"Gra o tron". Wszyscy przeoczyliśmy subtelny, ale ważny detal w zakończeniu wątku Brienne

Ostatni odcinek "Gry o tron" pełen był emocjonujących wydarzeń, nic więc dziwnego, że można było przeoczyć pewne subtelne, ale bardzo znaczące szczegóły. Tak było w przypadku sceny z Brienne, która kończy w Białej Księdze wpis o Jamiem Lannisterze. Chodzi o podkład muzyczny.
Zobacz wideo

"Gra o tron" zakończyła się w zaskakujący dla wielu wielbicieli sposób . Mało kto się spodziewał, że to Bran Stark zostanie nowym królem Westeros. Zaaferowani tym, a także dramatyczną śmiercią Daenerys Tragaryen, ludzie nie mieli czasu skupić się na pomniejszych szczegółach. Tymczasem okazuje się, że trzeba było też uważnie słuchać muzyki - bo ta niosła ważną wiadomość.

>>"Gra o tron". Nowa teoria sugeruje, że los Daenerys został zapowiedziany już w piątym sezonie serialu<<

Przeoczyliśmy subtelny, ale ważny detal w zakończeniu wątku Brienne

Brienne z Tarthu w wyniku ostatnich przetasowań politycznych i dramatycznych wydarzeń w Westeros zyskała bardzo dużo. Po pierwsze, ser Jamie Lannister na chwilę przed bitwą o Winterfell pasował ją na rycerza - wbrew utartemu zwyczajowi, że kobiety nimi być nie mogą. Po drugie, król Bran wcielił ją do swojej rady i uczynił jeną z najważniejszych osób w Westeros.

Ale i tak, był to dla niej słodko-gorzki okres - z powodu złamanego serca oczywiście. Ona i Jamie Lannister spędzili ze sobą krótkie, acz upojne chwile. Królobójca jednak zdecydował się ją opuścić, by dołączyć do swojej bliźniaczki Cersei, gdy Daenerys wyruszyła na podbój Królewskiej Przystani. Tam zginęli razem przysypani gruzem, co skutecznie przekreśliło szanse na jakikolwiek związek z Brienne.

>>"Gra o tron". Kto jest głównym bohaterem serialu HBO? Tę postać oglądaliśmy najczęściej<<

Materiały promocyjneMateriały promocyjne fot. HBO / 'Gra o tron'

Kompozytor Ramin Djawadi postanowił, że za pomocą muzyki przekaże widzom, że na Brienne i Jamiego czekała wspólna przyszłość. W czasie, kiedy Brienne opisywała heroiczne wyczyny swego ukochanego w tle leciała melodia "Jestem jej, a ona jest moja", która po raz pierwszy pojawiła się w serialu w czasie ślubu Robba Starka i Talisy Maegyr.

>>>"Gra o tron". Plakat pierwszego sezonu zdradzał zakończenie serialu!<<<

 

Jak donosi Indiwire, Djawadi powiedział:

Umieściłem ją tam, bo pomyślałem, że to będzie subtelny ukłon dla ich związku. Duża część tej piosenki to motyw ślubny. Pojawia się wówczas, gdy Brienne o nim myśli, spisując jego dokonania. Druga połowa melodii to motyw "Honor".

Podkreśla:

To wskazówka tego, jak wyglądałby ich związek, gdyby razem zostali, gdyby on ciągle żył. Tak by to mogło wyglądać, tam zaszedłby ich związek. Dlatego to tam umieściłem.

Kiedy Jamie postanowił wrócić do swojej siostry, z którą łączyła go długo kazirodcza relacja, można było uznać, że tym samym przekreślił uczucia do Brienne. Ślubny motyw muzyczny sugeruje jednak, że mimo wszystko jego miłość do Brienne była autentyczna. Można uznać, że kiedy na pożegnanie mówił jej, że wbrew temu, co ona o nim myśli, nie jest dobrym człowiekiem, chciał ją na swój sposób bronić przed swoją skomplikowaną przeszłością.

>>"Gra o tron". Fani wściekli na producentów za finał, a kluczową decyzję podjął George R.R. Martin<<

>>"Gra o tron". Jason Momoa naprawdę był wściekły, kiedy zobaczył finał serialu<<

>>"Gra o tron". Widzowie mieli rację - Sophie Turner zdradziła zakończenie swoim tatuażem. Już rok temu!<<