2022 zaczyna się w TV od historycznego dołka. Nawet "Sylwesterem Marzeń" nie udało się go zasypać

W zeszłym roku roku ani jednen program w polskich stacjach telewizyjnych nie przekroczył granicy pięciu mln widzów - pokazuje opracowanie Wavemaker na podstawie danych Nielsen Audience Measurement. Jacek Kurski co prawda się nie zgadza, ale dotyczy to także "Sylwestra Marzeń".

Jak wynika z analizy agencji, taka sytuacja wystąpiła po raz pierwszy w historii prowadzenia badań telemetrycznych w Polsce* - czytamy w serwisie Wirtualne Media. Według raportu Nielsen Audience Measurement granicy pięciu milionów widzów nie udało się przekroczyć m.in. "Sylwestrowi Marzeń", który miało oglądać w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 4,9 mln widzów.

Zostań przy mnie"Nie patrz w górę" globalnym hitem Netfliksa, ale w Polsce nr 1 jest inny

Te liczby nie zgadzają się z danymi podawanymi przez prezesa TVP Jacka Kurskiego. On na Twitterze twierdzi, że średnia oglądalność imprezy to 6,1 mln widzów, a w trakcie występów Maryli Rodowicz i Sary James miało to być nawet 8,14 mln osób.

Polacy w 2021 roku w ogóle oglądali mniej telewizji

No cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że Jacek Kurski nie ufa innym pracowniom badawczym. TVP stosuje własne pomiary oglądalności, ponieważ miała zastrzeżenia do badań przeprowadzanych we wszystkich kanałach przez lata przez firmę Nielsen. Podczas Euro 2020 nawet w "Wiadomościach" próbowano wyjaśnić widzom Telewizji Polskiej, że pomiary TVP dają lepsze wyniki. Z materiału pokazanego w czerwcu tego roku wynikało np. że w trakcie meczu Polska-Słowacja dzwoniono do widzów z zapytaniem, czy oglądają mecz. Padło stwierdzenie, że TVP jest "ograbiana z pieniędzy", a w przypadku ich braku, widzowie musieliby płacić za oglądanie meczów piłki nożnej.  

Zobacz wideo Ten polski serial obejrzano 50 mln razy ca całym świecie. Jest już druga część

TVP rozpoczęła przygotowania do pozwania firmy AGB Nielsen, w związku z nierzetelnym - w ocenie nadawcy - prowadzeniem pomiaru oglądalności. - Wskutek braku transparentności, braku realnej kontroli, a być może nawet czyjegoś intencyjnego działania, system badań oglądalności wypaczył się i kompletnie spatologizował. Rynek nie jest zainteresowany jego naprawą. Pomysł pozwu wziął się stąd, że po prostu straciłem cierpliwość - mówi Wirtualnym Mediom Kurski.

Prezes Telewizji Polskiej powinien jednak być zadowolony, że ta sama firma zbadała, że pierwsze miejsce wśród najpopularniejszych stacji telewizyjnych w okresie od 1 stycznia do 20 grudnia 2021 roku zajęła właśnie TVP1. Drugi był Polsat, trzeci kanał to TVP2 (awans z miejsca czwartego), a za podium TVN. - Spada średni czas jaki spędzamy przed telewizorami i to praktycznie we wszystkich przedziałach wiekowych. Nie bez powodu od przyszłego roku część nadawców będzie sprzedawała widownię dla szerszych niż do tej pory grup docelowych - mówi serwisowi Maciej Niepsuj, buying director w MullenLowe MediaHub.

Piotr GlińskiGildia protestuje po decyzji Glińskiego. "Potwierdza mechanizm zastraszania"

*W analizie nie zostały uwzględnione transmisje sportowe. Badanie nie uwzględnia również zsumowanej widowni programów nadawanych równocześnie na więcej niż jednej antenie.

Więcej o: