"Gra o tron". Czy przedostatni odcinek był najgorszy w historii serialu? Oceny lecą na łeb, na szyję

"Gra o tron" nieustannie wzbudza emocje, problem leży w tym, że coraz bardziej negatywne. Z odcinka na odcinek słychać więcej niezadowolonych głosów, a oceny widzów są coraz niższe, co pokazuje na przykrym dla twórców "GoT" wykresie portal filmowy Rotten Tomatoes.
Zobacz wideo

"Gra o tron" od 10 lat zbierała głównie pochwały od widzów i krytyków. Wszyscy sobie cenili przemyślną fabułę, intrygujących bohaterów i finezyjne zwroty akcji oraz inteligentnie rozpisane intrygi. I zdaje się, że to, co przygotowali twórcy w finale stanowczo rozbiega się z oczekiwaniami publiczności. Recenzje każdego kolejnego odcinka są coraz gorsze.

"Gra o tron": piąty odcinek ostatniego sezonu był najgorszy w historii serialu?

Nie jest dobrze. Wygląda na to, że finał ukochanego serialu milionów osób na całym świecie będzie dramatycznym fiaskiem. Recenzenci nie zostawili na przedostatnim odcinku suchej nitki. "Jakikolwiek był zamysł, efekt jest jasny: 'Gra o tron' zmierza ku naprawdę niecudacznemu finałowi"- pisze dla "Independent" Nick Hilton. Dodaje, że twórcy pozbyli się ważnych postaci bez odpowiedniego pożegnania i tak naprawdę 71 odcinków rozwoju postaci jest już teraz zupełnie nieistotne.

Z kolei recenzent CNN pisze całkiem złośliwie:

Jeśli ktoś was zapyta, co się stało w tym tygodniu w tym serialu ze smokami, macie więcej niż prawo, żeby krzyczeć na cały głos przez godzinę i 20 minut. Bo własnie tym był ten odcinek. Jednym długim, 80-minutowym "AAAAAAHHH!

Dlaczego było tak źle? Serwis IGN tłumaczy:

Problem z dwoma ostatnimi sezonami polega głównie na tym (poza tym, że serial wyprzedził książki Martina, a twórcy uparli się, żeby skrócić je oba i upchnąć w 13 odcinkach to, co wcześniej pokazaliby w 20), że nie mieliśmy nawet szansy, żeby poprzebywać z bohaterami i dowiedzieć się, jak się czują i co ich motywuje.

To ważne, bo:

W książkach wiemy to wszystko, bo rozdziały są pisane z ich punktu widzenia. To oznacza, jeśli serial faktycznie oddaje zamysł Martina na zakończenie, że będziemy mieli szansę przeczytać wewnętrzne przemyślenia Dany i zrozumieć, dlaczego to wszystko się dzieje, dzięki czemu da się to zrozumieć, jako związek przyczynowo-skutkowy, a nie niezrozumiały zwrot akcji.

>>>"Gra o tron". Twórcy serialu tłumaczą drastyczną reakcję Daenerys z ostatniego odcinka<<<

Jeremy Egner dla "The New York Timse'a" z kolei wysmażył, że widocznie moneta upadła na stronę, która znaczy "spalić ich wszystkich". O odcinku pisze, że był "emocjonujący, przerażający i przerażająco frustrujący". Dodaje:

Odcinek zawisł na rozwiązaniu, które brzmi głucho i pusto.


Nie lepiej sytuacja wygląda oczami specjalistów z Rotten Tomatoes. Serwis zebrał opinie krytyków i fanów, po czym zliczył średnią. Wynik? Najniższy w historii całej historii serialu - oceny sięgają niewiele poniżej 50 procent - a to już naprawdę marny efekt:

Już wcześniej pisaliśmy o tym, że fani są skrajnie rozczarowani. Oberwało się najbardziej scenarzystom - to oni właśnie awansowali na największych złoczyńców w Westeros. Ludzie piszą "Jestem wkurzona!" czy wprost: "głupi i głupszy" - "zrujnowaliście dla mnie cały serial".

>>>"Gra o tron". Reakcje widzów po przedostatnim odcinku skrajne: Jestem wkurzona! Zniszczyliście dla mnie cały serial<<<

Premiera szóstego odcinka ostatniego sezonu "Gry o tron" odbędzie się w poniedziałek. Pierwsi widzowie będą mogli się przekonać już 19 maja o godzinie 3.00 nad ranem w HBO i na HBO GO, równolegle z amerykańską widownią, jak skończy się "Gra o tron" i kto zasiądzie na Żelaznym Tronie. Jeszcze tego samego dnia na HBO o godzinie 20.10 odcinek poleci jeszcze raz dla tych wszystkich, którzy nie lubią zrywać się z rana.

Więcej o: