Naya Rivera nie żyje, rodzina wydała oświadczenie. "Niebo zyskało naszego pyskatego anioła"

Naya Rivera nie żyje - potwierdzenie tej tragicznej informacji uzyskaliśmy od policji po pięciu dniach poszukiwań. Aktorka znana m.in. z "Glee" utonęła, wcześniej udało się jej wsadzić na łódkę czteroletniego syna. Miała 33 lata.

Oświadczenie rodziny aktorki portalowi Deadline przekazała jej menedżerka. Dziękują wszystkim zaangażowanym w poszukiwania Nayi Rivery i poprosili o uszanowanie ich prywatności w okresie żałoby. Specjalne słowa skierowali do "bohaterki, która ją znalazła". W oświadczeniu można przeczytać także:

Naya była niezwykle utalentowana, ale była także niezwykłym człowiekiem, matką, córką i siostrą. (...) Niebo zyskało naszego pyskatego anioła.

Naya Rivera nie żyje, osierociła synka

Ciało Nayi Rivery znaleziono 13 lipca po kilkudniowych poszukiwaniach na jeziorze Piru w Południowej Kalifornii. Szeryf hrabstwa Ventura przedstawił hipotezę, że łódka wynajęta przez aktorkę razem z czteroletnim synem zaczęła odpływać i Riverze wystarczyło siły, by uratować dziecko, ale siebie już nie. Syn aktorki powiedział, że pomogła mu wejść na łódkę, a gdy się odwrócił, zobaczył, że zniknęła pod wodą.

Zobacz wideo "Glee" - zwiastun serialu

Naya Rivera to 33-letnia aktorka, której popularność przyniosła rola cheerleaderki Santany Lopez w serialu "Glee" - zagrała pierwszą latynoską lesbijkę w historii telewizji. Występowała w tej produkcji w latach 2009-2015. Aktorka gościnnie występowała m.in. w serialach "CSI: Kryminalne zagadki Miami" i "Słoneczny patrol". Zagrała także w "Pokojówkach z Beverly Hills", serialu komediowo-dramatycznym stworzonym w 2013 roku m.in. przez Marca Cherry'ego ("Gotowe na wszystko") i Evę Longorię. W głównej obsadzie znalazły się przede wszystkim latynoskie aktorki, co Longoria jako producentka często z dumą podkreślała.

Naya Rivera to kolejna osoba z "Glee", która zmarła tak młodo. Sukces serialu nie ochronił przed życiowymi tragediami >>