"Dom z papieru" powraca i jest w nim naprawdę gorąco. Co obejrzeć w tym tygodniu?

3 kwietnia na Netfliksie ponownie pojawili się Profesor, Tokio, Lizbona i reszta bohaterów w czwartym sezonie serialu "Dom z papieru". Sprawdźcie, na co jeszcze warto zwrócić uwagę, żeby pokonać nudę.
Zobacz wideo

W tym tygodniu fani hiszpańskiej produkcji "Dom z papieru" mają powody do radości, bo na Netfliksa wjechał jej czwarty sezon. Pierwszy odcinek najnowszej odsłony jest zatytułowany dość złowieszczo - "Game over". Z pewnością to będzie dopiero początek kłopotów grupy Profesora, która jest już teraz w niezłych opałach. Twórcy zapewniali jednak, że skupią się nie tylko na rozwoju akcji, ale chcą dać odpowiedni czas ekranowy bohaterom i pokazać ich wzajemne relacje. Już teraz w Netfliksie są dostępne wszystkie odcinki serialu "Dom z papieru" - sezon 4. liczy ich osiem.

Premier brakuje, ale i tak jest co robić. Nasze polecenia książkowo-serialowe

Po co sięgnąć, kiedy zaliczyliście już wszystkie dostępne nowości? Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, koniecznie nadróbcie np. "Fleabag" i "Mroczne materie". Pierwszy z seriali, dostępny na Amazon Prime Video, to nie tylko zabawna, ale i wzruszająca propozycja od Phoebe Waller-Bridge. Uważajcie - wciąga! Wciągają również "Mroczne materie" HBO - to ekranizacja książki Phillipa Pullmana "Złoty kompas". Dawka dobrej fantastyki więcej niż gwarantowana.

A propos fantastyki, gdybyście poszukiwali ciekawej lektury, zaufajcie pisarzowi Neilowi Gaimanowi i jego powieści z gatunku urban fantasy "Nigdziebądź". Akcja toczy się w Londynie Pod - nie myślcie jednak, że to ten Londyn, który doskonale znamy. To świat, o którym ludziom nawet się nie śniło. Kiedy Richard Mayhew pomaga znalezionej na ulicy rannej dziewczynie, jego nudne życie w mgnieniu oka zmienia się nie do poznania. Dziewczyna ma na imię Drzwi, ucieka przed dwoma zabójcami w czarnych garniturach i pochodzi z Londynu Pod. Zwykły odruch litości poprowadzi Richarda w miejsce pełne potworów i aniołów, gdzie w labiryncie mieszka Bestia, a stary Hrabia urządził sobie dwór w pociągu metra. Wszystko to jest dziwnie znajome, a przecież kompletnie obce...

Przeczytać możecie również - z całkiem innej bajki - "21 polskich grzechów głównych" Piotra Stankiewicza. Autorasizm, niedasizm, tupolewizm. Kultura dezinformacji, nibypaństwo i wyrodne państwo. Kozłoofiaryzm i widzimisizm... czyli polskie grzechy główne, wszystkie opisane i zebrane w jednym miejscu.