Alec Baldwin jest zachwycony, że stracił pracę, kiedy Donald Trump przegrał wybory

Donald Trump przegrał wybory prezydenckie w USA. W popularnym programie statyrycznym "Saturday Night Live" parodiował go aktor Alec Baldwin, który wyniki głosowania przyjął z niezwykłym zadowoleniem. Pomimo tego, że wygrana Joe Bidena oznacza, że Baldwin stracił pracę w "SNL".

Wygrana Joe Bidena oznacza, że Donald Trump będzie musiał poszukać dla siebie nowej pracy. Podobnie jest z Alekiem Baldwinem, który w ciągu ostatnich lat parodiował ustępującego już prezydenta w "Saturday Night Live", jednym z najdłużej emitowanych programów rozrywkowych. Aktor jednak, w przeciwieństwie do Trumpa, przyjmuje wyniki wyborów do wiadomości i pogodził się z tym, że oznaczają, iż stracił pracę.

Zobacz wideo Tak dobrego polskiego serialu nie było od dawna

Trump przegrał, a Alec Baldwin cieszy się, że obaj stracili pracę

Wyniki wyborów prezydenckich ogłoszono niedługo przed emisją najnowszego odcinka "Saturday Night Live". Alec Baldwin napisał na Twitterze:

Nigdy przedtem tak się nie cieszyłem, że straciłem pracę!

Aktor nigdy nie ukrywał swoich poglądów politycznych oraz tego, że jest dużym przeciwnikiem Donalda Trumpa. Łatwo więc przewidzieć, że wynik wyborów prezydenckich przyjął z dużym zadowoleniem. Z niezwykłym oddaniem parodiował Trumpa i ma nadzieję, że także to częściowo pomogło doprowadzić do jego przegranej. Baldwin podzielił się też zdjęciem, na którym jest przebrany za prezydenta i trzyma karton z napisem:

Nie ma za co!

W najnowszym skeczu Baldwin odniósł się także do tego, że Trump nie chce przyjąć do wiadomości, że przegrał. "Dziękuję, dobry wieczór, dziękuję, że przyszliście posłuchać mojej zwycięskiej mowy" - zaczyna i dodaje, że "został wybrany ponownie na prezydenta USA", ale oczywiście ktoś próbuje "mu to ukraść" - tak jak Donald Trump robił to na Twitterze.

>>> Stephen King zirytował się, że Donald Trump nie chce ustąpić: Przegrałeś. Wyp******j <<<

Zaczyna skandować "Przerwijcie liczenie głosów", ale zjawia się pomocnica, która na ucho mu szepcze, że się pomylił. Wtedy poprawia się i krzyczy "Policzycie wszystkie głosy". Na pożegnanie śpiewa utwór "Macho man" w wersji balladowej i pożegnał się słowami "do zobaczenia w sądzie":

 

Donald Trump chce skierować sprawę głosowania do sądu.