"Gra o tron". Twórcy wycięli z ostatniego sezonu sporo istotnych fragmentów

Amerykańska Gildia Scenarzystów udostępniła scenariusze do wszystkich odcinków finałowego sezonu "Gry o tron". Portal Insider doszukał się w nich licznych scen, których nie wyemitowano. Znalazło się w nich miejsce na przykład dla większego skupienia na przemianie Daenerys czy znaczącej chwili z udziałem Tyriona i Sansy.

Dziennikarze portalu Insider wybrali się do mieszczącej się w Los Angeles biblioteki Amerykańskiej Gildii Scenarzystów. Tam oddali się wnikliwej lekturze scenariuszy do sześciu odcinków ostatniej serii "Gry o tron" i odkryli sporo fragmentów, które ukazują pewne wątki z nieco innej perspektywy niż ta wyemitowana. Zwrócili uwagę m.in. na to, jak bardzo Daenerys Targaryen, która przeszła mocno krytykowaną przemianę w bezduszną władczynię, czuła się wyobcowana i pozostawiona sama sobie. 

Zobacz też: Reżyser "Gry o tron" zdradza: Nakręcili finał serialu za szybko. Zrobiłbym to inaczej >>

"Gra o tron". Matka Smoków cieszy się szczęściem przyjaciół, ale sama cierpi

W czwartym odcinku ósmego sezonu, którego akcja dzieje się tuż po bitwie o Winterfell, odbywa się triumfalna uczta z udziałem m.in. Daenerys, Jona Snowa, Tormunda, Brienne i wielu innych bohaterów. Pierwotnie gośćmi mieli być także zaufani doradcy Daenerys, Missandei i Szary Robak, których połączyło gorące uczucie. Jak twierdzi Insider, według scenariusza ich widoczny gołym okiem flirt sprawia, że Daenerys ogarniają uczucia samotności i rozżalenia.

Missandei i Szary Robak siedzą w pobliżu Matki Smoków. Missandei, popijając wino, ukradkiem spogląda na ukochanego. Gdy mimowolnie się uśmiecha, zauważa to Daenerys. Scenarzyści napisali o Missandei: "Kiedy zauważa, że Dany na nią patrzy, przestaje się uśmiechać i patrzy przed siebie, starając się wyglądać godnie". Następnie, gdy Missandei odwraca wzrok, sama Daenerys lekko się uśmiecha. Targaryen wyraźnie cieszy się szczęściem swoich przyjaciół, ale po chwili jej spojrzenie wędruje w kierunku jej własnego ukochanego - Jona Snowa. Ten jest "pogrążony we własnych myślach" - na ten widok "uśmiech Dany blednie".

Później Dany odsyła Szarego Robaka na zasłużony po długiej walce odpoczynek. Kiedy chłopak wychodzi, Missandei postanawia wymigać się z przyjęcia i pyta Daenerys, czy może wyjść, bo nie czuje się zbyt dobrze. - Ojej, boli cię brzuch? - pyta Daenerys. Dalej scenariusz mówi: "Missandei, beznadziejna w kłamaniu, usiłuje wymyślić wymówkę, podczas gdy Dany, która doskonale wie, że Missandei mówi nieprawdę, patrzy, jak ta się skręca". Królowa w końcu pozwala dziewczynie pójść - ona natomiast "opuszcza ucztę, starając się powstrzymać od biegu". Tu następuje istotna wskazówka scenarzystów:

Dany cieszy się, że jej przyjaciółka znalazła szczęście. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że dobrze bawią się wszyscy oprócz niej. Jest samotna, a Varys to zauważa...

Scena przechodzi wtedy do części, którą pokazano w telewizji - Tormund pieje peany na cześć Jona, "jeźdźcy smoków i prawdziwego króla", a całą sytuację z boku obserwuje Dany. 

Zobacz też: HBO chce stworzyć kolejny prequel "Gry o tron". W tym będzie dużo smoków i rodziny Daenerys Targaryen >>

"Gra o tron". Daenerys desperacko szuka więzi z drugim człowiekiem, Jon się jej boi

Autorzy artykułu wypunktowali jeszcze jeden moment ze scenariusza, ilustrujący uczucia Daenerys nieco lepiej niż to, co mogliśmy zaobserwować na ekranie. Chodzi o fragment z piątego odcinka, tuż po egzekucji Lorda Varysa, który wiedział według Daenerys o wiele więcej, niż powinien - przede wszystkim jeśli chodzi o prawdziwe pochodzenie Jona Snowa.

We wspomnianej scenie do pomieszczenia, w którym przebywa Daenerys po pozbyciu się Varysa, wkracza Jon Snow. Ukochana od razu konfrontuje się z nim i pyta, o czym rozmawiał z martwym już eunuchem na plaży.

Jon bardzo nie chce potwierdzać jej wzrastających i wszechobecnych podejrzeń, ale jeszcze bardziej nie chce kłamać. Próbuje powiedzieć: - Chyba wiesz, o czym - ale ona na niego naciska. - Wiedział o mnie. I chciał, żebym przejął tron.

Daenerys i Jon przechodzą do pokazanego w odcinku dialogu, podczas którego królowa beszta Jona i wypomina mu, że doskonale wie, co by się stało, gdyby o tym, kim są jego rodzice, dowiedziała się Sansa. Kiedy Daenerys zaczyna zawodzić, że w Westeros wszyscy się jej boją zamiast kochać, Jon odpowiada, że on ją kocha i że jest jego królową. Na pytanie Dany: - Jestem dla ciebie nikim więcej, tylko królową? - Jon nie odpowiada i pozwala jej się pocałować. 

Na papierze dialog trwa minimalnie dłużej. Zanim się pocałują, Jon odpowiada Daenerys: - Nie.
Wtedy następuje pocałunek, a scenariusz mówi:

[Dany] desperacko szuka więzi z drugim człowiekiem; nie potrafi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio czuła się aż tak samotna. Przerywa pocałunek i patrzy na Jona. To wszystko jest dla niego skomplikowane. Zdecydowanie też nie zgadza się z tym, co ona robi. Pożąda jej. Boi się jej. Daenerys czuje jego ambiwalencję.

- Mierzi cię to - mówi Daenerys w odwołaniu do kazirodczej relacji, która połączyła ją z bratankiem. 

- Dany... - zaczyna Jon, ale urywa zdanie. Wtedy właśnie twarz Daenerys "pochmurnieje". Królowa, mając świadomość, że jej poddani nie będą jej posłuszni z miłości, wypowiada kwestię: - A więc dobrze, niech będzie strach. 

Można powiedzieć, że reszta wątku Daenerys od tego momentu jest historią - i to taką, której fani nie przyjęli zbyt entuzjastycznie. Chociaż odosobnienie i rozgoryczenie królowej z pewnością nie umknęło widzom podczas ósmego sezonu, ukazanie wymienionych wyżej chwil pomogłoby lepiej zrozumieć, jak sfrustrowana i osamotniona była Matka Smoków w dniach poprzedzających jej decyzję o zniszczeniu Królewskiej Przystani.

Zobacz też: "Gra o tron". Emilia Clarke chciała zabrać tylko jedną pamiątkę z planu. I tak jej nie dostała >>

"Gra o tron". Tyrion i Sansa ruszyli do walki przeciwko Innym - nie na naszych oczach

Nie samą Daenerys człowiek żyje - w ciekawy sposób według scenariusza w ostatnim sezonie mieli szansę się wykazać np. Tyrion Lannister i Sansa Stark. Podczas bitwy o Winterfell w trzecim odcinku przebywają w grobowej krypcie, podczas gdy dobijają się do niej Inni. W scenariuszu Stark i Lannister skrywają się za pomnikiem Neda Starka, łapią się za ręce, przygotowują sztylety ze smoczego szkła i zastygają w oczekiwaniu. W tym samym czasie Missandei chowa się razem z Gilly i małym Samem za statuą Lyanny Stark. Gilly próbuje zakryć dziecku usta, ale ono i tak zaczyna płakać. Dwa potwory, podpisane w scenariuszu jako "martwi Starkowie", zatrzymują się i ruszają wprost na nich. Kiedy Inni łapią za swoje miecze, nagle "upadają na podłogę we wrzasku". 

Tyrion i Sansa stoją za obezwładnionymi potworami, ze sztyletami w dłoniach. Załatwiła ich ostrym końcem.

W serialu scena kończy się, kiedy Tyrion i Sansa stają w bezruchu za pomnikiem. Insider zauważa, że część fanów mogła już wcześniej wiedzieć o wycięciu tej konkretnej sceny z ostatecznej wersji odcinka dzięki bogatemu materiałowi zza kulis opublikowanemu na YouTube. Widać tam Sophie Turner i Petera Dinklage'a podczas kręcenia w krypcie. Turner powiedziała: - Cała akcja była naprawdę super. Głównie dlatego, że nigdy tak naprawdę nie robię tutaj nic w tym stylu.

 

To tylko kilka wybranych fragmentów wypatrzonych przez Insidera - o innych godnych wspomnienia propozycjach można przeczytać tu

Więcej o:
Komentarze (4)
"Gra o tron". Twórcy wycięli z ostatniego sezonu sporo istotnych fragmentów
Zaloguj się
  • przemo_opole

    Oceniono 3 razy 3

    Zaczyna mi to przypominać liceum i rozkminianie dziadów czy pana tadzia, na zasadzie: co poeta miał na mysli...

  • strzalowyg

    Oceniono 2 razy 2

    Tfu, na psa urok, nie wspominajcie nigdy wiecej tego nieszczescia, tak zepsuc super historie...
    tfu mówię

  • wicked1985

    0

    Jeśli chodzi o Jona, to w 8 sezonie miał 2 kwestie - "I don't want it" i " You are / she is my queen", normalnie aż do porzygu:/.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX