Serialowy Hyde tłumaczy, co czuł do Wednesday. Już na castingu przejrzał swoją postać

Najnowszy hit Netfliksa łączy burtonowską estetykę z uniwersum "Rodziny Addamsów" i klasycznym kryminałem. Główna bohaterka jest na tropie zawiłej zagadki, do której rozwiązaniem okazują się nawiązywane przez nią relacje. Jedna z nich prowadzi do poznania tożsamości Hyde'a. Uwaga, spoilery.

Wcielający się w tę rolę Hunter Doohan zdradził, co łączyło go z Wednesday i jak przejrzał swoją postać już na etapie przesłuchania.

Ostatni odcinek "Wednesday" zakończył igranie z widzami i naprowadzanie na fałszywe tropy nie tylko głównej bohaterki serialu. 16-letnia członkini rodziny Addamsów próbowała poznać prawdę, którą kryje Akademia Nevermore. Tak jak w "Twin Peaks" sowy nie były tym, czym się wydawały, tak w tym przypadku trudno ufać pozornej fasadzie niektórych postaci. Hunter Doohan, odtwórca roli Tylera, był jednak podejrzliwy jeszcze zanim otrzymał rolę.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Uwaga! Tekst zawiera spoilery.

Fałszywe tropy

Przez większą część pierwszego sezonu tożsamość potwora, który morduje uczniów i mieszkańców miasta, jest nieznana. W poszukiwaniu prawdy Wednesday bierze pod uwagę wielu podejrzanych. Rysunki Xaviera, którego dzieła pełne mrocznych wizji mogą sugerować pewne zaburzenia, to jednak zaledwie fragment śledztwa, jak się jednak okazuje - dość kluczowy. Gdy nastolatka pokazuje jeden z nich wujkowi Festerowi, ten tłumaczy jej, że na kartce widać portret Hyde'a, obłąkanego stwora, który ostatni raz opętał słynną pianistkę w latach 80. Sposób działania opisują notatki odnalezione w pamiętniku założyciela Akademii Nevermore, Nathaniela Faulknera.

To artysta z natury, ale równie mściwy w temperamencie. Zrodzony z mutacji, Hyde pozostaje uśpiony, dopóki nie zostanie uwolniony przez traumatyczne wydarzenie lub odblokowany przez indukcję chemiczną czy hipnozę. To powoduje, że Hyde rozwija natychmiastową więź ze swoim wyzwolicielem, którego postrzega teraz jako swojego pana. Staje się narzędziem wszelkich nikczemnych planów, jakie może zaproponować ten nowy pan.

- czytamy w zapiskach.

'Wednesday'Fred Armisen poświęcił się dla roli w "Wednesday" Netflixa

Co ciekawe, szkic koncepcyjny postaci mrocznego Hyde'a narysował sam reżyser połowy odcinków serialu, Tim Burton. Jenna Ortega wspomina, że różne warianty zalegały na biurku twórcy, aż w końcu scenarzyści podeszli do niego, wybrali jeden z obrazków i powiedzieli: "ten będzie odpowiedni".

HydeHyde kadr z serialu 'Wednesday' / materiały promocyjne, Netflix

Wszyscy pytają, co ona w nim widzi

Wednesday poznaje tożsamość nowego Hyde'a już pod koniec 9. odcinka, zatytułowanego sugestywnie "Kim naprawdę jesteś?". Wszystko za sprawą pozornie niewinnego zauroczenia. Dokonuje odkrycia podczas pocałunku z Tylerem, synem szeryfa miasteczka Jericho i jej potencjalnym obiektem zainteresowań, wykorzystując zdolności telepatyczne i doświadczając przełomowych dla śledztwa wizji. To, co w nich widzi potwierdza, że potwór, którego przez cały czas poszukiwała, był tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Wszystko składa się w logiczną całość: matka chłopaka również była Hydem i pogrążoną przez choroby psychiczne uczennicą Nevermore.

Pomysł, że Wednesday odkrywa, że pociąga ją seryjny morderca, jest bardzo trafny w przypadku tej postaci. Spoglądasz wstecz i myślisz: Dlaczego podoba jej się ten facet? Wygląda na takiego słodkiego mięczaka. Ale tak naprawdę wyczuwa w nim coś mroczniejszego, co moim zdaniem ma sens.

- mówi o swoim zamyśle na czarny charakter jeden ze scenarzystów serialu, Miles Millar. Czy to obustronne zauroczenie? Na to pytanie odpowiedział Entertainment Weekly odtwórca roli Tylera.

Myślę, że od początku ją rozgrywał. Może był w tym jakiś pociąg i – do czego prawdopodobnie nigdy by się nie przyznał – szacunek do niej, ale on jest pełen złości i nienawiści do niej, jej rodziny i całego Nevermore, za to, co stało się z jego matką. [...] Tylera wypełnia furia i tak usprawiedliwia swój morderczy szał.

- skomentował Hunter Doohan. To, że jego postać kryje w sobie drugie oblicze osobowości, wyczuł już na etapie castingu, choć wówczas twórcy nie wyjaśnili mu wprost, w czym rzecz. Podejrzeń nabrał podczas ostatniej rundy przesłuchań.

Pytam ich: "Czy Tyler ma mroczną tajemnicę?" A oni na to: "Nie możemy ci powiedzieć, ale możesz chcieć się tym pobawić".

- wspomina. Przygotowując się do roli, aktor czytał oryginał "Doktora Jeckylla i Pana Hyde'a", by lepiej zrozumieć, na czym polega transformacja jego postaci.

 

Poznanie tożsamości Hyde'a to nie wszystko

W 10. odcinku Wednesday odkrywa, kto jest obecnym panem Hyde'a. Okazuje się, że to nauczycielka Marilyn Thornhill aka Laurel Gates, grana przez Wednesday z lat 90., Christinę Ricci. Ze względu na zaangażowanie gwiazdy w serial, twórcy mieli świadomość, że aktorka będzie nie tylko przykuwać uwagę, ale też wzbudzać podejrzenia.

Thornhill zawsze była "wielkim złem" i mózgiem całej operacji. Kiedy obsadziliśmy Christinę, myśleliśmy, że będzie takie cholerne, migające czerwone światło nad nią. Martwiliśmy się: "o mój Boże, czy ludzie się tego po prostu nie domyślą?". Ale myślę, że to, co naprawdę pomogło, to fakt, że mieliśmy wspaniałych aktorów i aktorki we wszystkich dużych rolach. Macie Gwendoline [Christie], macie Riki [Lindhome]. Kiedy ogląda się telewizję, zazwyczaj myśli się: "ciekawe, kim jest czarny charakter? To pewnie największe nazwisko w obsadzie!". W tym przypadku mam wrażenie, że były one jakby równomiernie rozłożone.

- tłumaczy Al Gough. Zgodził się z nim także Miles Millar, podzielając obawy i dodając, że serial był ich pierwszym kryminałem, a to, co początkowo wydawało się zbyt oczywiste, później przestawało takie być.

Jenna Ortega jako Wednesday Addams w scenie tańca w serialu 'Wednesday' NetflixaLudzie oszaleli na punkcie sceny tańca Wednesday. Zobaczcie reakcję ekipy filmowej

Pierwszy sezon "Wednesday" można oglądać na platformie Netflix od 23 listopada 2022.

Więcej o: