Kobiety Męskiego Grania wybaczyły facetom. Od lat tworzą na trasie czystą magię

Singiel Męskiego Grania w 2011 roku głosił: "Kobiety nam wybaczą". I wybaczyły, po czym szybko wkroczyły do akcji. Odkąd przy trzeciej edycji szefostwo nad MG sprawowała Kasia Nosowska, impreza otworzyła się na mocne damskie głosy, które na stałe wpisały się w DNA projektu. Do tego stopnia, że tegoroczna Męskie Granie Orkiestra będzie kobietą.
Zobacz wideo

"Późno już i wieje, a słowa nic nie znaczą/I wierząc w cud, patrzymy w noc, kobiety nam wybaczą/I rozkołyszą znowu w nas męską muzykę" - słyszymy w utworze "Kobiety nam wybaczą", który promował Męskie Granie w 2011 roku. Wojciech Waglewski, jeden z autorów tego kawałka i pierwszy szef MG, zapewnia, że według niego "Męska muzyka", czyli główna inspiracja dla Męskiego Grania, to muzyka "tworzona z myślą o kobiecie". Artyści MG w latach 2010-11 myśleli o paniach na tyle ciepło, że w 2012 roku te weszły na sceny Męskiego Grania i zawładnęły nimi na dobre.

Zobacz też: Męskie Granie. Wojciech Waglewski: Pierwszy singiel to była beka z amerykańskiego hard rocka >>

Męskie Granie i kobiety na froncie. Kasia Nosowska: Pomysł, żeby taką woltę wykonać, nie zrodził się w mojej głowie

Zaczęło się od Kasi Nosowskiej, której w 2012 roku zaproponowano objęcie funkcji dyrektor artystycznej Męskiego Grania. Niedługo po rozpoczęciu trzeciej edycji wokalistka w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" tak skomentowała swoje nowe zadanie:

Szczerze mówiąc, sama nie wpadłabym na tak szalony pomysł. Obserwowałam poprzednie dwie edycje Męskiego Grania i wydawało mi się, że nie ma sensu zmieniać formuły, która się sprawdziła i która została ciepło przyjęta przez publiczność. I pomysł, żeby taką woltę wykonać, nie zrodził się w mojej głowie. Ale później musiałam podjąć decyzję, czy wezmę w tej "prowokacji" udział. Po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że jestem już na tyle - delikatnie rzecz ujmując - dojrzałą osobą, że jeśli porywać się na szalone wyzwania, to kiedy, jak nie teraz?

Męskie Granie promował wtedy wspólny singiel Nosowskiej i Marka Dyjaka pod tytułem "Ognia!", zaś na koncertowych scenach obok mocnej męskiej reprezentacji stanęły Julia Marcell, śpiewaczka operowa Aleksandra Kurzak, Kari Amirian, Brodka czy Muzykoterapia na czele z Izą Kowalewską. Tak rozpoczęła się wielka - i bardzo dobra - zmiana na muzycznym froncie Męskiego Grania. Rok później ukazał się świetnie przyjęty utwór "Jutro jest dziś", wykonywany przez Nosowską i O.S.T.R.-a. Na Męskim Graniu pojawiły się wtedy Natalia Przybysz, Patti Yang, Iza Lach, Mela Koteluk, Maria Peszek czy Grażyna Łobaszewska.

 

Kasia Nosowska, która od 2012 roku regularnie koncertuje podczas trasy, utorowała do tego wydarzenia drogę takim artystkom jak Daria Zawiałow, Julia Pietrucha, Mery Spolsky czy wspomniane Monika Brodka i Mela Koteluk, które mają za sobą występy w Męskie Granie Orkiestrze. Brodka w Studiu Ż żartowała, że w 2017 roku, kiedy w MGO towarzyszyli jej Piotr Rogucki i Tomasz Organek, musiała zgolić głowę, żeby poczuć się przy nich "bardziej męsko".

 

Koteluk mówiła natomiast pięć lat temu w "Wyborczej" o pracy z Fiszem, Organkiem, Andrzejem Smolikiem i Krzysztofem Zalewskim: - Nie sądziłam, że zostanę zaproszona do szeregów MGO jako jedyna kobieta. To, jak się domyślam, przede wszystkim zasługa Andrzeja Smolika. (...) To rzeczywiście zestaw mocnych, wyrazistych charakterów i wybitnych muzyków, prawdziwy dream team. Jestem mocno przyzwyczajona do współpracy z muzykami ze swojego zespołu. Próby przed koncertem inauguracyjnym, który odbył się na początku czerwca nad Wisłą w Warszawie, były dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem, poznałam nową, inną energię i musiałam podjąć nieznane mi wyzwanie. 

 

Zobacz też: "Niby mnóstwo ich dzieli, a jednak razem tworzą coś genialnego". Jak Męskie Granie łączy odmienne style muzyczne >>

Męskie Granie 2020. Dziewczyny rozdają karty w Męskie Granie Orkiestrze

Tegoroczna edycja Męskiego Grania ze względu na epidemię koronawirusa nie odbędzie się w tradycyjnej formie. Marka Żywiec, sponsor projektu, przygotowała jednak niespodziankę dla miłośników wydarzenia. Podobnie jak w poprzednich latach, powstał singiel promujący projekt, nagrany przez zupełnie nową Męskie Granie Orkiestrę.

Przed premierą utworu fani mogli przypomnieć sobie poprzednie hymny trasy – wszystko za sprawą interaktywnego formatu Studio Ż, który wystartował 13 czerwca. Kasia Nosowska w jego drugiej odsłonie zdradziła, że tym razem skład MGO zasiliły trzy wyraziste artystki. Czy tylko się z nami droczyła, a może czeka nas jeszcze więcej niespodzianek, przekonamy się 1 lipca w ostatnim odcinku Studia Ż.