"Wiedźmin" Netfliksa to stracona szansa czy jeden z najlepszych seriali roku? Sprawdzamy, co piszą o nim zagraniczni dziennikarze

20 grudnia o 9 rano czasu polskiego "Wiedźmin" miał światową premierę w serwisie Netflix. To serial na podstawie polskiej literatury, który był oczekiwany na całym świecie. Jak spodobał się recenzentom poza naszym krajem?

Polskie recenzje pojawiły się - zgodnie z prośbą Netfliksa - o godzinie 9, tuż po tym, jak serwis udostępnił wszystkie osiem odcinków pierwszego sezonu "Wiedźmina" według książek Andrzeja Sapkowskiego. 

"Wiedźmin". Są pierwsze recenzje. Sprawdzamy, co o serialu Netfliksa piszą polscy dziennikarze >>

Zobacz wideo

Wiele osób, w tym my w najnowszym odcinku "POPkultury", zaznaczało, że serial z Henrym Cavillem to nie produkcja na polski rynek. Jest robiona przez międzynarodową ekipę, musi spodobać się zarówno widzom w naszym kraju, jak i w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy w Niemczech, by można było ogłosić sukces. Chociaż twórcy dostali już zielone światło na realizację drugiego sezonu, przyszłość kolejnych odcinków jest niepewna. Jak "Wiedźmina" oceniają pierwsi zagraniczni widzowie, czyli dziennikarze? Sprawdzamy.

"Wiedźmin" debiutuje na Netfliksie. Co na to najwięksi fani "Gry o tron"?

Na pierwszy ogień bierzemy pod lupę ocenę serwisu Winteriscoming. Dlaczego? Bo prowadzą go najwierniejsi z wiernych i najbardziej krytyczni z krytycznych i profesjonalnych fanów "Gry o tron". A "Wiedźmin" przez wielu był zapowiadany jako potencjalny następca tej hitowej produkcji HBO.

Po pierwsze bardzo chwalą zaangażowanie Henry'ego Cavilla, który sam przyznaje, że jest fanem gier o Białym Wilku od dawna, a jako fan fantasy zakochał się także w powieściach Sapkowskiego, więc walczył zacięcie o rolę Geralta. "Jego poświęcenie jest widoczne. Jego Geralt jest ponury, małomówny, kompetentny, pogodzony z tym, że gdziekolwiek się nie zjawi, ludzie go nienawidzą i spycha swoje prawdziwe odczucia głęboko, ukrywając je - choć to nie do końca mu się udaje. Cavill daje też radę w komicznych scenach, choćby tych, gdy Geralt zwierza się swojemu koniowi".

Redaktor serwisu przyjął zasadę, że ocenia oddzielnie każdy z pięciu udostępnionych mu przez Netfliksa odcinków. Pierwszemu, drugiemu i piątemu postawił trójkę z plusem, trzeciemu czwórkę, a na najlepszą ocenę - na czwórkę z plusem - zasłużył u niego czwarty odcinek.   

"Wiedźmin". Henry Cavill: Do roli Geralta przygotowywałem się przez całe życie [WYWIAD] >>

Jodhi May jako królowa Calanthe i Henry Cavill jako Geralt z Rivii w serialu 'Wiedźmin'Jodhi May jako królowa Calanthe i Henry Cavill jako Geralt z Rivii w serialu 'Wiedźmin' Netflix / Katalin Vermes

"Wiedźmin" - główne media nie są zachwycone...

Brandon Katz z "The Observer" pisze wprost: 

Wysokobudżetowe fantasy 'Wiedźmin' od Netfliksa to nie jest następna 'Gra o tron'. 

Co to jednak dla niego oznacza? Czy to zaleta, czy wada? A może po prostu stwierdzenie faktu? Recenzent wyjaśnia, że raczej to drugie, choć chwali m.in. głównego aktora: "'Gra o tron' miała angażującą narrację i w pierwszych odcinkach próbowała pokazać realizm magiczny w Westeros i poza nim" i dodaje:

Gdy postaci z 'Wiedźmina' akurat nie machają mieczami, serial niecierpliwie goni za czymś bez ustalenia kierunku.

Podobnie "Wiedźmin" wypada w porównaniu z "Grą o tron" w recenzji Mike'a Hale'a z "New York Timesa". "Można powiedzieć, jeśli chce się być złośliwym, że 'Wiedźmin' nie sprawi, że ktokolwiek zapomni o 'Grze o tron'" - pisze Hale i dodaje:

To stwierdzenie to zresztą sama prawda, bo serial - nowa a la średniowieczna produkcja fantasy z mieczami i magią od Netfliksa - będzie ludziom o 'Grze o tron' przypominać.

Następnie wymienia wiele podobieństw między dwoma tytułami, by podsumować przez nawiązanie do miejsca w tradycyjnych telewizyjnych ramówkach: "To bardziej przygodowy serial na sobotni poranek niż prestiżowy projekt kojarzący się z niedzielnym wieczorem".

W brytyjskim "The Telegraph" Ed Power pisze już w tytule o "straconej szansie", przyznając trzy na pięć gwiazdek. Taką samą ocenę wystawia produkcji na podstawie książek Sapkowskiego Lucy Mangan z "The Guardian". Pisze jednak, że sama nie zna książek Sapkowskiego i nie jest fanką fantasy, ale tym, którzy lubią ten gatunek, serial powinien się spodobać. I chyba - patrząc na pierwsze recenzje - tak właśnie jest.

...za to ci dziennikarze, którzy znają gry lub książki, bardziej doceniają serial Netfliksa

Możecie odetchnąć: 'Wiedźmin' Netfliksa wymiata

- to tytuł recenzji PC Gamera. James Davenport bardzo pozytywnie pisze m.in. o Henrym Cavillu, a samego "Wiedźmina" nazywa "jednym z najlepszych seriali tego roku".

Henry Cavill jako wiedźmin Geralt z Rivii na planie serialu 'Wiedźmin'Henry Cavill jako wiedźmin Geralt z Rivii na planie serialu 'Wiedźmin' Netflix

"To mroczna, zabawna i wierna adaptacja książkowej serii fantasy" - docenia z kolei Andrew Webster z The Verge. Według niego adaptacja "perfekcyjnie pokazała enigmatycznego bohatera" stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego. Znajdujemy tam też inną pochwałę:

To obecnie jeden z najlepszych seriali Netfliksa.

W NME.com "Wiedźmin" dostaje cztery na pięć gwiazdek i tu z kolei jest zapowiadany jako tytuł, który "wypełni dziurę, którą zostawiła po sobie 'Gra o tron'".

To niesamowite, jak różne potrafią być recenzje tego samego serialu. W tym momencie w serwisie zbierającym zagraniczne opinie Rotten Tomatoes uwzględniono osiem i średnia to 63 proc., co nie jest dobrym wynikiem. Z kolei 141 komentarzy widzów daje dużo lepszy wynik - 87 proc. Z kolei w serwisie Metacritic "Wiedźmin" na razie ma tylko 53 punkty na 100 możliwych u dziennikarzy... Ale widzowie są bardziej łaskawi, dając 7,2/10. A w ostatecznym rozrachunku to przede wszystkim ich opinia się liczy.

"Wiedźmin". Freya Allan: Życie moje i Ciri w pewnym momencie zbiegło się w jedno [WYWIAD] >>

<<Reklama>> Saga o Wiedźminie dostępna jest w formie e-booków w Publio.pl >>