Owsiannikowa protestowała w putinowskiej telewizji, teraz dostała nagrodę im. Havla. "Zniewaga"

Rosyjska dziennikarka Marina Owsiannikowa otrzymała w Oslo pokojową nagrodę im. Vaclava Havla, zmarłego w 2011 r. byłego prezydenta Czech. W marcu na antenie prokremlowskiej telewizji pokazała antywojenny baner. Nagrodzenie jej skrytykowali ukraińscy dziennikarze, którzy podkreślają, że przez lata była propagandystką Władimira Putina. "Havel przewraca się w grobie, to zniewaga jego imienia" - napisał na Twitterze jeden z nich.

Przyjmując pokojową nagrodę im. Vaclava Havla, (zmarłego w 2011 r. byłego prezydenta Czech i działacza antykomunistycznego) Marina Owsiannikowa stwierdziła, że kiedy jako studentka czytała powieść "Rok 1984" George'a Orwella, "nie wierzyła, że coś podobnego może wydarzyć się w Rosji", a jednak "myliła się". Powiedziała również, że w Rosji aresztuje się ludzi za antywojenne wypowiedzi, niezależne media są tępione, a "Putin jest zbrodniarzem wojennym, który zbudował cyniczną i fałszywą machinę propagandową". Zauważyła także, że rosyjskie media uczą Rosjan nienawiści do Ukraińców - podał niezależny ukraiński Instytut Masowej Informacji.

Zobacz wideo Andrzej Zaucha komentuje protest rosyjskiej dziennikarki

Owsiannikowa obiecała, że część pieniężną nagrody przeznaczy na pomoc Ukraińcom zmuszonym do ucieczki przed wojną. "'Pragnę przeznaczyć nagrodę Vaclava Havla na pomoc ukraińskim uchodźcom' - to najważniejsze słowa, które wypowiedziałam ze sceny. Nie sposób patrzeć bez łez na kobiety i dzieci, które mieszkają obecnie w namiotowych obozowiskach. Drodzy Ukraińcy, wybaczcie nam, jeśli potraficie…" - napisała dziennikarka na Twitterze.

Owsiannikowa otrzymała nagrodę Vaclawa Havla. Potępili to ukraińscy dziennikarze

Nagrodzenie Owsiannikowej skrytykowali ukraińscy dziennikarze i działacze. Wskazują, że przez osiem lat szerzyła ona dezinformację zgodną z linią Kremla.

"Forum Wolności w Oslo przyznało nagrodę Havla 2022 rosyjskiej propagandystce Marinie Owsiannikowej. W trakcie przemówienia powiedziała, że rosyjskie media od lat nakłaniają ludzi do nienawiści do Ukrainy. To prawda. I była jedną z tych, którzy byli za to odpowiedzialni" - napisał na Twitterze ukraiński dziennikarz Ostap Jarysz.

Dziennikarka Marina Owsiannikowa z antywojennym plakatemRosja. Marina Owsiannikowa z karą grzywny po proteście w telewizji

"Sławienie rosyjskiej propagandystki równa się pluciu na groby 30 dziennikarzy zabitych przez Rosję w ludobójstwie w Ukrainie. To zniewaga imienia Havla, który przewraca się w grobie" - stwierdził inny dziennikarz, Maksym Eristawi. "Oslo FF, możecie spier***ać w tym samym kierunku, co rosyjski okręt wojenny" - dodał.

Aktywistka Daria Kaleniuk napisała z kolei, że została zaproszona do wystąpienia na Forum Wolności w Oslo, ale gdy dowiedziała się, że nagrodę odbierze Marina Owsiannikowa, odmówiła udziału. "Poinformowałam organizatorów, że to upokarzające dla Ukraińców, iż nagradzani są rosyjscy propagandyści, którzy przez lata podsycali wojnę" - podkreśliła działaczka.

Antywojenny protest w rosyjskiej telewizji. Co zrobiła Marina Owsiannikowa?

14 marca, w czasie głównego wydania wiadomości propagandowej stacji Pierwyj Kanał, Marina Owsiannikowa stanęła za prezenterką z plakatem, na którym widniał napis "Nie dla wojny. Zatrzymać wojnę. Nie wierzcie propagandzie. Oszukują was. Rosjanie przeciwko wojnie". Opublikowała też wcześniej nagranie, w którym powiedziała, że wstyd jej za to, że uczestniczyła w tej propagandzie. Zdjęcia z programu szybko obiegły media na całym świecie, a sama dziennikarka została uznana przez wielu za symbol oporu i odwagi. Warto jednak dodać, że nie brakuje także krytycznych komentarzy i głosów wskazujących, że jej akcja była "wyreżyserowaną przez służby specjalne próbą odwrócenia uwagi od zbrodni popełnianych przez rosyjską armię w Ukrainie" - relacjonuje dw.com.

Dziennikarka Marina Owsiannikowa z antywojennym plakatemDyrektor rosyjskiej telewizji oskarża Owsiannikową o "zdradę"

Owsiannikowa w kwietniu została zatrudniona jako niezależna korespondentka w niemieckim dzienniku "Die Welt". Ukraińscy protestowali przeciwko temu 14 kwietnia w Berlinie.

Ukraińskie Centrum Łączności Strategicznej i Bezpieczeństwa Informacji twierdzi, że Owsiannikowa aktywnie działa na korzyść Rosji w jej wojnie dezinformacyjnej i psychologicznej. Uważają, że zdobyła ona uznanie i wiarygodność na Zachodzie i teraz wykorzystuje je do promowania wśród zachodnich odbiorców narracji o "konieczności" zniesienia sankcji.

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: