Krytycy miażdżą netfliksowego kandydata do Oscara: Jest jak korpus ze źle dopasowanych części kurczaka

"Elegia dla bidoków" w reżyserii Rona Howarda była typowana na jednego z tegorocznych faworytów w oscarowym wyścigu. Scenariusz powstał na podstawie bestsellerowej biografii poruszającej tematy biedy i uzależnień w rodzinie, w obsadzie znalazły się Glenn Close i Amy Adams, a reżyser już ma na koncie nagrodę Akademii za "Piękny umysł". Niemniej średna z ocen krytyków na Rotten Tomatoes to zaledwie 25 procent.

Dostępna na Netfliksie "Elegia dla bidoków" w założeniu spełnia wszystkie wymogi na idealnego kandydata do Oscara. Produkcję nakręcił Ron Howard - uznany reżyser, który wyrobił sobie opinię wyśmienitego filmowca takimi tytułami jak głośny "Piękny umysł" z Russelem Crowe w roli głównej, kultowa w USA komedia "Kokon" czy "Apollo 13". Do obsady zaprosił wielokrotnie laureatki Złotych Globów Amy Adams i Glenn Close, no i wybrał istotny społecznie temat.

Klapa oscarowego filmu twórcy "Pięknego umysłu". Krytycy nie mogą przestać narzekać

"Elegia dla bidoków" to ekranizacja biografii pisarza J.D. Vance'a, która znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa. To były marine pochodzący z południowego Ohio. Ma za sobą trudne dzieciństwo - wychowywała go jego babcia Mamaw (Glenn Close), bo uzależniona matka Bev (Amy Adams) nie była w stanie tego zrobić i wymagała wręcz więcej troski niż jej własny syn.

Zobacz wideo "Elegia dla Bidoków" - Glenn Close i Amy Adams w pierwszym zwiastunie. Będą Oscary?

Vance po służbie wojskowej postanawia zostać prawnikiem i studiuje prawo na prestiżowym Uniwersytecie Yale. Jest o krok od zdobycia wymarzonej pracy, ale rodzinny kryzys wymusza na nim powrót do Ohio. A przez lata usilnie próbował zapomnieć o swojej przeszłości. Zmuszony do niechcianych kontaktów z kłopotliwą matką ma uzmysłowić sobie, że będzie w stanie spełnić marzenia tylko, jeśli pogodzi się ze swoją przeszłością. 

Krytycy w większości uznali, że to sztuczny produkt skrojony pod Oscary właśnie. Ich zdaniem nawet dobre role Adams i Close nie są w stanie przykryć tego, że reżyser i autorka scenariusza najwyraźniej nie wiedzieli, co dokładnie chcą pokazać.

Darren Franich z Entertainemt Weekly pisze już na samym wstępie: "'Elegia dla bidoków' to dwa filmy, jeden tak zły, że aż śmieszny, a drugi nudząco nieudany. Skleja je schemat ze scen z powrotami do przeszłości zrobiony tak, że człowiek myśli, że pora zakazać takich flashbacków". Alison Willmore z "New York Magazine" dodaje od siebie - "Ten film jest jak korpus złożony z części kurczaka, które połączone w całość nie przypominają nawet czegoś w kształcie zwierzęcia - jest za dużo jednego rodzaju rzeczy, a brakuje inny podstawowych części".

Brian Orndorf z serwisu Blu-rray.com napisał "Netflix nie chciał, żebym zrecenzował 'Elegię dla bidoków' i teraz już rozumiem dlaczego". Sean Burns uważa, że "Elegia" to "takie tegoroczne 'Koty', tylko zamiast śpiewających włóczęg, mamy krzyczących wsioków". Donald Clarke z "Irish Times" dorzuca, że "aż mózg boli od myślenia, dlaczego ktokolwiek pomyślał, że ten film to dobry pomysł". Z drugiej strony Ty Burr z "Boston Globe" dorzuca, że film jest "neoliberalną fantazją i socjo-politycznym traktatem pozbawionym pazura. Prawdopodobnie zostanie nominowany do wielu nagród".

Russ Simmons z KKFI FM uważa z kolei, że "udane występy Glenn Close i Amy Adams zostały zmarnowane w tym żenującym i idącym w złym kierunku dramacie społecznym", a Catherine Springer z Awards Watch dodaje, że to właśnie one "czynią choć odrobinę interesującym ten pozbawiony polotu i finezji film, nawet jeśli to jeden z najbardziej skandalicznych przykładów przynęty na Oscara w historii". A Susan Wloszczyna z AWFJ Women on Film dorzuca "obstawiam, że zbyt długo nienagrodzona Close może w końcu wygrać Oscara przy swojej ósmej nominacji".

Na pocieszenie jednak dodajmy, że nawet jeśli średnia ze 141 recenzji krytyków filmowych na Rotten Tomatoes wynosi tylko 25 procent, to widzowie byli już dużo bardziej łaskawi i przyznali produkcji 89 procent. Już mniejsza o to, że na razie oceniło go tylko dziewięć osób. 

<<Reklama>> Książka "Elegia dla bidoków" dostępna jest w formie e-booka w Publio.pl >>