Przemiana w staruszkę wymagała naprawdę dużo pracy i cierpliwości - według aktorki cały proces zajmował aż 5,5 godziny.
Melisandre, która wyglądała młodo dzięki noszonemu na szyi klejnotowi, kilkukrotnie pokazała się w produkcji HBO w dużo dojrzalszej wersji. Nosiła wtedy m.in. specjalny czepek, który ukrywał jej włosy i eksponował pojedyncze kosmyki siwych włosów na łysiejącej czaszce. Charakteryzatorzy zadbali o najmniejsze szczegóły - nie tylko o fryzurę i zmarszczki na twarzy, ale także "postarzenie" choćby dłoni aktorki.
Trzeba przyznać, że efekt robi piorunujące wrażenie.
"Gra o tron". Sprawdziliśmy, w jakich produkcjach grają teraz gwiazdy serialu HBO >>
Serialowa "Gra o tron" skończyła się w tym roku po ośmiu sezonach - kapłanka Melisandre pojawiała się od drugiego do ostatniego. W powieści jest narratorką tomu "Taniec ze smokami".
Zakończenie książkowych wątków poznamy znacznie później niż napisanych przez scenarzystów telewizyjnego hitu - George R.R. Martin pracuje obecnie nad "Wichrami zimy", a potem musi jeszcze napisać ostatni tom sagi "Pieśń Lodu i Ognia", zatytułowany "Sen o wiośnie".