"Wiedźmin". Producentka Lauren S. Hissrich zapowiada zmiany po pandemii. "Wracamy do korzeni"

"Wiedźmin" znalazł się w gronie licznych produkcji, których tworzenie powstrzymała pandemia koronawirusa. W rozmowie z serwisem The Wrap producentka i showrunnerka Lauren S. Hissrich opowiedziała, jak ta sytuacja wpłynęła na kształt drugiego sezonu serialu i zdradziła, czego możemy się spodziewać w nadchodzącej serii.
Zobacz wideo

Ekipa filmowa zaczęła kręcić drugi sezon "Wiedźmina" na początku tego roku w Wielkiej Brytanii. Prace trzeba było jednak wstrzymać po niespełna miesiącu w związku z wybuchem pandemii koronawirusa. Plan zdjęciowy niebawem ruszy ponownie - tymczasem Lauren S. Hissrich udzieliła wywiadu serwisowi The Wrap, w którym opowiedziała m.in., jak ekipa poradziła sobie w obliczu pandemii i jak w związku z nią zmienił się scenariusz.

Zobacz też: Skąd wzięły się potwory w "Wiedźminie"? Netflix pokazał przewodnik po bestiach, z którymi walczy Geralt >>

"Wiedźmin". Lauren S. Hissrich: Wchodzimy w drugi sezon ze świetną energią

Zapytana o to, jak pandemia koronawirusa wpłynęła na kształt drugiego sezonu "Wiedźmina", Hissrich odpowiedziała: - Tworzymy różnego rodzaju plany i czekamy, aż rządy kolejnych państw wydadzą konkretne rekomendacje. I tak, serialowa historia się zmieni. Będzie musiała. Jeśli chodzi o pisanie scenariusza, wiele szlifowaliśmy przez ostatnie osiem tygodni. Zagłębiam się w skrypty, dokonuję dużych zmian, szczególnie jeśli chodzi o emocjonalny progres naszych bohaterów. Upewniam się, że wszystko, co piszemy, jest naprawdę uzasadnione i prawdziwe.

Hissrich podkreśliła również, że najbardziej cieszy się z tego, że w nowej transzy fani przygód Geralta zobaczą nowych wiedźminów. - Jedną z korzyści kwarantanny jest to, że fani nieco lepiej zaznajomili się z tymi aktorami, ponieważ są bardzo obecni w mediach społecznościowych, gdzie urządzaliśmy sobie zawody taneczne czy piekarskie. Myślę, że wszyscy naprawdę lepiej poznali tych aktorów. I to jest ekscytujące, ponieważ myślę, że świetna energia pojawi się w drugim sezonie.

Przypomnijmy, że do obsady "Wiedźmina" dołączyli m.in. Yasen Atour ("Young Wallander") w roli Coena, Paul Bullion ("Peaky Blinders") jako Lambert i Kristofer Hivju ("Gra o tron") jako Nivellen. Agnes Bjorn ("Potwór") wystąpi jako Vereena, zaś Thue Ersted Rasmussen ("Szybcy i wściekli 9") wcieli się w Eskela. Bardzo ważnym członkiem ekipy jest Kim Bodnia, który zagra Vesemira, mistrza i przybranego ojca Geralta. Jak mówi Lauren S. Hissrich, właśnie motyw rodziny jest dla niej tym najważniejszym w całym serialu. Producentka stwierdziła:

Kiedy zaczynasz wyobrażać sobie czyjąś rodzinę, musisz także zrozumieć jej pochodzenie. Czasami to matka i ojciec, czasem inni krewni. Dla Geralta to jego bracia, bractwo wiedźminów. Dlatego bardzo się cieszę, że w nowym sezonie wrócimy do korzeni Geralta i spotkamy się z Vesemirem, jego przybranego ojcem, i wszystkimi mężczyznami, z którymi nasz wiedźmin wychowywał się, odkąd miał siedem lat.

Jednocześnie Hissrich zapewniła, że wszystkie wydarzenia drugiego sezonu będą się odbywać na jednej osi czasowej. - Myślę, że widzom, zwłaszcza nowym, będzie o wiele łatwiej śledzić i zrozumieć tę historię. Ale z czasem jeszcze się trochę pobawimy - zapowiedziała showrunnerka.

Premiera drugiego sezonu "Wiedźmina" nadal jest zaplanowana na 2021 rok.

<<Reklama>> Saga o Wiedźminie dostępna jest w formie e-booków w Publio.pl >>