Legendarny wyczyn w "Jeden z dziesięciu". Rekordzista zdobył 533 punkty. Mógłby więcej, ale zabrakło pytań

7 września wystartowała 125. edycja znanego teleturnieju "Jeden z dziesięciu". Już w pierwszym odcinku uczestnik Tomasz Orzechowski pobił rekord programu, zdobywając 553 punkty. W finale pomylił się tylko raz, choć zdania co do jego pomyłki są podzielone.

Przed wakacjami pojawiały się informacje dotyczące zmian w teleturnieju "Jeden z dziesięciu". Telewizja Polska planowała obniżyć poziom programu. Jednak teleturniej powrócił na antenę w starej, dobrej wersji.

Zobacz wideo Długoletnie rekordy w telewizji polskiej. "Telewizja miała twarz Ireny Dziedzic"

Rekord w "Jeden z dziesięciu" został pobity. Zwycięzca teleturnieju zdobył 533 punkty

Tomasz Orzechowski, analityk z Łodzi, był uczestnikiem programu "Jeden z dziesięciu". Mężczyźnie udało się pobić dotychczasowy rekord wynoszący 493 punkty uzyskane przez gracza w jednym odcinku. Taki wynik osiągnęła Kamila Perczak, która była uczestniczką 88. edycji teleturnieju.

 

Tomasz Orzechowski wkrótce weźmie udział w Wielkim Finale teleturnieju, gdzie główną nagrodą jest 40 tys. złotych. Teraz jednak może cieszyć się nagrodą rzędu 5 tys. złotych, nagrodami rzeczowymi i pobytem w czterogwiazdkowym hotelu.

Tomasz Orzechowski mógł zdobyć więcej oczek w "Jeden z dziesięciu". Ale prowadzącemu zabrakło pytań

Tomasz Orzechowski zdobył 533 punkty, bijąc dotychczasowy rekord. Uczestnik programu dokonał tego, biorąc cały czas pytania na siebie. I gdyby nie zabrakło pytań, mógłby zdobyć znacznie więcej punktów.

Elizabeth Debicki jako księżniczka DianaThe Crown. Nowe zdjęcia Elizabeth Debicki z planu piątego sezonu serialu

W pewnym momencie, mając na koncie 373 punkty, zaliczył pewnego rodzaju "wpadkę". Pytanie, zadane przez Tadeusza Sznuka brzmiało: "Kłobuk i fedora służą do zakrywania której części ciała?". Uczestnik odparł, że chodzi o kapelusze, lecz zdaniem prowadzącego odpowiedź nie była na tyle precyzyjna, by mógł ją uznać. Chodziło przecież o część ciała - głowę.

- Gdy niesprawiedliwie według części widzów straciłem szansę, to uznałem, że nie ma sensu ryzykować utraty kolejnej i postanowiłem w miarę sprawiedliwie wyznaczać przeciwników - powiedział Tomasz Orzechowski.

Prowadzący program żartobliwie zwrócił uczestnikowi uwagę, by ten dał szansę swoim konkurentom. - Uwaga pana Tadeusza  nie miała z tym nic wspólnego, myślę, że to było po prostu zaakcentowanie przez prowadzącego sytuacji w grze - wyjaśnił uczestnik w rozmowie z o2.pl.

W rozmowie z portalem uczestnik "Jeden z dziesięciu" zapowiedział, że już w listopadzie weźmie udział w Olimpiadzie Quizowej organizowanej przez International Quizzing Association. - Quizy traktuję jak sport, jak taki jogging dla umysłu. Liczę również na to, że wystartuję jeszcze w niejednym teleturnieju, ponieważ to dobre miejsce do radzenia sobie ze stresem, a poza tym dają możliwość poznawania ludzi z pasją. Polecam każdemu taką przygodę - dodał rekordzista Tomasz Orzechowski.

Powstanie serial inspirowany działalnością Telewizji TrwamTadeusz Rydzyk bohaterem serialu "Ekler"? Inspiracją był "ślepy kult wodza"

Teleturniej "Jeden z dziesięciu" emitowany jest w Telewizji Polskiej od 3 czerwca 1994, oparty na brytyjskim formacie Fifteen to One wymyślonym przez Johna M.

Więcej o: