Netflix szykuje komedię z pysznie gwiazdorską obsadą: Lawrence, DiCaprio i Streep to tylko jej ułamek

Reżyser Adam McKay i Netflix gotują nam czarną komedię z obsadą, której skład robi piorunujące wrażenie. Główne role zagrają zdobywcy Oscarów Jennifer Lawrence i Leonardo DiCaprio, a oprócz nich zobaczymy na ekranie m.in. złote dziecko Hollywood Timothee Chalameta, królową kina Meryl Streep czy genialną Cate Blanchett.

Znany z głośnego filmu "Big Short" reżyser Adam McKay zbiera teraz naprawdę imponującą drużynę, by nakręcić dla Netfliksa kolejny film. W "Don't Look Up" wystąpią Jennifer Lawrence, Leonardo DiCaprio, Meryl Streep, Cate Blanchett, Jonah Hill, Himesh Patel, Timothée Chalamet, Ariana Grande, Kid Cudi, Rob Morgan, Matthew Perry i Tomer Sisley. Tak naszpikowanej gwiazdami obsady nie było od czasu "Ocean's Eleven".

Zobacz też: Fenomen Saturday Night Live [Popkultura Extra]

Zobacz wideo

Netflix szykuje komedię z plejadą gwiazd

Znany także z reżyserowania segmentów legendarnego "Saturday Night Live" McKay do nowego filmu pisze scenariusz, będzie również jego producentem. "Don't Look Up" opowie historię dwójki niezbyt wziętych astronomów, którzy odkrywają, że w Ziemię za pół roku uderzy wielka asteroida. Chcą ostrzec ludzkość przed zbliżającym się niebezpieczeństwem i wyruszają na medialną krucjatę. Problem w tym, że nikt nie chce im uwierzyć, że zagrożenie jest realne.

Zdjęcia do filmu mają zacząć się 19 listopada w Bostonie - donosi Deadline. Pierwotnie planowano rozpoczęcie prac już w kwietniu, należało jednak przełożyć te plany z powodu pandemii. Niemniej opóźnienie wyszło w pewnym sensie na dobre: reżyserowi udało się dzięki temu zebrać tak znaczącą obsadę. Sam McKay nie kryje, że jest zachwycony, iż Jennifer Lawrence zgodziła się zagrać główną rolę:

Jestem tak podekscytowany, że zrobimy z Jen ten film. Jak powiedzieliby to w dawnych czasach, naprawdę bombową aktorką!

Leonardo DiCaprio długo nie mógł się zdecydować na podpisanie kontraktu - pracuje też przy następnym filmie Martina Scorsesego "Killers of the Flower Moon", istniała obawa, że nie uda się pogodzić terminów. Na szczęście udało się ten problem rozwiązać, dzięki czemu dokona się pewien precedens: Leonardo DiCaprio do tej pory nie wystąpił jeszcze w żadnym filmie tworzonym dla platform streamingowych; film McKaya trafi na Netfliksa, a produkcja Scorsesego na Amazon Prime.