Każda widzka zrozumie radość Ellie w "The Last of Us". Twórcy łamią kolejne tabu

Menstruacja pozostaje tematem tabu, chociaż dotyczy niemal połowy społeczeństwa. Na szczęście okres normalizuje coraz więcej filmów i seriali, a do grona twórców zgrabnie przemycających niewygodne dla wielu treści dołączyły osoby odpowiedzialne za hit HBO "The Last of Us".

Menstruacji doświadcza niemal połowa społeczeństwa przez większość swojego życia. Niestety nadal bywa ona w źródłem stygmatyzacji i wykluczenia. Kobiety na całym świecie doświadczają nie tylko ubóstwa menstruacyjnego - nie każdą stać na niezbędne przy okresie środki higieniczne - ale również poczucia wstydu.

Menstruacja w "The Last of Us". Serial normalizuje temat tabu

Menstruacja wciąż budzi kontrowersje, a nawet obrzydzenie. W reklamach podpasek krew przez lata zastępowało się niebieskim płynem, a środki higieny "ukrywano" w kolorowych opakowaniach. W niektórych szkołach nadal o cyklu miesiączkowym uczą się wyłącznie dziewczynki, a chłopcy są "chronieni" przed wiedzą na temat używania tamponów czy podpasek. Narracja potęguje poczucie wykluczenia i wstydu, przez co zagadnienie pozostaje tematem tabu. Jak podaje Kulczyk Foundation, 42 procent badanych kobiet przyznaje, że w ich rodzinnym domu o miesiączce się nie mówiło lub nie mówi.

Podobnie sytuacja wygląda często w popkulturze. Okres w filmach bywał pretekstem do żartów i zawstydzania bohaterek opowieści, a nawet odstraszania od nich mężczyzn. O menstruacji dziewczyny szepczą na korytarzach, a wizja plamy krwi na ubraniu budzi grozę. Na szczęście od lat na ekranach pojawiają się produkcje, które normalizują temat. Cieszy fakt, że należy do nich hitowy serial HBO "The Last of Us", który gromadzi przed ekranami tak szeroką publikę.

Główną bohaterką produkcji jest nastoletnia Ellie (Bella Ramsey). Zwykle pierwsza miesiączka pojawia się między 11. a 15. rokiem życia, co oznacza, że dziewczyna poza wszystkimi problemami wynikającymi z życia w postapokaliptycznym świecie, ma jeszcze jeden - brak dostępu do środków higienicznych. W trzecim odcinku serialu Joe (Pedro Pascal) l i Ellie trafiają do opuszczonego budynku, gdzie nastolatka znajduje opakowanie tamponów Tampax Pearl.

Ellie znajduje w wyprawce kubeczek menstruacyjny. Twórcy przełamują tabu

Jej radość nie dziwi zapewne żadnej z widzek epizodu. Ten model tamponów pojawił się w sprzedaży w 2002 roku, a produkt stał się hitem dzięki wygodnemu aplikatorowi, podobne opakowania można spotkać na sklepowych półkach do dziś. W szóstym odcinku serialu twórcy idą krok dalej.

Zobacz wideo Zwiastun 7. odcinka "The Last of Us"

Tampony i podpaski to najpopularniejsze środki higieniczne używane podczas okresu. Wiedzy o innych, często o wiele bardziej ekologicznych, rozwiązaniach brakuje nie tylko mężczyznom, ale także kobietom. Dlatego cieszy fakt, że w szóstym odcinku "The Last of Us" pojawił się kubeczek menstruacyjny.

Kiedy Ellie i Joel dotarli do hrabstwa Jackson, Maria (Rutina Wesley), partnerka brata głównego bohatera, Tommy'ego (Gabriel Luna) przygotowuje dla nastolatki wyprawkę. Ma dla niej nie tylko nowe ubrania i buty, ale również kubeczek menstruacyjny z dokładną instrukcją użycia, który niezwykle zainteresował bohaterkę serii.

Na ekranie widzimy produkt firmy DivaCup, która na początku lat dwutysięcznych była jedynym dużym producentem kubeczków menstruacyjnych. Serialowa pandemia wybuchła w 2003 roku, zanim ten sposób radzenia sobie z okresem stał się popularny, co jedynie podkreśla, jak cenny prezent Ellie otrzymała od Marii.

Kubeczki menstruacyjne to jednak nie tylko ekologia, którą mieszkańcy postapokaliptycznego świata, raczej nie mają czasu się przejmować. Przede wszystkim rozwiązanie jest bardzo praktyczne i wygodne. Producenci tamponów zalecają, by pozostawiać je w pochwie nie dłużej niż osiem godzin. W warunkach walki o przetrwanie okazji do zmiany tamponu w odpowiednim czasie może nie być wiele. Za to niezastosowanie się do instrukcji może prowadzić do wielu infekcji, a nawet wstrząsu toksycznego. Użytkowanie kubeczka menstruacyjnego może być dłuższe, zaleca się jego opróżnianie co 12 godzin.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: