"Gra o tron". Kolejna wpadka na planie. W roli głównej butelka wody

Fani "Gry o tron" zachowują czujność! Mogłoby się wydawać, że po słynnej wpadce z kubkiem kawy nic nas nie zaskoczy, a już na pewno nie w odcinku finałowym. I tym razem jednak filmowcy nie uniknęli gafy. Tym razem chodzi o butelki wody.

Bardzo szerokim echem odbił się czwarty odcinek ósmego sezonu serialu HBO, w którym fani wypatrzyli na stole podczas uczty kubek z kawą. Teraz doczekali się kolejnej omyłki filmowców. 

"Gra o tron". Kolejna wpadka na planie - tym razem z wodą

Użytkowniczka Twittera wrzuciła do sieci filmik, na którym widnieje stopklatka z finałowej odsłony "Gry o tron". Przy nodze siedzącego na krześle Samwella Tarly'ego ukryła się plastikowa butelka wody. Drugą można zobaczyć pod krzesłem Ser Davosa Seawortha.

"Butelkowa" gafa poszerza listę zarzutów, które wobec ostatniego sezonu najważniejszego serialu mijającej dekady mają setki tysięcy fanów. Ósmy sezon "Gry o tron" zbiera mieszane recenzje, jednocześnie... będąc najchętniej oglądaną transzą serialu. 

"Gra o tron". To był finał, na który wszyscy czekali, ale którego nikt nie chciał. Najlepszy odcinek sezonu >>

Jednym z częściej komentowanych elementów pożegnalnej serii był właśnie kubek kawy, który zawieruszył się na planie. Nikt nie przyznał się do tego, że go zostawił na stole, ale twórcy szybko usunęli go z odcinka, gdy zrobiło się głośno o wpadce. Sprawę w żartobliwy sposób komentowali przedstawiciele HBO.

Z przymrużeniem oka do sytuacji odniosła się także grająca Daenerys Emilia Clarke. - Nigdy nie można było zobaczyć członka obsady "Gry o tron" z kubkiem ze Starbucksa w dłoni, bo ich nie dostawaliśmy. Nikt z nas nie miał nawet szansy, żeby zażądać: Hej, niech ktoś skoczy i przyniesie mi czekoladowe latte. Nigdy na planie nie piłam Starbucksa - mówiła w jednym z wywiadów.