Jacek Kurski chce z TVP zrobić "drugi Netflix". Braun: Widać niechęć do współpracy z krajowymi nadawcami

Prezes TVP Jacek Kurski nie tylko podpisał z Netfliksem umowy lincencyjne i koprodukcyjne, nie ukrywa, że chciałby też z samego TVP uczynić "drugiego Netfliksa". Wobec tego pomysłu krytyczny jest były prezes TVP i członek Rady Mediów Narodowych, Juliusz Braun. "We Francji czy Wielkiej Brytanii media starają się raczej tworzyć przeciwagę dla Netfliksa" - mówi w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.

Jacek Kurski postanowił nawiązać współpracę z Netfliksem na wielu polach: platforma zyskała licencje na emisję licznych produkcji z zasobów publicznego nadawcy, a w planach jest też wspólne wyprodukowanie serialu "Erynie" z Marcinem Dorocińskim w roli głównej. To o tyle bezprecedensowy przypadek, że wcześniej TVP nie udostępniało swoich produkcji innym platformom VOD, nawet krajowym. Prezes TVP chce iść krok dalej i sprawić, że telewizja publiczna będzie w Polsce "jak drugi Netlix".

Zobacz wideo Długoletnie rekordy w telewizji polskiej. "Telewizja miała twarz Ireny Dziedzic"

Kurski: To duża szansa dla TVP

Polscy użytkownicy Netfliksa mogą już na platformie oglądać takie filmy, seriale i programy z zasobów TVP jak biograficzny "Zenek" o Zenonie Martyniuku, "O mnie się nie martw" z Joanną Kulig w roli głównej, "Wojenne dziewczyny", popularny serial komediowy "Ranczo", "Służby specjalne", "Prokurator", "Artyści", a także pogram "Sanatorium miłości". Jacek Kurski w rozmowie z Wirtualnymi Mediami mówi, że to tylko część jego planu:

Nasza współpraca produkcyjna i licencyjna z Netfliksem to jedna kwestia, a druga to "netfliksowski" sposób konsumpcji mediów. Uważam, że jest przyszłością i bardzo dużą szansą dla Telewizji Polskiej. Chcemy mieć quasi netfliksowską ofertę konsumpcji mediów.

To w jego zamyśle oznacza, że od poniedziałku do czwartku pojawi się stream kilku seriali z codzienną emisją premierowych odcinków. "Seriale popularne i seriale premium po 21.30. Już od 16.00 prawie do 23.00" – snuje swoje plany. Przypomnijmy, że na swoje działania dostał w tym roku od Sejmu 1,71 mld złotych rekompensaty za zwolnienie od konieczności płacenia abonamentu emerytów i kombatantów.

>>> TVP dostaje prawie 2 mld. Jacek Kurski: Państwo powinno dawać prawie 3,5 mld zł <<<

Braun: Widać niechęć do współpracy z krajowymi nadawcami

Plany Jacka Kurskiego nieszczególnie zachwycają Juliusza Brauna, który piastował niegdyś to samo stanowisko. Obecny członek Rady Mediów Narodowych ocenia, że zachowanie obecnego prezesa TVP jest ewenementem na skalę Europy, bo w krajach takich jak Francja i Wielka Brytania, media publiczne raczej konkurują z platformą i starają się dla niej stworzyć przeciwwagę. W rozmowie z Wirtualnymi Mediami komentuje:

W Polsce mamy wyjątek. Nie wydaje mi się, aby umowa z Netfliksem była jakoś szczególnie korzystna. Widać tu niechęć do współpracy z krajowymi nadawcami w zakresie platform VoD, a lepiej komercyjny globalny gigant, niż komercyjny krajowy.

Jego zdaniem umowa z platformą nie jest szczególnie korzystna, a do tego TVP ułatwia serwisowi ominięcie przepisów - udostępniając polskie produkcje od TVP nie musi aż tak dużo inwestować w rodzime filmy i seriale.

Netflix z kolei chętnie podkreśla, że poszukuje interesujących polskich treści, by móc rozbudowywać swoją bibliotekę filmów i seriali, a także angażuje się w działania na polskim rynku, by promować lokalne tytuły, zarówno wyprodukowane na jego potrzeby, jak i uzyskane na licencji.

Do tej pory Netflix stworzył w Polsce takie filmy i seriale jak "Kajko i Kokosz", "1983", "W głębi lasu", "Erotica 2022". "Miłość do kwadratu" czy "Wszyscy moi przyjaciele nie żyją". Trwają prace nad drugim sezonem "Rojsta", na premierę czekają tytuły "Sexify" i "Otwórz oczy". Polscy twórcy i artyści byli zaangażowani w powstanie "Wiedźmina", "Kierunek: Noc", "The Eddy", "Gambit królowej" czy "Może pora z tym skończyć".