Podczas tegorocznego rozdania nagród Emmy Creative Arts produkcje HBO otrzymały aż 25 statuetek, spośród których największym wygranym okazał się serial "Euforia". Choć wydaje się, że dzięki takim sukcesom, czy też popularności "Rodu Smoka", HBO triumfuje ponad innymi streamingowymi gigantami, platforma może niedługo przechodzić kryzys. W ostatnich dniach z HBO Max usunięto 68 produkcji, w tym 36 produkowanych przez spółkę. Do 30 września znikną też interesujący przedstawiciele kina superbohaterskiego.
Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Tylko do 30 września będzie można obejrzeć obie części "Deadpoola" z 2016 i 2018 roku. Oba to kinowe przeboje, które zasłynęły typowym dla komiksowego pierwowzoru poczuciem humoru, nadającym lekkości coraz poważniejszym filmom z uniwersum Marvela i łamaniem czwartej ściany. Grany przez Ryana Reynoldsa Wade Wilson jest przykładem klasycznego antybohatera. Film na podstawie scenariusza Rhetta Reese’a i Paula Wernicka, wplatającym liczne nawiązania m.in. do X-Menów, wyreżyserował Tim Miller.
Kontynuacja z 2018 skupia się na stworzeniu przez Deadpoola drużyny X-Force. Na nim kończy się produkowana przez 20th Century Fox dylogia. Choć planowano nakręcić trzecią część przygód, prawa do postaci wróciły do Marvel Entertainment, co uniemożliwiło jej powstanie.
Film w reżyserii znanego z "Przerwanej lekcji muzyki" Jamesa Mangolda spotkał się z pozytywnym odbiorem, przekonując nawet antyfanów kina superbohaterskiego. W serwisie Rotten Tomatoes ma 94 proc. pozytywnych opinii krytyków, a na Filmwebie średnia ocen wynosi 7,6/10. W Wolverine'a kolejny raz wcielił się Hugh Jackman - "Logan" miał był pożegnaniem aktora z charakterystyczną rolą. W gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się też wcielający się w postać Zandera Richard E. Grant i Patrick Stewart, grający profesora Xaviera. To ta rola zagwarantowała filmowi nagrodę Saturna. "Logan" był też nominowany w czterech innych kategoriach, typowano go również do Oscarów.
Z HBO Max ma zniknąć również krytykowany "Wonder Woman 84" z Gal Gadot w roli głównej. To kontynuacja solowego filmu poświęconego tej bohaterce z 2018 roku. W Polsce zadebiutował w 2021 jeszcze w serwisie HBO Go.
Kinową premierę anulowano ze względu na pandemię. Na świecie jej datę wielokrotnie przekładano, finalnie film wyświetlono wyłącznie w wybranych, otwartych kinach. Spotkał się z umiarkowanie ciepłym przyjęciem, ale według statystyk HBO, po włączeniu filmu do oferty HBO Max, platformie przybyli nowi odbiorcy stanowiący 23 proc. nowych subskrybentów. 30 września przyjdzie jednak czas, by pożegnać się z Wonder Woman.
Platforma HBO Max została uruchomiona w 2020 roku. Jej podstawą miała być bogata oferta wspólnej biblioteki HBO i Warner Bros. W 2022 została przejęta przez koncern Discovery kierowany przez nowego szefa, Davida Zaslava. Jak informuje portal Deadline, jeden z menadżerów HBO zdradził, że obecnie żaden powstający na zlecenie spółki projekt "nie jest bezpieczny", co widać choćby po anulowaniu premiery gotowego już filmu "Batgirl", odrzuceniu animacji "Batman: The Caped Crusader" czy przesunięciu premiery "Aquamana" i "Shazama". Wiadomo jednak, że oba filmy nie zostaną wycofane. Za powód podobnych działań w stosunku do produkcji superbohaterskich nieoficjalnie wymienia się chęć zaoszczędzenia za tantiemach, które rocznie kosztowałyby ok. 100 milionów dolarów. Spekuluje się, że szef Discovery planuje zmianę profilu HBO Max. Miałyby się na nim pojawiać głównie programy rozrywkowe kierowane do innego targetu niż produkcje Marvela i DC.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina