Sprośny, serdeczny i zaskakująco mądry. "Sex Education" robi kolejny krok - powraca z niebinarną postacią

"Sprośny, serdeczny i zaskakująco mądry" - takie określenia pojawiły się po premierze pierwszego sezonu "Sex Education". Teraz Netflix pokazuje już trzeci sezon, ale te słowa nadal pasują do produkcji, która trzyma poziom.

Pamiętacie jeszcze pierwszą scenę pierwszego odcinka? Najpierw widzimy kołyszący się sugestywnie żyrandol, po czym kamera pokazuje uśmiechającą się do telewizora, nieświadomą tego, co dzieje się na górze, panią domu. Kobieta wstaje, by wypuścić psa, w tym momencie mija siedzącego tyłem do niej przy stole mężczyznę. Następnie filmowcy prowadzą nas na górę, gdzie seks uprawia dwoje nastolatków. No i pojawia się kłopot. Nie, nie zostaną nakryci przez rodziców. Problemem jest to, że chłopak udaje orgazm.

Twórcy "Sex Education" nie boją się seksu

"Sex Education" nie boi się poruszać tematów, o których chyba w mało której polskiej szkole mówi się na lekcjach wychowania do życia w rodzinie. W serialowym liceum Moordale też zresztą rad koleżankom i kolegom udziela licealista. Na szczęście kompetentny, bo oboje jego rodzice to światowej sławy specjaliści od seksualności (co nie oznacza, że sami nie mają z życiem seksualnym problemów).

Serial 'Lucyfer'# wskrzesił Lucyfera. Netflix dał fanom trzy dodatkowe sezony, teraz czas na pożegnanie

Netflix umiejętnie łączy w "Sex Education" rozrywkę i uświadamianie. Twórcy opowiadają o związkach udanych, jeśli chodzi o uczucia, ale mających problem z fizycznością, o relacjach przemocowych, o odkrywaniu własnej seksualności. Na mnie ogromne wrażenie zrobiła choćby historia dojeżdżającej do szkoły nastolatki, którą molestuje jeden z pasażerów i solidarności, jaką okazały jej w tej sytuacji koleżanki.

W trzecim sezonie licealistów z Moordale czeka wiele zmian. Najważniejszą z nich jest chyba zmiana na stanowisku dyrektora placówki, ale dołączą też nowi uczniowie.

Zobacz wideo "Sex Education" - 3 sezon już 17 września. "Z nami czeka Cię świetlana przyszłość!" [ZWIASTUN]

Dua Saleh dołącza do serialu Netfliksa jako postać niebinarna

Dyrektorka Hope zechce zwrócić liceum dawną świetność i rozpocznie walkę o "zdrowie seksualne nastolatków", a także podejmie się trudnej próby sprowadzenia szkoły oraz jej uczniów na "właściwe tory". W tej roli zobaczymy aktorkę Jamimę Kirke, znaną z innego serialu, który nie bał się wprost mówić o seksie - "Dziewczyny". Do obsady dołącza też Dua Saleh w roli niebinarnej postaci o imieniu Cal. Dua Saleh też jest osobą niebinarną, do Stanów Zjednoczonych przybyła z Sudanu w wieku czterech lat. Pisze i komponuje piosenki, a także poezję, gra w teatrze, ma na koncie dwa albumy studyjne.

Dua Saleh w 'Sex Education'Dua Saleh w 'Sex Education' Sam Taylor/Netflix / Sam Taylor/Netflix

Zanim jednak trafiła do Stanów, uciekała z ojczyzny ogarniętej wojną domową i mieszkała w obozie dla uchodźców. 

W swojej twórczości Dua Saleh niejednokrotnie śmiało przekracza granice i miesza ze sobą kwestie religii i queer, w rozmowie z Gaytimes.co.uk mówi, że ma wiele wspólnego z graną w "Sex Education" postacią:

Obu zależy na niezależności, wolności i tym, żeby ludzie mogli wyrażać siebie w dobry sposób, tak, jak to dla nich najlepsze.

Oscar IsaacMa miliony fanów dzięki "Gwiezdnym wojnom", teraz pokazuje się w roli bez efektów specjalnych

Cal oczywiście będzie mieć problemy z nową dyrektorką Moordale, która jest byłą uczennicą tego liceum, i próbuje - jak to określa Dua Saleh - uskuteczniać w szkole "dystopijną wersję faszyzmu". Saleh zaznacza też, że zarówno wśród scenarzystów jak i konsultantów serialu znalazły się osoby niebinarne. Natomiast jeśli chodzi o własną edukację seksualną, nie wspomina jej najlepiej:

W Stanach jest z tym dość źle, nie będę kłamać, jest do bani. W liceum, opierali się na puszczaniu materiałów na ekranie telewizora i mieli naprawdę cis-seksistowskie, transfobiczne i mizoginistyczne podejście seksu i tego, co robi ciało.
Więcej o: