Tym razem Polska jest nie tylko przedstawiona jako tygiel skrajnego nacjonalizmu i populizmu, ale też jako półtotalitarny kraj, w którym przywódca państwa jest powiązany z zamachem na życie politycznej oponentki i wprowadza 'stan wyjątkowy'. Zapracowaliśmy na to" - można przeczytać w innym komentarzu, tym razem na Facebooku.

print screen z Facebookaprint screen z Facebooka Uwaga: Polska w dużych dawkach, https://www.facebook.com/groups/PLwDD/

Tea Leoni: Dobrze, że cię nie zabiliśmy

Główną bohaterką "Madam Secretary" jest fikcyjna postać, Elizabeth McCord - była analityk CIA i profesor politologii, a teraz amerykańska sekretarz stanu. W tej roli występuje właśnie Tea Leoni. "Dobrze, że cię nie zabiliśmy" - powiedziała do Piotra Adamczyka aktorka, gdy po raz kolejny spotkali się na planie serialu. Adamczyk pochwalił się w mediach społecznościowych ich wspólnym zdjęciem.

 

Piotr Adamczyk już niedługo pojawi się w kolejnej zagranicznej produkcji. Zagra Severinusa w serialu "Imię róży" u boku  Ruperta Everetta. W Polsce trwa realizacja filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy, w którym aktor wcieli się w Bogdana Danowicza.