Twórczyni serialu "Wiedźmin" komentuje negatywne recenzje. "Jestem k...sko podekscytowana"

"Wiedźmin" na podstawie powieści Andrzeja Sapkowskiego zadebiutował na Netfliksie 20 grudnia. Serial zebrał skrajnie odmienne recenzje - podczas gdy znaczna większość widzów jest zachwycona, krytycy są często bardziej niż sceptyczni. Producentka, która była także odpowiedzialna za scenariusz, w końcu sprawę skomentowała.
Zobacz wideo

Producentka wykonawcza "Wiedźmina" od Netfliksa, Lauren SS. Hissrich, odniosła się do krytycznych ocen serialu. Produkcja zebrała skrajnie odmienne recenzje - wierni czytelnicy książek i zapaleni gracze są zadowoleni, z tego co dostali. Krytycy najczęściej ubolewają, że nie dostali nowej "Gry o tron". Wiele osób ma też problem z tym, żeby zrozumieć, co się dzieje w prowadzonych jednocześnie trzech wątkach. Niektórzy też uważają, że historia jest pozbawiona wyobraźni, a sama produkcja wygląda tanio.

Czytaj też: "Wiedźmin". Są pierwsze recenzje. Sprawdzamy, co o serialu Netfliksa piszą polscy dziennikarze

Twórczyni "Wiedźmina" nie przejmuje się krytykami

Najmniej przychylna i najbardziej absurdalna recenzja "Wiedźmina" pojawiła się w dniu premiery na portalu Entertainemnt Weekly. Jej autorzy, Kristen Baldwin i Darren Franich, uznali przygody Geralta za "bezwstydnie okropne", a ocenę z siebie wyrzucili po obejrzeniu... dwóch czy jednego odcinka, do czego przyznali się w tym samym tekście. Ich tekst z kolei skomentował Erik Kain z "Forbesa", który dla odmiany uznał, że sama ich recenzja jest "bezwstydnie okropna". Dlaczego? Bo nie tylko nie chciało im się obejrzeć wszystkich dostarczonych przez Netflix odcinków do recenzji, ale także dlatego, że w tekście umieścili spoilery, wykazali się także ignorancją - nie chciało im się nawet sprawdzić nazwisk obsady. A przy okazji okrutnie zakpili z wielbicieli samego "Wiedźmina", jak i obsady oraz ekipy filmowej.

I do tego też tekstu odniosła się także Hissrich. Na Twitterze umieściła wpis:

Wiele osób napisało do mnie urocze wiadomości, bo było im przykro z powodu kiepskich recenzji "Wiedźmina". Chciałabym, żebyście wiedzieli to:
Kim się przejmuję? "Profesjonalnymi" krytykami, którzy obejrzeli jeden odcinek, a resztę ominęli? Czy PRAWDZIWYMI fanami, którzy obejrzeli wszystkich osiem odcinków w jeden dzień i zaczynają oglądać je jeszcze raz?
Jestem k...sko zachwycona.

W kolejnym tweecie dodała, że chętnie przyjmuje krytykę i od dwóch lat dyskutuje z fanami serii Andrzeja Sapkowskiego. Podkreśliła jednak, że nie będzie się przejmować nieuzasadnioną i niemerytoryczną złośliwością:

Od dwóch lat słucham i odpowiadam na szczerą krytykę fanów. Jest też mnóstwo krytyków telewizyjnych, których zdanie bardzo szanuję - nawet jeśli nie pokochali serialu. (...) Zapraszam do dyskusji. Nie będę przejmować się bezpodstawną złośliwością.

Różnice w podejściu do produkcji doskonale widać na serwisach Rotten Tomatoes i IMDB - użytkownicy mogą tam zapoznać się zarówno z ocenami krytyków, jak i sami ocenić poszczególne produkcje. I tak, na Rotten Tomatoes "Wiedźmin" od krytyków dostała zaledwie 58 proc. pozytywnych opinii, a od widowni... 92 proc.

Oceny 'Wiedźmina'Oceny 'Wiedźmina' Rotten Tomatoes

Na IMDB z kolei produkcja ma średnią ocen 8,9 na 10 punktów - i jest to ocena widzów. I zdaje się, że to ta liczy się najbardziej. 

Czytaj też: "Wiedźmin" Netfliksa to stracona szansa czy jeden z najlepszych seriali roku? Sprawdzamy, co piszą o nim zagraniczni dziennikarze

<<Reklama>> Saga o Wiedźminie dostępna jest w formie e-booków w Publio.pl >>

Więcej o:
Komentarze (154)
Twórczyni serialu "Wiedźmin" komentuje negatywne recenzje. "Jestem k...sko podekscytowana"
Zaloguj się
  • kenijro

    Oceniono 30 razy 20

    Serial zrobił wielkie boom i rezonuje. Kochają, albo nienawidzą. W sieci huczy. Ksiązki Sapkowskiego nagle bestsellarami Amazona. To dobrze wrózy serialowi. Mnie sie podoba. Czekam na s2.

  • thrak401

    Oceniono 36 razy 20

    Kilka (wlasnych) spostrzezen:
    1. Wiedzmin jest klasykiem gatunku fantazy, ale nie literatury mainstreamowej. A juz na pewno nie literatury kultury zachodniej - w ksiegarniach i bibiotekach w UK czy Irlandii, o USA nie wspominajac, ciezko sie natknac na proze Sapkowskiego (moze teraz sie to poprawi?). Oczywiscie popularnosci dodaje seria gier, ale jest to wciaz dosc waska grupa odbiorcow.
    Niemniej, tworczosc anglosaska na starcie ma ogromna przewage nad konkurencja.
    2. Adaptacja ksiazek, jest moim zdaniem na poziomie adaptacji GOT, czy tez Lord Of the Ring/Hobbit. Pierwsza liga.
    3. To dopiero pierwszy sezon. GOT dopiero w okolicach 5-6 sezonu przebil sie do masowego widza. Wszesnie byl kultowy glownie dla koneserow. Zrozumienia funkcjonowania swiata, bohaterow, intryg zajmuje troche czasu.
    4. Pierwszy sezon jest na podstawie opowiadan, a nie powiesci. Trudno jest zachowac spojnosc wiekszej fabuly i nie popasc w przygodowke, gdzie kazdy odcinek nie jest zwiazany z poprzednim i nastepnym. Tworcy serialu poradzili sobie z tym lepiej niz dobrze.
    5. Sapkowski zongluje stylami. Jego powiesci sa wielowymiarowe. Jest humor, jest horror, jest polityka i sa rozwazania egzystencjonalne. Na tym poziomie zarowno GOT (kompletny brak humoru, czy rozwazan egzystencjonalnych, a jedynie brutalna walka o wladze) jak i swiat srodziemia (walka dobra ze zlem, brak odcieni szarosci) wydaja sie znacznie uproszczone. Wielowymiarowosc nie jest latwa do adaptacji serialowej. Ale wracajac do poprzedniego punktu, dajmy Wiedzminowi kilka sezonow na uwiedzenie masowego widza, bo milosnokow prozy Sapkowskiego i gier CD projekt juz uwodzic nie trzeba.

  • kamuimac

    Oceniono 63 razy 17

    jako wieloletniego fana książek o wiedźminie - serial netflixa pieronsko rozczarowuje - nie beda nawet zaczynał o czarnej triss i fringilli , o nilfgardzie przedstawionym jako rewolucja bolszewicka podczas gdy w ksiązkach jest zupełnie inaczej , o akcji skaczącej po kiladziesiat lat w przód i wstecz beż żadnego oznaczenia czasu akcji jak to ma normalnie miejsce , mógłbym obśmiać ewolucje intelektualne jakie wykonali piszący scenariusz gdzie w ciągu jednego odcinka Yen przeszła od "patriarchiat jest be,nie chce dzieci " do oryginalnego "zrobie i poświece wszystko żeby urodzić dziecko bo tylko to ma w życiu znaczenie" ,

    mógłbym tez ponarzekać o tym że akcja miejscami kompletnie traci sens przez to jak jest zmieniona w porównaniu do ksiązek ...

