Maisie Williams znowu się mści. Gwiazda "Gry o tron" w nowym serialu HBO Max

Po zakończeniu "Gry o tron" Maisie Williams, odtwórczyni roli niezapomnianej Aryi Stark, rzuciła się w wir pracy. 23-letnia aktorka zagrała m.in. w filmie Marvela "Nowi mutanci" i w horrorze "The Owners". Teraz przyszedł czas na powrót do telewizji, i to znowu do HBO. W serialu "Two Weeks to Live" Williams wcieliła się w Kim, która - zupełnie jak Arya - szuka morderczej zemsty.

W "Two Weeks to Live", brytyjskiej czarnej komedii pełnej akcji, Williams gra Kim Noakes - jej bohaterka chce uciec z odosobnienia w dziczy, gdzie mieszka wraz ze swoją matką, przygotowującą się od lat na koniec świata (w tej roli Sian Clifford). Przed niechybną śmiercią Kim pragnie przeżyć wielką przygodę - tak, jak to się robi w filmach o dorastaniu. Szykuje więc krwawy i wymagający nie lada odwagi plan. 

Zobacz też: "House of the Dragon". Paddy Considine pierwszym członkiem obsady prequela "Gry o tron" >>

"Two Weeks to Live". Brytyjski czarny humor z Maisie Williams w roli głównej

Kim, której matka od dziecka wpajała przekonanie, że koniec świata czai się tuż za rogiem, zechce zemścić się na osobach, które podejrzewa o zamordowanie jej ojca na jej oczach, kiedy miała zaledwie kilka lat (brzmi znajomo, prawda?). Do akcji rusza, kiedy podczas wizyty w pubie pada ofiarą żartu i widzi w telewizji zapowiedź, że nadchodzi nuklearna apokalipsa i całej ludzkości zostały tytułowe dwa tygodnie życia.

Zobacz wideo "Two Weeks to Live". Zwiastun serialu HBO Max z Maisie Williams

W swoje przedsięwzięcie Kim wciągnie poznanych w barze braci, Jaya i Nicky'ego, a po pewnym czasie dołączy do nich również Tina, czyli zafiksowana na punkcie końca świata matka dziewczyny. Sześcioodcinkowy serial limitowany został stworzony przez Gaby Hull, a reżyserem jest Al Campbell. Z "Two Weeks to Live" zapoznają się już widzowie w Wielkiej Brytanii na antenie Sky, natomiast premiera w streamingu będzie miała miejsce w USA w HBO Max 5 listopada. Serial z pewnością dotrze również do nas, ale trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość.