Studio Ż. "Męskie Granie to nie jest odcinanie kuponów. To wejście do świata, do którego nie mamy wstępu"

Za nami drugi odcinek Studia Ż. Tym razem gośćmi Kasi Nosowskiej byli Igor Walaszek, Krzysztof Zalewski, Marcin Macuk i Michał "Fox" Król, którzy dali się ponieść wspomnieniom o zeszłorocznej edycji Męskiego Grania i współpracy w Męskie Granie Orkiestrze.
Zobacz wideo

Kolejny odcinek Studia Ż, podobnie jak poprzedni, okazał się bombą dobrej energii i sympatycznych opowieści. Kasia Nosowska i jej rozmówcy zabrali widzów w podróż sentymentalną po 10., jubileuszowej edycji Męskiego Grania, podczas której współtworzyli Męskie Granie Orkiestrę.

Zobacz też: Męskie Granie otworzyło im drogę do gwiazd. "Scena Ż to dla nas przepiękny obowiązek" >>

Studio Ż. Krzysztof Zalewski: Przesiąknąłem technem przez Bass Astral x Igo. Zawsze się kradnie od najlepszych

Rok temu Męskie Granie promował singiel "Sobie i Wam" - Marcin Macuk opowiedział, że warstwę muzyczną do tej piosenki stworzył z Michałem "Foxem" Królem niemalże w jedną noc, chociaż przyniesionej do Foxa gitary nawet nie zdążył wyjąć. Zeszłoroczna odsłona Męskiego Grania była szczególnym przeżyciem dla Igora Walaszka z duetu Bass Astral x Igo, który "awansował" do MGO po udanych występach na Scenie Ż w 2018 roku.

Szczególnie udany okazał się koncert przedłużony przez awarię na dużej scenie. Narzucony limit 20 minut przerodził się wtedy w pełnowymiarowy, 50-minutowy show. - Komuś z dużej sceny zepsuł się komputer i uznaliśmy z Kubą, że nie będziemy schodzić i pomożemy im - mówił Walaszek. Oglądający Studio Ż internauci, którzy byli wtedy na Męskim Graniu, zapewniali w komentarzach, że awaria była "darem od losu", bo "Bass Astral x Igo mogli w pełni pokazać swoją klasę i genialny styl". 

Jak potwierdzili wszyscy zgromadzeni w studiu, kolaboracje na Męskim Graniu przekładają się na muzykę tworzoną poza trasą. Krzysztof Zalewski przypomniał, że w zeszłym roku wystąpił kilkakrotnie z Bass Astral x Igo i podkreślił, że "na tyle przesiąknął tym technem", że jego najnowszy singiel to oczko właśnie do muzyki tworzonej przez chłopaków. - Zawsze się kradnie od tych najlepszych - skwitował.

Zobacz też: "Kiedy przyjdzie rano, to inny będzie kraj". Nowa piosenka Zalewskiego nas opętała jeszcze przed refrenem >>

Studio Ż. Nosowska: Na Męskim Graniu wszystko jest anegdotą

Nosowska jako zawzięta prowadząca przyparła gości do muru m.in. pytaniem o to, który kawałek chcieliby usunąć ze świadomości ludzi na całym świecie i przygarnąć jako swój. Marcin Macuk wybrał "Lambadę", ale szybko zmienił zdanie na dyskografię Michaela Jacksona; Zalewski i Igo uznali, że chętnie przejęliby twórczość Beatlesów, natomiast Michał "Fox" Król zająłby się dorobkiem Fleetwood Mac. Sama Nosowska stwierdziła z kolei, że "zabrałaby wszystko" Beyonce.

W Studiu Ż roiło się jednak przede wszystkim od wspomnień o wyjątkowej atmosferze zarówno na scenach Męskiego Grania, jak i za kulisami. Krzysztof Zalewski przywołał m.in., sytuację, gdy wraz z Piotrem Stelmachem urządzili wspólną imprezę urodzinową. Cukiernicy dwa tygodnie robili torty, zaś panowie po finale w Żywcu wzięli po jednym i... przyłożyli sobie nawzajem w twarz. Kasia Nosowska nadmieniła:

Państwo może myślą, że Męskie Granie to jest granie, wszyscy grają, ładnie wyglądają, ale te nasze opowieści są szalenie wyzute z tzw. anegdoty. To nie jest tak, że tych anegdot nie ma - są, ale państwo nie możecie ich poznać. Tam wszystko jest anegdotą.

Z kolei Michał "Fox" Król celnie podsumował MG od strony muzycznej: - Męskie Granie to wspaniała okazja, żeby wejść do świata, do którego nie mamy wstępu. Dla mnie to jest bardzo rozwojowe. Dużo z tego, co zrobiliśmy, w nas zostaje. To nie jest odcinanie kuponów, tylko nowe doświadczenia, które pokonaliśmy.

Tak jak w poprzednim odcinku, opowiadane przez artystów historie przeplatały nagrania z finału Męskiego Grania 2019 w Żywcu. Mogliśmy na nowo przeżyć takie wykonania Męskie Granie Orkiestry jak m.in. "Zamki na piasku" Lady Pank, "Długość dźwięku samotności" Myslovitz, nieodłączne "Sobie i Wam" czy "Zazdrość" Hey. Wersja Krzysztofa Zalewskiego i Igo doczekała się nawet nominacji do Fryderyka.

 

W trzecim (i niestety ostatnim) odcinku Studia Ż zamiast wspominać spojrzymy w przyszłość, bo na kanapach u Kasi Nosowskiej zagoszczą członkowie - a właściwie członkinie - Męskie Granie Orkiestry 2020. Prowadząca zapowiedziała, że mamy się spodziewać trzech kobiet i świetnego singla - szczegóły poznamy 1 lipca o 19:00.