Disney chciał usunąć przekleństwa z filmu o Beatlesach. Peter Jackson zdradził, dlaczego zostały

"The Beatles: Get Back" to trzyczęściowy dokument wyreżyserowany przez Petera Jacksona, który postał dla Disney+. Reżyser przyznał, że Disney chciał powycinać wszystkie przekleństwa. Okazało się jednak, że pomysł spotkał się z naprawdę mocnym sprzeciwem.

To Ringo Starr i Paul McCartney zaprotestowali przeciw takiej ingerencji. Poparła ich również wdowa po George'u Harrisonie. Jak powiedział Jackson, żyjącym członkom The Beatles zależało na tym, aby dokument wykorzystujący niepokazywane wcześniej zdjęcia sprzed kilkudziesięciu lat niczego nie wygładzał, by był prawdziwy. W wywiadzie udzielonym NME reżyser powiedział o wrażeniach trójki po pierwszym pokazie:

Paul opisał film jako bardzo surowy. Powiedział mi: "To bardzo trafny obraz tego, jacy byliśmy wtedy". Ringo dodał: "To prawda". Prawdomówność jest dla nich ważna. Nie chcą wybielać. Nie chcą, żeby był ugrzeczniony.
Zobacz wideo "The Beatles" Get Back" [ZWIASTUN]

Peter Jackson: Powiedzieli: Tak rozmawialiśmy. Tak mówiliśmy. Chcemy, by świat widział zobaczył nas w ten sposób

- Disney chciał usunąć wszystkie przekleństwa, a Ringo, Paul i Olivia powiedzieli: "Tak rozmawialiśmy. Tak mówiliśmy. Chcemy, by świat widział zobaczył nas w ten sposób" - dodał Jackson, który ma na koncie m.in. "Władcę Pierścieni".

Kobieta z książką - zdjęcie ilustracyjneTina Turner przeszła przez piekło, a Artur Barciś... Najlepsze biografie

Więcej informacji filmowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

"The Beatles: Get Back" pokazuje przygotowania do nagrania albumu "Let It Be" i koncertu, który 30 stycznia 1969 roku zespół zagrał w centrum Londynu, na dachu swojej wytwórni płytowej. Był to pierwszy od trzech lat - i ostatni w historii - występ The Beatles przed publicznością.

Misia FurtakMisia Furtak i "pejzaż polskiej jesieni 2020", Kacperczyk w "Kryzysie wieku wczesnego" [PŁYTY TYGODNIA]

Jak podkreślił Jackson, Starr i McCartney po obejrzeniu po raz pierwszy całego dokumentu nie dali mu ani jednej uwagi typu "zmień to". Wszystko zostało tak, jak było przygotowane. Każdy z trzech odcinków dokumentu, który spotkał się z pozytywnymi recenzjami, trwa od dwóch do trzech godzin. W sumie to blisko osiem godzin materiału.

Więcej o: