"Gra o tron". Spytali widzów, czy podobał im się finał najbardziej krytykowanego sezonu. Wyniki zaskakują

"Gra o tron" zebrała bardzo dużo negatywnych ocen za swój ostatni sezon. Ósma seria rozgoryczyła tak wiele osób, że nawet powstała petycja, żeby nakręcić ją jeszcze raz. Ale wbrew pozorom większości widzów finał serialu jednak się podobał - tak wynika z przeprowadzonych pod koniec maja badań.

"Gra o tron" w swojej dziesięcioletniej karierze nigdy nie spotkała się z tak ostrą krytyką, jak stało się to w przypadku jej ostatniego sezonu. Widzowie narzekali m.in. na scenariuszowy galop, upraszczanie skomplikowanych wątków, niszczenie potencjału bohaterów i ich niezrozumiałe zachowanie. Firma Morning Consult razem z "The Hollywood Reporter" przeprowadziła ankietę o finale serialu i jej wyniki wcale nie są tak dramatycznie złe, jak można było przypuszczać w świetle powyższych zarzutów.

>>>Emilia Clarke odrzuciła rolę w "50 twarzach Greya". Nie chciała dać się zaszufladkować jako 'laska od nagich scen'<<<

Finał "Gry o tron" jednak się podobał większości widzów

Ostatni odcinek "Gry o tron" obejrzała rekordowa liczba widzów - przyciągnął on przed ekrany 19,3 milionów osób korzystających z legalnych źródeł. Tylko na antenie telewizyjnego HBO finał obejrzało 13,6 milionów ludzi - ostatni raz coś podobnego wydarzyło się w 2002 roku przy premierze czwartej serii "Rodziny Soprano".

Są to wyniki imponujące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ósmy sezon serialu był też najbardziej krytykowanym przez wielbicieli. Tymczasem badania pokazały, że mimo fali bezlitosnej krytyki, finał większości fanów się podobał.

>>>"Gra o tron". Czy przedostatni odcinek był najgorszy w historii serialu? Oceny lecą na łeb, na szyję<<<

Badanie przeprowadzono w dniach 20-22 maja na grupie 2 201 osób, z czego 14 proc. obejrzało ostatni odcinek "Gry o tron". Ponad połowa z badanych - około 63 proc. - powiedziało, że finał podobał im się "bardzo" lub "raczej tak". Z drugiej strony zaledwie 34 proc. odpowiedziało, że nie podobał im się wcale. Widać to na poniższym wykresie:

Jak widzom podobał się finał 'Gry o tron'?Jak widzom podobał się finał 'Gry o tron'? morningconsult.com/

Uczestników badania poproszono także, żeby ocenili ostatni odcinek od 1 do 10. 1 oznaczyło "bardzo zły", a 10 "bardzo dobry". Średnia ocen fanów wyniosła w tym wypadku 6,43, co znowu stanowi wyższą ocenę, niż można było się spodziewać.

>>>"Gra o tron". Polscy blogerzy po finale: "scenariusz pisany na kolanie", "zabrakło wyobraźni"<<<

Na portalu Rotten Tomatoes ma najniższą ocenę krytyków z wszystkich serii, bo niewiele ponad 50 proc. Publiczność była jeszcze mniej łaskawa, bo dała mu średnią ocenę na poziomie 2,4 w pięciostopniowej skali. 

https://www.rottentomatoes.com/tv/game_of_thrones/

Skrajnie zirytowani widzowie jeszcze przed premierą ostatniego odcinka pisali wręcz, że scenarzyści serial zabili i nazywali ich wprost "głupim i głupszym". Do tego ponad milion podpisało też petycję do HBO, by ósmy sezon nakręcić jeszcze raz z "kompetentnymi scenarzystami". W tej chwili widnieje tam około 1,4 mln podpisów. Grająca Sansę Stark Sophie Turner oznajmiła, że ta akcja jest skrajnym brakiem szacunku dla ekipy filmowej, która pracowała nad serialem 10 lat, a ostatni sezon kręciła aż 11 miesięcy. 

>>>"Gra o tron". Sophie Turner ostro o petycji fanów, żeby nakręcić ostatni sezon od nowa: "To brak szacunku"<<<

W podobnym tonie wypowiedział się też grający tę postać niespełna 20-letni Isaac Hempstead Wright dla "The Hollywood Reporter". Uważa, że petycja jest "śmieszna", a zakończenie serialu jest "świetne":

To zwykły absurd. Nie jestem w stanie tego pojąć. To po prostu śmieszne. To śmieszne, że ludzie myślą, że mogą wymagać innego zakończenia, bo to im się nie spodobało.

Dodał też, że ludzie narzekają na gwałtowną przemianę swojej ulubionej bohaterki, czyli Matki Smoków, choć już od jakiegoś czasu pokazywała, że jest zdolna do bycia naprawdę brutalną postacią.

O ile jesteśmy w stanie zrozumieć, że fanom Daenerys jest przykro, że ich ulubienica stała się postacią negatywną, o tyle musimy przypomnieć, że jej przemiana i przejście "na ciemną stronę mocy" jest jak najbardziej w duchu "Gry o tron". Od samego początku mogliśmy się spodziewać, że po finale będą nam krwawić serca, bo tam nigdy nie można było się spodziewać klasycznego happy endu.