Grała w "Wywiadzie z wampirem" u boku Toma Cruise'a. Później znienawidziło ją Hollywood

Rola małej wampirzycy Claudii nie była jej pierwszym doświadczeniem aktorskim, ale zapewniła jej rozpoznawalność. Choć wydaje się, że Kirsten Dunst nie wykorzystała swojej szansy, zdobyła statuetkę dla najlepszej aktorki w Cannes, poświęciła się niezależnemu kinu, produkcji filmowej, a nawet muzyce.

Jej debiut aktorski wyreżyserował Woody Allen, jako dwunastolatka grała u boku Brada Pitta i Toma Cruise'a, a w tym roku otrzymała nominację do Oscara. Choć najmłodsza bohaterka "Wywiadu z wampirem" wydaje się postacią trochę zapomnianą przez świat kina, Kirsten Dunst odniosła niejeden sukces. Większość z nich - dzięki udziale w niezależnych produkcjach - na własnych zasadach.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Młodsza siostrzyczka

Pierwsze doświadczenia aktorskie Dunst zdobyła dzięki krótkometrażowemu "Oedipus Wrecks", ale to "Wywiad z wampirem" okazał się przełomem w jej karierze. Aktorka wspomina, że o wymarzoną rolę młodziutkiej wampirzycy Claudii starała się kilkakrotnie, a w jej zdobyciu finalnie pomógł jej sam Tom Cruise, filmowy Lestat.

Zobacz wideo Vega o Vedze na szczęście nie jest jedyną premierą tygodnia
Wiele razy brałam udział w przesłuchaniach do tej roli. Pewnego dnia miałam kolejny test ekranowy z Tomem Cruisem i pamiętam, że byłam najwyższa ze wszystkich tych młodych dziewczyn, wyglądając przy tym chyba najbardziej dziecinnie. Tom szepnął do mnie 'podkul nogi', żebym wyglądała na jak najdrobniejszą, więc wiedziałam, że mi kibicował. Oboje pochodziliśmy z New Jersey i w końcu powiedział: Niech ta dziewczyna z Jersey dostanie angaż

- wspominała w jednym z wywiadów. Sympatia starszych i o wiele bardziej doświadczonych aktorów nie zgasła wraz z angażem. Durst powiedziała, że zarówno Tom Cruise, jak i Brad Pitt traktowali ją na planie jak młodszą siostrę. Mimo że "Wywiad z wampirem" był dopiero przepustką aktorki do kariery, za rolę Claudii została nominowana do Złotego Globu. Cruise i Pitt otrzymali za to... Złotą Malinę za stworzenie najgorszego duetu aktorskiego.

 

Od kina superbohaterskiego do niezależnego

Lata 90. nie przyniosły Kirsten Dunst angażu, który mógłby przebić kreację aktorską z "Wywiadu z wampirem", ale otrzymane propozycje pochodziły od najlepszych. Aktorka zagrała w "Przekleństwach niewinności" Sofii Coppoli, która kilka lat później zrobiła z niej Marię Antoninę. Miała też okazję sprawdzić się w produkcjach dedykowanym nastolatkom - debiutujące na początku nowego milenium "Bring It On" zyskało status klasyka gatunku.

W pierwszej połowie lat dwutysięcznych Dunst była kojarzona głównie z postacią Mary Jane z serii filmów o Spider-manie. Po kilku latach zerwała jednak z kinem bohaterskim, by dać się pochłonąć artystycznej wizji Larsa von Triera. To właśnie rola w "Melancholii" zagwarantowała jej prestiżowy tytuł na najsłynniejszym francuskim święcie filmu. Nagroda dla najlepszej aktorki podczas festiwalu w Cannes to nie wszystko - Dunst zasiadła w jury 69. konkursu głównego w 2016 roku. Wydarzenie było interesującą klamrą w jej karierze - pokazy otworzyła projekcja filmu "Śmietanka towarzyska" w reżyserii Woody'ego Allena - człowieka, który odpowiadał za pierwszy film, w jakim zagrała. To w tym okresie zakochała się w niezależnych produkcjach - zagrała w adaptacji powieści Murakamiego, a także książki poświęconej pracującym dla NASA matematykom. Próbując swoich sił jako producentka sama postanowiła zmierzyć się z przełożeniem literatury na ekrany i zaadaptować "Szklany klosz" Sylvii Plath. Porzuciła jednak ten projekt.

Nieodwzajemniona miłość Hollywood i kontrowersje

- Nigdy nie byłam wystarczająco rozpoznawalna w swojej branży - skwitowała Dunst mimo licznych sukcesów. Zarzuciła Hollywood, że wciąż jest dla świata kina naiwną aktorką z komedii dla nastolatków, "Bring It On". Jej zdaniem filmy, w których grała, zostały doceniane ze znacznym opóźnieniem, jak w przypadku "Marii Antoniny", a co za tym idzie - rzadko otrzymywała nominacje za swoje role. Zła passa została jednak przełamana w tym roku. Durst miała szansę zdobyć Oscara za najlepszą rolę drugoplanową w "Psich pazurach" Jane Campion. Zamiast zostać zwyciężczynią, stała się obiektem żartów prowadzącej, Amy Schumer, która uznała jej obecność na gali za zbędną.

Aktorka nie jest lubiana przez środowisko filmowe ze względu na kontrowersyjne wypowiedzi. W odpowiedzi na ruch #metoo uznała, że nigdy nie spotkała się z molestowaniem na planie, ponieważ "nigdy nikogo nie prowokowała". Podkreślała także w wywiadach, że bardzo ceni tradycyjny podział ról płciowych.

 

W 2022 aktorka wzięła ślub z wieloletnim partnerem Jesse Plemonsem. Obecnie jako producentka nie pracuje nad żadnym filmem, ale jako aktorka pojawi się w "Civil War" stworzonym przez Alexa Garlanda dla dystrybutora A24.

Więcej o: