Mistrza Yodę z "Gwiezdnych wojen" miała grać... małpa w masce. Tak wyglądała

Niewielki, ale potężny mistrz Jedi to jedna z najbardziej ikonicznych postaci z "Gwiezdnych wojen". Autor książki ukazującej kulisy powstawania części "Imperium kontratakuje" pisze jednak, że Yoda pierwotnie miał wyglądać zupełnie inaczej. Postać miała zagrać małpa, której planowano także nadać inne imię.

Bez Yody "Gwiezdnych wojen" nie wyobraża sobie nie tylko Luke Skywalker, dla którego spotkanie z mistrzem było przełomowym momentem, ale też chyba wszyscy fani franczyzy. Choć postać zaprojektowano ostatecznie jako sympatyczną kukiełkę, w pewnym momencie do obsadzenia tej roli rozważano małpę. Miała zagrać mistrza Jedi w piątej części serii (a drugiej pod względem powstawania), "Imperium kontratakuje".

Małpka o imieniu Buffy

Ciekawostką podzielił się J.W. Rinzler, autor liczącej prawie czterysta stron książki "The Making of Star Wars: The Empire Strikes Back" z 2010 roku, opisującej kulisy powstawania jednego z najlepszych filmów z cyklu. Choć ujawniono w niej pierwotne pomysły na wielu z bohaterów, największe zaskoczenie wzbudziła historia Yody, w którego miała się wcielić wytresowana małpa. Rozważano także animatroniczne rozwiązanie, jednak George Lucas uznał, że ówczesna technologia nie jest wystarczająco zaawansowana, by wyglądało to na ekranie wiarygodnie i spełniało oczekiwania scenarzystów.

Początkowo postać miała otrzymać również inne imię: Buffy. Ostateczna wersja imienia ma swoje korzenie w sanskryckim słowie "yoddha" oznaczającym wojownika, a w języku hebrajskim "yodea" oznacza "tego, który wie".

Krewni Yody - Muppety

Małpę, która początkowo wygrała z ideą mechanicznej wersji Yody, ubrano w niewygodny dla zwierzęcia kostium i założono jej maskę. To właśnie ona sprawiała najwięcej problemów podczas nagrań. Jedna z osób obecnych na planie, która wcześniej pracowała z naczelnymi przy "2001: Odysei kosmicznej", finalnie się poddała.

Ród smokaWzruszające pożegnanie serialowego Viserysa: To sekret, który długo nosiłem

Spójrz, ta małpa ciągle zdejmuje maskę. To się nigdy nie uda

- zacytowano w książce Rinzlera. Wynika z niej także, że twórcy postanowili zwrócić się o pomoc w przygotowaniu zastępującej żywą istotę kukiełki do twórcy Muppetów. Wbrew powszechnej opinii, to jednak nie Jim Henson zaprojektował Yodę, jakiego dziś znamy.

Zobacz wideo Filmów w seriach przybywa, cykle puchną. Nie zawsze wychodzi im to na dobre

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zwróciłem się do Jima [Hensona] i zapytałem: 'Nie chciałbyś się tego podjąć?'. Odpowiedział: 'Cóż, jestem zapracowany, robię to i tamto, pracuję nad własnym filmem, naprawdę nie mogę... ale co z Frankiem? Frank jest jak moja druga połowa'. Uznałem: 'Tak, to byłoby wspaniałe'

- wspomina George Lucas. Ostatecznie projektem kukiełki zajęli się Stuart Freedom i Frank Oz, a ostateczny kształt nieznacznie konsultowali z Hensonem. W sieci wciąż są dostępne zdjęcia trzech artystów z finalnym kształtem ich współpracy. Yoda nie wyzbył się powiązań z Muppetami. W książce Rinzlera znalazło się zdjęcie, na którym na bagnach Dagobah spędza czas z Kermitem i Piggy.

Mistrz Jedi porzucił swoją kukiełkową formę na rzecz CGI w drugiej i trzeciej części serii. W takiej formie pojawia się na ekranach również współcześnie. 

Viggo Mortensen. Kadr z filmu 'Władca Pierścieni'"Władca Pierścieni" bez Viggo Mortensena? Na początku chciał odrzucić rolę

Mimo wszystko małpy miały swój wkład w powstanie "Gwiezdnych wojen", dublując... Imperatora Palpatine'a. W scenie, w której Lord Vader konsultuje się z nim za pomocą hologramu zamiast twarzy Iana McDiarmida wykorzystano małpie oczy, aby czarny charakter wyglądał jeszcze bardziej obco i niepokojąco.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: