Netflix wprowadzi reklamy? Prezes: Nigdy nie mów nigdy

Informacja, że na platformie Disney+ pojawi się tańszy abonament z reklamami, wzbudziła poruszenie. Czy za tym tropem pójdą też inne serwisy streamingowe? Zapytany o to wprost został prezes firmy Netflix. Teoretycznie uspokaja, że system subskrypcji Netfliksa świetnie się sprawdza na całym świecie. Ale powiedział też "ale"...

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Zobacz wideo Przegląd filmów, które można będzie obejrzeć na platformie Netflix w 2022

Prezes Netfliksa Spencer Neumann wziął udział w konferencji Media & Telecom organizowanej przez bank Morgan Stanley w San Francisco. W trakcie panelu dyskusyjnego padł kontrowersyjny temat wprowadzenia reklam na i tak już płatnych platformach streamingowych. Na taki krok zdecydował się właśnie Disney+ w ramach tańszego abonamentu. Zapytany, czy to możliwe, że do tego samego dojdzie na Netfliksie, Neuman zażartował, że chciałby zobaczyć ludzi, którym takie rozwiązanie się naprawdę podoba.

Czy Netflix wprowadzi reklamy?

"To nie tak, że założyliśmy jakąś religię przeciwko reklamom" - powiedział Neumann i wyjaśnił, że Netflix budując strukturę finansową firmy, kieruje się raczej kategorią wrażeń odbiorców, ich wyborów i tego, co jest najlepsze dla twórców pracujących nad kolejnymi produkcjami filmowymi. Prezes nie wyklucza, że być może wprowadzenie reklam mogłoby się w jakiś sposób w ten model wpasować: "Nigdy nie mów nigdy" - powiedział w trakcie dyskusji. Ale też podkreślił, że na razie nie widzi potrzeby zmian:

To nie jest coś, co mamy obecnie w planach. Nasz model subskrypcji sprawdza się bardzo dobrze na całym świecie.

Prezes Netfliksa odniósł się też do kwestii wycofania się z rosyjskiego rynku. Zaznaczył, że tocząca się w Ukrainie wojna to "straszna tragedia", więc dalsze nadawanie na terenie Rosji zyskało bardzo trudny "wymiar moralny". Decyzję o zawieszeniu działalności podjęto też z powodu rynkowych mechanizmów - relacjonuje Deadline.

Gospodarcze snakcje nałożone przez kraje zachodniego bloku doprowadziły do tego, że zarówno Gooogle jak Apple wyłączyły w kraju systemy płatności, swoje usługi wycofały też firmy takie jak Visa i Mastercard, co praktycznie uniemożliwiało pobieranie abonamentów. Do tego dochodzi jeszcze kwestia loklanych przepisów nałożonych przez rosyjski urząd kontrolujący media i internet. Zgodnie z ich literą Netflix miałby obowiązek strumieniowania propagandowych kanałów telewizyjnych.

Wpływy z rosyjskiego rynku wynosiły mniej niż jeden procent całościowych dochodów Netfliksa. W 2021 roku platforma miała 222 mln użytkowników na całym świecie.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj

Więcej o: