Nowy polski filmowy projekt HBO Europe: "W domu" - 14 filmowych opowieści w jednej produkcji HBO

16 filmowców, 14 historii. Czas zamknięcia i wielu ograniczeń. Co to znaczy być twórcą w czasach niespotykanej od dawna epidemii, która sprawiła, że wszyscy musieliśmy pozostać w swoich domach? HBO Europe szykuje nowy projekt, w który angażują się m.in. Jacek Borcuch, Jan P. Matuszyński i Xawery Żuławski.

Zaproszeni do projektu przez HBO Europe twórcy pracują nad swoimi filmami już od trzech tygodni, próbując na gorąco uchwycić wyjątkowość momentu, w jakim znalazła się ludzkość. W efekcie powstanie antologia 14 filmów.

HBO zaprasza filmowców, ale są pewne zasady

Filmy stworzone w ramach projektu muszą dziać się tu i teraz, w czasie pandemii, nie mogą trwać dłużej niż 10 minut. Wszystkie muszą uwzględniać wprowadzone na czas pandemii restrykcje, a artyści muszą przygotować filmy samodzielnie w czasie 4 tygodni, mając pełną dowolność w kwestii formy i gatunku. Polska jest drugim po Hiszpanii krajem, w którym HBO Europe zaprosiło twórców do wspólnej pracy nad antologią filmowych historii poświęconych czasom pandemii.

W polskim projekcie HBO Europe udział biorą: Jacek Borcuch, Andrzej Dragan, Krzysztof Garbaczewski, Renata Gąsiorowska, Magnus von Horn, Paweł Łoziński, Jan P. Matuszyński, Tomek Popakul, Jerzy Skolimowski, Krzysztof Skonieczny, Małgorzata Szumowska / Michał Englert, Mariusz Treliński, Anna Zamecka / Sung Rae Cho i Xawery Żuławski.

Efekty pracy twórców będzie można obejrzeć już za kilka tygodni w HBO i HBO GO w Polsce, a także w innych krajach europejskich, w których dostępne jest HBO.

Reżyserzy o projekcie. "Z jednej strony apokalipsa, z drugiej strony dzień jak co dzień"

Jacek Borcuch: Wspólnotowe doświadczenie ograniczenia wolności człowieka na Ziemi. Nie mam pojęcia, jak to można narysować. Ale właśnie to wydaje się najbardziej podniecające.

Andrzej Dragan: Lubię niepokój, lubię go konstruować i mu się przyglądać. Dlatego stworzenie czegoś w tym niezwykłym czasie, w którym przymusowy niepokój stał się doświadczeniem całego ludzkiego pogłowia wydało mi się szczególnie interesujące.

Krzysztof Garbaczewski: "1.618 (Aporia)" Ogrodnik widzi, że Czas nie jest linearny, raczej odrealnia, i sprawia, że coraz bardziej przypominasz wirtualnego ślimaka, który nosi na grzbiecie swój dom z serpentyny. Jej proporcja, to matematyczny ciąg, algorytm strachu, a wstręt to tylko stan przejściowy, na drodze do miłości. Czy pokochasz siebie, sam, w domu?

Renata Gąsiorowska: Mój film będzie o tym, jak jesteśmy jeszcze bardziej zamknięci w swoich bańkach, mimo że możemy komunikować się na odległość na tyle sposobów. O mojej relacji z mediami, które pochłaniam, a konkretnie z jednym kanałem na platformie streamingowej, który oglądam na okrągło i o tym, jak zmieniam się powoli w zwierzę domowe.

Magnus von Horn: Ten projekt to świetna okazja, żeby przyjrzeć się swoim własnym uczuciom podczas lockdownu, uczuciom, które, jak sądzę, podziela wielu z nas. Kiedy spędzamy tyle czasu sami i ze swoimi rodzinami, jesteśmy w stanie powiedzieć coś o wszystkich innych. W jakiś sposób izolacja może nas połączyć.

Paweł Łoziński: Mam balkon, więc jestem. Jestem wśród ludzi. To dziś przywilej. Stoję na nim z kamerą i rozmawiam z przechodniami o życiu. Chcę się dowiedzieć, jak się czują w czasach zarazy?

Jan P. Matuszyński: Dla mnie to okazja do nakręcenia najbardziej chyba wsobnego filmu. Taki mamy czas, że można co najwyżej samemu ze sobą zobaczyć, co się ma w środku. Nie wiem, co z tego wyjdzie na zewnątrz. Zobaczymy. 

Tomek Popakul: Z jednej strony apokalipsa, z drugiej strony dzień jak co dzień. Na jakiejś niewidocznej warstwie pulsuje coś dziwnego, chciałbym pokazać tą niewidoczną warstwę.

Jerzy Skolimowski: Wirus zastał mnie na Sycylii, gdzie przygotowuję swój nowy film. Dzięki niemu zostałem świadkiem zarówno włoskiej tragedii, jak i włoskiego heroizmu. Ale też splendoru sycylijskiej wiosny. Czas się na chwilę zatrzymał, ale też czas zdaje się mieć tu inny wymiar. Moim filmem dziękuję Sycylii za jej szczodrą gościnność.

Krzysztof Skonieczny: Sytuacja, w której obecnie się znajdujemy, kojarzy mi się z przebywaniem na pustyni. To dla mnie czas spotkania z samym sobą — filtrowania pamięci, przewijania kaset home video, rejestru autosejsmicznych drgań, gapienia się na samoloty i wróżenia ze smug kondensacyjnych. Stan zawieszenia w oczekiwaniu na mróz pustynnej burzy albo ciepły letni deszcz. Pustynia tworzy miraże i dekonstruuje iluzje. Ilekroć odbywam podróż do jej surowych krajobrazów, jest to przeżycie transgresywne i wzbogacające. Dziś pustynia wsypuje się do naszych domów, a rzeczywistość dostaje polidypsji.

Szumowska / Englert: Pierwsza myśl… ograniczenie, również w polu widzenia. Siedząc w domu, widzimy tylko pewien wąski wycinek rzeczywistości, chcielibyśmy zobaczyć więcej.

Mariusz Treliński: Zafascynował mnie wielogłos artystów. Nie pamiętam momentu, w których występowalibyśmy wspólnie. To wielka rzadkość w naszym kraju. Jesteśmy urodzonymi solistami, a tu nagle głos tutti. Nie wierzę, że można świadomie zapisywać czas. Dlatego mniejszą wagę przywiązuję do samych wypowiedzi. Napięcia, które pojawią się między etiudami, przypadkowe odniesienia, skojarzenia będą kluczowe. Prawdę mówiąc, sam nie mam jeszcze pojęcia, o czym to będzie. Mówienie o sobie paraliżuje.

Anna Zamecka i Sung Rae Cho: Ten film jest dla nas okazją do zrobienia czegoś razem, kiedy nie możemy być razem.

Xawery Żuławski: Lockdown - moment powrotu do siebie - w on linie wszystko staje się iluzją, która z rzeczywistości jest dzisiaj prawdziwa?