    ogólnie dałbym serialowi co najwyzej 3/10 - i to wyłacznie za fajne sceny walki i fajne CGIpotworów - z wyłączenim okrojonego budżetowo smoka -_-

  • farcry3

    Oceniono 34 razy 16

    Troche śmieszna jest ta nachalna poprawność polityczna . Jestem tolerancyjny, nie ma znaczenia dla mnie płeć, kolor skóry czy orientacja seksualna. Ludzie dziela się na dobrych, złych, mądrych, głupich...ale wciskanie na siłę czarnoskórych do Wieśka ? Jak w najnowszym Star Treku: admirał kobieta, czarnoskóra rzecz jasna a oficer naukowy jest gejem co nachalnie i malo sympatycznie jest widzom wciskane na siłę. Po co ? Więcej w tym szkody niż pożytku .

  • nienoto

    Oceniono 25 razy 13

    Serial ogląda się całkiem przyjemnie. Sam Geralt jest fajnie zagraną postacią, Jaskier też i kilka innych ciekawych jak np. Myszowór. Ale też niestety jest trochę poczucie straconej szansy na coś rewelacyjnego w duchu Sapkowskiego, bo raczej nieprędko powstanie następna produkcja o Wiedźminie z takim rozmachem. Oczywiście można mieć nadzieję że następne sezony będą lepsze; ale to co masakrycznie skrócono, czy zmieniono to przecież już do tego drugi raz się nie wróci inaczej... I niestety za to właśnie co jest najgorsze, odpowiada właśnie Lauren...

  • profvladek

    Oceniono 32 razy 12

    Obejrzałem. Do końca. Chciałem zobaczyć jak rozwija się, czy raczej zwija. Nie wiem czy jest to serial dla znawców tematu, czyli tych co czytali książki, ale mnie bardzo trudno się było w tym chaosie odnaleźć. Mnóstwo dziwnych wątków i nie wiem czy autorzy chcieli spoić całą historię w całość, czy opowiadać jak Sapkowski. Przeciętny widz pogubi się w chronologii, bo Geralt się nie starzeje, więc tak jakby był przeniesiony w inną opowieść. Dziwne sceny, dziwne dialogi - długie i nudne, niepotrzebne zapchaj dziury. Szkoda bo stracony potencjał Netflixa. Porównywanie do Gry o Tron to nieporozumienie. Nie ta epickość utworu. Tam wielu bohaterów tu jeden, świetnie zagrany i długo nic, no chyba że Yennefer. Ogólnie mętlik chaos, trochę magii.

  • kocurxtr

    Oceniono 23 razy 11

    'Jestem k...sko zachwycona'
    nie ma to jak publicznie i oficjalnie wypowiadać się z klasą...

    P.S.
    Jestem fanem wiedźmina, ale serialu nie chcę oglądać. Wolę pozostać z własnym wyobrażeniem tego świata i postaci...
    niech każdy postępuje jak mu pasuje...i tyle..

  • ksywa

    Oceniono 33 razy 11

    Proszę, niech mi ktoś przypomni, czy realizatorom Władcy pierścieni zarzucano, że w całej trylogii ani jeden elf, ani jeden krasnolud czy nawet ork nie jest murzynem?;-)

  • kochamwyborcza2

    Oceniono 51 razy 11

    Niestety serial jest słaby i pełen błędów. Dobre momenty można policzyć na palcach jednej ręki. Mnóstwo niepotrzebnych scen, jak na przykład rozmowa Yennefer w jej pokoju w Aretuzie z adeptkami. Scena z Silvanem - komiczna wręcz, co to w ogóle było??? Poza tym - czarne elfy??? Czarne driady??? Litości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX