Netflix. Co się stało z Hopperem? Fani spekulują po nowym zwiastunie "Stranger Things"

Po tym, jak do sieci trafiła informacja, że zobaczymy czwarty sezon "Stranger Things", wielbiciele serialu Netfliksa szukają dowodów na to, że w tej serii jednak zobaczymy Jima Hoppera. I doszukali się ich nawet w bardzo enigmatycznej zapowiedzi.

Netflix ledwo co potwierdził, że zobaczymy kolejny sezon "Stranger Things" i pokazał króciutki zwiastun produkcji, a fani już snują domysły na temat Jima Hoppera. Los tej postaci wydawał się przesądzony, ale od zakończenia trzeciej serii ludzie nie tracą nadziei i szukają nawet najmniejszych poszlak, po ty by udowodnić, że jest nadzieja. Nowy materiał także przeanalizowali pod tym kątem. Uwaga - będą spoilery.

Czytaj też: Mike i Lucas ze "Stranger Things" próbują polskich przekąsek. "Myślałem, że to będzie miało... smak?"

"Starnger Things 4". Co się stało z Hopperem? Nowe teorie po zwiastunie


Jim Hopper w finale trzeciej serii postąpił bardzo bohatersko i poświęcił się, by Joyce mogła uciec. Teoretycznie [UWAGA SPOILER] zginął w eksplozji, ale wielu widzów w to nie wierzy. Po tym jak Netflix wypuścił 45- sekundową zapowiedź czwartego sezonu, są przekonani, że widzieli jego postać na nagraniu. Jakie są dowody na to, że Hopper jeszcze do nas wróci? 

Zobacz wideo

Wielbiciele doszukują się informacji w kadrach z teasera:

W domku pali się światło. Czy to znaczy, że HOPPER ŻYJE?
Ok, może i daleko idę we wnioskach, ale ten cień wygląda jak człowiek, a ten człowiek wygląda jak Hopper.
A co jeśli Hopper jakoś przeżył po drugiej stronie i jest z nim Billy, i ukrywają się w tamtej wersji jego leśnej chatki?

I to nie są pierwsze teorie na temat Jima Hoppera. Już po finale pojawiła się teoria, która miała dowieść, że jednak przeżył eksplozję w centrum handlowym Starcourt. Przekonywali - po eksplozji nie znaleziono jego ciała. Nie zapominajmy, że jest jeszcze scena po napisach końcowych. Dowiadujemy się z niej, że Rosjanie trzymają na Kamczatce Demogorgona i karmią go więźniami. Kiedy wybierają, kto zostanie zjedzony, rosyjski strażnik mówi, że "nie Amerykanin".

Współtwórca serialu, Matt Duffer, zapytany przez reporterów Entertainmet Weekly o tę sekwencję powiedział:

Na pewno nie powinniście sobie niczego zakładać. Kwestia rosyjskiego strażnika została tak napisana, żeby wywołać dyskusję. Chcemy, żeby ludzie zadawali sobie dokładnie to samo pytanie, co wy nam.

Jego brat, Ross Duffer, dodał:

Pytania o to, kim jest Amerykanin w celi i co Rosjanie robią z Demogorgonem, są zaczepką. Staramy się podbić sezon czwarty.

Jak widać, ciągle jest nadzieja dla Jima Hoppera. Póki co wiemy jedynie, że akcja serialu w czwartym sezonie zostanie przeniesiona poza Hawkins, miasteczko, znane z poprzednich sezonów.

Czytaj też: Gwiazdy "Stanger Things" próbują przywitać się po polsku. Netflix udostępnił nagranie