Sapkowski zdradził, co jest najważniejsze w adaptacji "Wiedźmina": "Zależało mu na historii trzech sierot"

Netflix swoją adaptację "Wiedźmina" pokaże już 20 grudnia. Główna producentka serialu Lauren S. Hissrich pracowała nad tym projektem razem z autorem historii Andrzejem Sapkowskim. Dzięki temu dokładnie wiedziała, na czym musi się skupić, by pisarz był zadowolony.
Zobacz wideo

Lauren S. Hissrich to kobieta odpowiedzialna za ekranizację powieści Andrzeja Sapkowskiego z serii "Wiedźmin". To ona stworzyła scenariusz do pierwszego sezonu serialu i to ona zdecydowała, jak zostaną przedstawione postaci znane z książek i gier. Niedługo przed premierą zdradziła, co dla polskiego pisarza było najważniejsze w adaptacji.

Czytaj też: "Wiedźmin". Są nowe zdjęcia serialu Netfliksa, wreszcie możemy się przyjrzeć postaci Macieja Musiała

 Co było najważniejsze dla Sapkowskiego w ekranizacji "Wiedźmina"?

Podczas panelu Lucca Comics we Włoszech Hissrich opowiedziała dziennikarzom, co usłyszała od Andrzeja Sapkowskiego podczas ich pierwszego spotkania:

 Sapkowski powiedział mi, co jest dla niego ważne: chciał opowiedzieć historię trzech sierot, które szukają swojego miejsca na świecie. Chciał, żeby zająć się tematami takimi jak seksizm, ksenofobia, rasizm, trudności społeczeństwa w akceptacji odmienności.

Chodzi oczywiście o historie Geralta, Yennefer i Ciri - każde z nich różni się w pewien sposób od reszty ludzi i musi jakoś poradzić sobie z ludzką niechęcią, jak również licznymi intrygami, w które albo sami się uwikłali, albo zostali uwikłani. Czego możemy się spodziewać po serialu? Hissrich wyjaśniła, co chciała osiągnąć:

Chciałam przede wszystkim zapewnić ludziom rozrywkę. Chcę, żeby spędzili dobrze czas i chcę, żeby mogli utożsamić się z tymi bohaterami. Mniej tu chodzi o pouczanie, a bardziej o odzwierciedlanie prawdziwego życia.

Co o serialu sądzi sam Andrzej Sapkowski? W rozmowie z Wired powiedział, że jego zdaniem serial może być "arcydziełem":

Nie oglądałem odcinka pilotażowego, bo lubię niespodzianki. Ale jedno mogę powiedzieć: jeśli serial będzie tak dobry, jak zwiastun, będziemy tu mieli arcydzieło.

W rozmowie z SciFiNow Hissrich zdradziła też, że Geralt ma prawie 100 lat, gdy zaczyna się serial. Tłumaczyła - "Jest w trakcie podróży przez życie. Potem następuje śmierć jednej z postaci i to sprawia, że wyrusza w nowym kierunku. To komplikuje sprawy w życiu mężczyzny, któremu wydawało się, że wszystko ma poukładane. To całkiem fajny moment startowy. To bohater u progu nowej przygody" - podsumowuje producentka. W jednym z wcześniejszych wywiadów, ujawniła też, że rozplanowała historię Geralta na siedem sezonów. W tym momencie wiadomo już, że powstanie także drugi sezon.

Czytaj też: "Z kolejnym sezonem Wiedźmina jest trochę jak z jego mieczami". Netflix zapowiada drugi sezon serialu

>>> "Saga o Wiedźminie" dostępna jest w formie e-booków w Publio.pl >>