TVP szykuje festiwal w Opolu na pierwszy weekend września

Serwis Press.pl dowiedział się, że tegoroczna edycja Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu po raz kolejny odbędzie się we wrześniu. Przez dekady impreza odbywała się na przełomie wiosny i lata, do czego planowano wrócić w zeszłym roku, jednak na drodze stanęła pandemia koronawirusa.

Jak przypomina Press.pl, w 2020 roku 57. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki początkowo miał odbyć się w czerwcu, ale w związku z pandemią imprezę przeniesiono na wrzesień. Transmisje festiwalu przyciągnęły do TVP 1 i TVP Polonia średnio 1,77 mln widzów. Termin festiwalu po raz pierwszy zmieniono na wrzesień w 2017 roku w związku z burzą wokół rzekomego odsunięcia Kayah od występu w Opolu przez prezesa TVP Jacka Kurskiego, co wywołało falę rezygnacji innych artystów z pojawienia się na imprezie. 

Zobacz wideo Długoletnie rekordy w telewizji polskiej. "Telewizja miała twarz Ireny Dziedzic"

Festiwal w Opolu 2021. Uda się podnieść poprzeczkę po zeszłym roku?

Program tegorocznego festiwalu jeszcze nie został ogłoszony, ale można się spodziewać, że tradycyjnie odbędą się konkursy "Premiery" i "Debiuty". W ubiegłej edycji w tym pierwszym triumfowała Lanberry z piosenką "Plan awaryjny", w drugim zwycięstwo przypadło Kamilowi Czeszelowi. - Festiwal w Opolu ma tak długoletnią tradycję, że naprawdę straszne byłoby to przekreślić i zniweczyć. Ktoś może być fanem Opola, a ktoś może być totalnie na to obojętny. Dla mnie jednak ten festiwal to jest absolutnie legendarna impreza - mówiła Lanberry w rozmowie z Gazeta.pl. - Opole było dla mnie powodem do naprawdę wielkiej radości. Moja głowa i moje serce będą się trzymać tego, że Opole jest ekstra. Nie pozwolę, żeby jakiekolwiek zewnętrzne czynniki to zepsuły. 

Lanberry - 'Co gryzie Panią L?'Lanberry: Całe życie słuchałam, że to, co chcę robić, nie jest normalne [WYWIAD]

Widzowie, oprócz stałych punktów programu, mogli też obejrzeć m.in. koncert z przebojami "Od Opola do Opola" i "Festiwal, Festiwal!!! Złote Opolskie Przeboje" - jak pisała w Gazeta.pl podczas wydarzenia Marta Korycka, idea drugiego z wymienionych widowisk polegała na tym, że "piosenki śpiewają oryginalni wykonawcy lub dzięki wykorzystaniu techniki usłyszeć będzie można największe przeboje tych, którzy odeszli, śpiewane w duetach ze współczesnymi wokalistami". Był także koncert poświęcony twórczości zmarłego w ubiegłym roku Romualda Lipki oraz dość nietypowy "koncert piosenki literackiej", gdzie chór śpiewających aktorów wykonał np. "Sobie i wam" pióra Kasi Nosowskiej

"Festiwal w Opolu już od lat nie wyznacza trendów muzycznych, a na scenie pojawiają się co chwilę te same gwiazdy - zarówno ze względu na sytuację polityczną, jak i strategię TVP. Szefowie telewizji wiedzą, że ich widzowie chcą nostalgii... Co będzie z festiwalem, gdy ławka skurczy się tak, że nie da się zapełnić trzech wieczorów w roku? Lansowany przez publiczną telewizję DJ Gromee może zagrać wszystkie opolskie hity z konsolety, ale czy naprawdę tego chcemy?" - pytała Marta Korycka.

Maryla Rodowicz - festiwal w Opolu 1998Festiwal w Opolu - nudniej już nie będzie. I lepiej też nie