"Tajemnica zawodowa" zaczyna się z grubej rury. Takie napięcie niełatwo będzie utrzymać

"Tajemnica zawodowa" to serial, który amerykańskie standardy prowadzenia narracji sensacyjno-obyczajowej próbuje przełożyć na polskie realia. Akcja zaczyna się z grubej rury - jeszcze przed napisami początkowymi widz dostaje dwa mocne zwroty akcji w ujęciach trwających niewiele ponad dwie minuty. Sekwencja otwierająca była na tyle ciekawa, że człowieka naprawdę kusi, żeby zobaczyć, jak ją potem wyjaśnią.

"Tajemnica zawodowa" jest jedną z większych atrakcji wiosennej ramówki TVN-u. Obsada jest tu gwiazdorska, dostajemy w jednym pakiecie Magdalenę Różczkę, Cezarego Pazurę, Andrzeja Zielińskiego, Tamarę Arciuch i Piotra Stramowskiego, który dla odmiany nie gra policjanta, a... byłego policjanta i prywatnego detektywa. Do tego dochodzą wątki jednocześnie sensacyjne, jak i bardzo życiowe. Mamy tu więc zdrady, romansy, zbrodnię w afekcie, konflikty rodzinne i romantyczne, błędy w sztuce lekarskiej, społeczną stygmatyzację, a także wątek aktywizacji zawodowej kobiety, która przed laty zrezygnowała z kariery prawniczej na rzecz prowadzenia domu i wychowywania córek, tak by to mąż ginekolog mógł rozwijać swoją karierę. Jest to więc pokaźny pakiet elementów potencjalnie interesujących.

Zobacz wideo Stramowski: Odmówiłem zagrania u Vegi. Żałuję, to głupi pomysł

"Tajemnica zawodowa" jest równie wciągająca, co irytująca

Jak te wszystkie elementy składają się w całość? Główną bohaterką serialu jest 38-letnia Julia Żurawska, którą ze spokojem gra Magdalena Różczka. Julia jest żoną znanego i uznanego chirurga-ginekologa, Andrzeja Żurawskiego. W tej roli wystąpił Cezary Pazura, ale ponieważ przez większość pierwszego odcinka leży nieprzytomny, trudno mi powiedzieć, jaka jest jego interpretacja postaci. A ma ona sporo za uszami.

W dniu 15. rocznicy ślubu Julia bowiem dowiaduje się od prywatnego detektywa (Piotr Stramowski z przedziałkiem na środku głowy), że mąż ma paskudną tajemnicę, której główną bohaterką jest pewna pani anestezjolog (Anna Dereszowska). Kiedy Julia, która zrezygnowała z kariery prawniczej na rzecz wychowywania dwóch córek i prowadzenia domu, chce z mężem przez telefon o tym porozmawiać, na małżonka napada człowiek z nożem, przez co pan doktor zapada w śpiączkę. Atak nożownika to oczywiście dopiero pierwszy kamyczek, który przyczyni się do całej lawiny niespodziewanych wydarzeń.

Oględnie mówiąc: nieprzytomny lekarz zostaje pozwany przez swojego napastnika za rzekomy błąd w sztuce lekarskiej. I co robi w takiej sytuacji główna bohaterka: składa papiery rozwodowe? Wyprowadza się z dziećmi z domu? Otóż nie: w imię miłości do córek, które swojego tatę kochają, postanawia znaleźć dobrego prawnika dla męża, a kiedy prawnik rezygnuje (nawiasem mówiąc, ojciec Julii, którego gra tu Andrzej Zieliński), gdy na jaw wychodzi romans Andrzeja, sama postanawia zostać jego obrońcą.

 

Jak widać z pobieżnego streszczenia, "Tajemnica zawodowa" to w efekcie serial kryminalno-obyczajowo-medyczny i stanowi faktycznie zastanawiające pomieszanie gatunkowe. Przysięgłabym, że Andrzej Zieliński przemyca tam od siebie jeszcze elementy komiczne. Chciałoby się rzec - samo życie. Uwaga ta nie jest pozbawiona sensu, albowiem główną scenarzystką produkcji jest pani Ewa Popiołek, która zdecydowanie w takiej życiowej tematyce się specjalizuje. Zdarzyło jej się wcześniej pracować przy takich produkcjach TVP jak "Plebania", "Londyńczycy", "Na dobre i na złe", a także "Wojenne dziewczyny". Dla Polsatu pisała np. "W rytmie serca", ale także na antenie TVN i na Playerze nie zabrakło projektów z jej udziałem: w ostatnich latach były to seriale "Kod genetyczny", "Motyw", "Pod powierzchnią" czy "Druga szansa".

Po obejrzeniu pierwszego odcinka "Tajemnicy" mogę stwierdzić, że produkcja ta doskonale wpisuje się w znany nam standard budowania świata przedstawionego znanego z rozlicznych realizacji TVN-u, przez co jest w podobnym stopniu wciągająca, co i irytująca. Wszyscy są tam bardzo piękni, wyśmienicie ubrani przez Dorotę Williams, mają ładne oraz nader stylowe mieszkania i domy, a do tego bardzo czyste samochody. I to oczywiście samo w sobie nie jest problemem, bo jak wiadomo, kto jak kto, ale w Polsce akurat warszawscy prawnicy i lekarze-ginekolodzy naprawdę mogą się dorobić na tyle, by pozwolić sobie na wysoką stopę życiową.

Nie będę też czepiać się motywacji psychologicznej głównej bohaterki, która ze swoim ojcem nie rozmawia, bo zdradził jej matkę, ale męża, który zdradził ją, będzie bronić w sądzie dla dobra własnych dzieci. Jest w tym jakaś pokrętna logika, ja to szanuję. Ale dodam, że choć Andrzej Zieliński w roli ojca adwokata (tak jak to było w serialu "O mnie się nie martw") to żadna nowość, to czuję pewną niesprawiedliwość: pomiędzy nim a Magdaleną Różczką jest 16 lat różnicy, co powoduje u mnie drobne niedowierzanie, kiedy patrzę na nich w filmowej relacji ojciec-córka. 

Najbardziej mnie w tym chyba irytowały takie drobne momenty odklejenia od rzeczywistości, kiedy np. wzorem amerykańskich produkcji część narracji prowadzona jest za pośrednictwem scen rzekomych materiałów dziennikarskich o skandalu z udziałem lekarza, oświadczeń dla prasy wygłaszanych bez większego uzasadnienia - no może poza prowadzeniem psychologicznej wojny pomiędzy dwoma stronami konfliktu za pośrednictwem telewizji. No to nie jest koniecznie coś, co znamy z codziennej prasówki, czyż nie? Nie będę też ukrywać, że najbardziej zakłopotana czułam się, patrząc na sceny, w których bohaterowie muszą rozmawiać o emocjach - zdaje się, wątki obyczajowe nie są dla mnie - a także w chwilach, kiedy scenarzyści kazali Magdalenie Różdżce niemal cytować paragrafy kodeksu karnego, żeby było oczywiste, że się zna na prawie. Magda M. nie musiała tego robić i nikt nie wątpił w jej kompetencje.

Dla uczciwości dodam, że jednak bardzo podoba mi się sam pomysł na wątek kryminalny i odkopywanie tajemnic z przeszłości, podobają mi się też role większości aktorów. Magdalena Różdżka gra z ujmującym spokojem, ale potrafi też pokazać wzburzenie, Andrzej Zieliński miał kilka uroczych momentów i cudnych wejść ("Jak w ogóle można wyjść za ginekologa? No nie rozumiem tego"), a Stramowski roztacza taką subtelną aurę twardziela, który jednak jest i empatyczny i inteligentny. Wprowadzenie do tej historii kupiłam, jestem ciekawa, co będzie dalej. A to oznacza, że pewnie spotkamy się z tymi bohaterami za tydzień. I o to chyba chodzi w robieniu telewizji. 

"Tajemnica zawodowa" będzie emitowana na antenie TVN o godz. 21.30 w środy od 17 lutego 2021 roku. Odcinki będą także dostępne w serwisie Player.pl.