Naya Rivera nie żyje? Aktorka prawdopodobnie wypadła z łódki, w której pływała z synkiem

Naya Rivera nie żyje - tak zakłada policja, trwają poszukiwania ciała aktorki. Została uznana za zaginioną po tym, jak wypłynęła na jezioro razem ze swoim synem, a po pewnym czasie w łódce znaleziono jedynie czterolatka.

- Zaginięcie aktorki zostało zgłoszone w środę - poinformował szeryf hrabstwa Ventura Eric Buschow, który przekazał mediom, że w poszukiwania zaangażowano m.in. płetwonurków oraz drony.

Naya Rivera prawdopodobnie nie żyje. W łódce znaleziono tylko jej czteroletniego synka

Kilka godzin po tym, jak aktorka wsiadła do wypożyczonego sprzętu z czteroletnim synem i wypłynęła na jezioro Piru w Południowej Kalifornii, chłopca znaleziono w dryfującej łódce. Samochód aktorki stał w tym samym miejscu, w którym go zostawiła. Po zgłoszeniu zaginięcia Rivery, policja przystąpiła do poszukiwań. Czterolatek trafił pod opiekę członków rodziny.

Naya Rivera to 33-letnia aktorka, której popularność przyniosła rola cheerleaderki Santany Lopez w serialu "Glee". Gościnnie występowała m.in. w serialach "CSI: Kryminalne zagadki Miami" i "Słoneczny patrol". Zagrała także w "Pokojówkach z Beverly Hills", serialu komediowo-dramatycznym stworzonym w 2013 roku.

Więcej o: