Kaszubi oburzeni 830. odcinkiem "Na dobre i na złe". Nagrali odpowiedź dla producentów [WIDEO]

Po ostatnim odcinku serialu "Na dobre i na złe" emitowanym od 20 lat w TVP2 zawrzało. Chodzi o krzywdzące stereotypy na temat Kaszub i ich mieszkańców. Wiele osób jest zbulwersowanych tym, co zobaczyło. Twierdzą, że ten region Polski został ośmieszony. Kaszubi nagrali nawet własną odpowiedź na to, co zobaczyli na antenie.

Z krytyką Kaszubów spotkał się 830. odcinek "Na dobre i na złe", którego akcja częściowo rozgrywa się w kaszubskiej wsi. Doktor Andrzej Falkowicz, w którego rolę wciela się Michał Żebrowski, postanawia szukać swoich korzeni na Kaszubach i okazuje się, że trafia na pogrzeb prababci. Tam bierze udział w obrzędzie pustej nocy (ostatnia noc przed pogrzebem osoby zmarłej), gdzie jest częstowany alkoholem.

Zobacz wideo Michał Żebrowski na szalonej randce z żoną

Po 830. odcinku "Na dobre i na złe" Kaszubi oburzeni. W sieci zawrzało

Tuż po emisji 830. odcinka "Na dobre i na złe" w sieci zawrzało. Kaszubi są oburzeni tym, co zobaczyli w serialu. Uważają, że Kaszubów ukazano jako osoby, które nadużywają alkoholu i są odcięte od rzeczywistości. Widzowie wskazują, że dało się odczuć, że Kaszubów pokazano jako tych, którzy są staroświeccy, a ich zwyczaje trącą myszką.

 

Nie brakuje również potknięć, np. dr Falkowicz częstowany jest zupą brzadową w lipcu, a to jest tradycyjne wigilijne danie w tym regionie.

 

Dumni Kaszubi przygotowali filmową odpowiedź dla ekipy na "Na dobre i na złe" 

- Jestem Kaszubką. Skacząc po kanałach, usłyszałam język kaszubski, zostałam więc, oglądam i... myślałam, że oczom i uszom nie wierzę. Krindżówa jakich mało. Jak już chcieliście pokazać Kaszubów i tradycję np. pogrzebową na Kaszubach, to trzeba było zrobić to jak Pan Bóg przykazał. To, co pokazaliście, to nie jest nawet groteskowe […]. Ja i moi znajomi, dodam, że wszyscy Kaszubi, uważamy, że zostaliśmy ośmieszeni... Bardzo lubiłam ten film, ale od emisji ostatniego odcinka już nie bardzo, ponieważ ośmiesza Kaszubów. Też jestem Kaszubką i takie rzeczy, co przedstawiono w tym odcinku - zachowanie i obyczaje, nie mają miejsca. Jestem zbulwersowana takim przedstawieniem Kaszub i naszych obyczajów - mówi jedna ze słuchaczek RMF FM.

Świetlisty krzyż w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w LublinieLublin. Ogromny podświetlany krzyż oślepia mieszkańców osiedla [ZDJĘCIA]

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Niektórzy poszli o krok dalej i przygotowali specjalną odpowiedź na to, co zaproponowali im producenci serialu.

- Trzeba mieć trochę dystansu i patrzeć na to z przymrużeniem oka, przecież to telenowela. Oczywiście, że współczesne Kaszuby są inne, ale wybrano pokazanie Juszek właśnie ze względu na nasze tradycyjne walory. Nie rozumiem, dlaczego niektórych to oburza. Dla mieszkańców naszej wioski była to fajna przygoda, cieszymy się, że poznaliśmy całą ekipę filmową wraz z panem reżyserem Konradem Piwowarskim i panem Michałem Żebrowskim - ocenia z kolei sołtys wsi Juszki Karol Wysiecki, który zagrał w serialu jednego z mężczyzn niosących trumnę prababci doktora Falkowicza.

Mateusz Górski (pośrodku) jako Grzegorz Przemyk w filmie 'Żeby nie było śladów'Oscary 2022. Cztery polskie filmy z szansą na nominację. Komisja wybierze

Więcej o: