20 lat temu zaśpiewał "Candle In The Wind" dla księżnej Diany, choć napisał ją dla innej. Elton John w przyszłym roku znowu zagra w Polsce

Marylin Monroe, Janis Joplin, księżna Diana i zapomniany chłopiec, nastoletnia ofiara AIDS. Co łączy te postacie? Piosenka, którą Elton John od czterech dekad śpiewa, żeby uczcić ich pamięć.

Elton John, jedna z największych gwiazd współczesnej sceny muzycznej, wybiera się na kolejny koncert do Polski. Tym razem wystąpi w sopockiej Operze Leśnej, na jednej z najbardziej nietypowych scen w Europie, w której naturalną scenografię stanowi ściana gęstego, zielonego lasu. Koncert odbędzie się 9 lipca i będzie częścią światowej trasy koncertowej, promującej najnowszy album artysty, płytę „Wonderful Crazy Night”.

Rok ważnych rocznic

Ten koncert i cała ta trasa odbywać się będzie w szczególnym dla brytyjskiego artysty momencie - 2017 rok będzie dla niego rokiem kilku ważnych jubileuszy. Zacząć wypada od tego, że Reginald Kenneth Dwight, bo tak naprawdę nazywa się ten brytyjski artysta, przyszedł na świat dokładnie 70 lat wcześniej - urodziny będzie obchodził pod koniec marca.

Elton John - koncert w Warszawie w 2010 roku.Elton John - koncert w Warszawie w 2010 roku. Fot. Franciszek Mazur / Agencja

Ale to nie jedyny jubileusz, który wiąże się z przyszłym rokiem. To właśnie wtedy Elton John będzie obchodził także okrągłą, pięćdziesiątą, rocznicę współpracy z Bernie Taupinem. To jeden z najbardziej pracowitych i płodnych tandemów na światowej scenie muzycznej: kompozytor Elton John i tekściarz Taupin stworzyli wspólnie niezliczoną już dziś ilość utworów, które znalazły się na trzydziestu płytach firmowanych przez tego pierwszego. Wiele z nich zostało wielkimi światowymi przebojami.

Elton John obchodzić będzie także rocznicę, równie ważnej jak jego działalność artystyczna, aktywności na polu charytatywnym. Dokładnie ćwierć wieku temu brytyjski muzyk powołał do życia fundację swojego imienia, która finansuje programy badawcze mające na celu poprawę jakości profilaktyki medycznej związanej z AIDS i wywołującym tę chorobę wirusem HIV. 

Kolejna okrągła rocznica związana będzie z konkretną piosenką: jednym z najbardziej znanych, najbardziej przebojowych, a zarazem - najbardziej lirycznych i pełnych emocji utworów z dorobku artysty, „Candle In The Wind”. Dokładnie dwie dekady wcześniej Elton John wykonał po raz pierwszy nową, nieco zmodyfikowaną wersję tej piosenki, która stała się symbolem ważnego wydarzenia w historii Wielkiej Brytanii: śmierci najbardziej chyba popularnej, wywołującej wielkie emocje, członkini rodziny królewskiej, księżnej Diany.

 

Talenty odchodzące za wcześnie

Ale ta piosenka - wbrew obiegowej opinii - wcale nie została napisana specjalnie dla niej. Powstała ponad dwie dekady wcześniej, żeby upamiętnić kogoś zupełnie innego. W 1973 roku Taupin i Elton John postanowili przypomnieć niezwykle ważną dla siebie postać, jedną z największych i najsłynniejszych aktorek wszech czasów - Marilyn Monroe, która zmarła ponad dekadę wcześniej.

Piosenka, opublikowana na wydanym w 1974 roku albumie „Goodbye Yellow Brick Road”, zaczynała się od inwokacji do aktorki, w której Taupin posłużył się jej prawdziwym imieniem i nazwiskiem, Norma Jean Baker. Autor tekstu w wywiadach opowiadał później, że choć odniósł się do konkretnej osoby, piosenka miała mieć nieco szerszy wydźwięk i opowiadała o ważnych, utalentowanych na różne sposoby ludziach, którzy umierają w młodym wieku. Taupin wspominał przy okazji Janis Joplin - to właśnie z nią wiązała się wykorzystana przez niego w tytule piosenki metafora „świecy na wietrze”. 

W 1987 roku piosenka powróciła do radia i do świadomości słuchaczy - została wydana na koncertowej płycie Eltona Johna, zarejestrowanej rok wcześniej podczas występu w Sydney w Australii. Potem trafiła na singiel, który - co rzadko się zdarza - zdobył wyższe miejsca na listach przebojów niż oryginalna wersja studyjna.

Nowego wymiaru piosenka nabrała kilka lat później: podczas jednego z koncertów, 7 kwietnia 1990 roku, artysta zadedykował ją Ryanowi White’owi. Zapomniany dziś chłopak był wówczas jedną z ikon walki o poprawę sytuacji osób chorych na AIDS. Jego historia zaprzeczała bardzo wyraziście czarnej propagandzie rozprzestrzenianej przez tych, którzy twierdzili, że choroba jest „karą za grzechy dla homoseksualistów” - a White po prostu był chory na hemofilię, chorobę krwi, która wymagała jej częstego przetaczania. Podczas jednej z transfuzji zaraził się wirusem. Potem stał się aktywistą i ważnym symbolem w walce o poprawę sytuacji losu chorych. Chłopak zmarł dzień po tym, kiedy Elton John opowiedział o nim ze sceny.

Elton John - koncert w Sopocie w 2006 roku.Elton John - koncert w Sopocie w 2006 roku. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Piosenka dla księżniczki

Kolejną odsłonę „Candle In The Wind” Elton John przedstawił światu w 1997 roku. Piosenka zyskała wtedy nieco zmieniony tekst, podtytuł „Goodbye England’s Rose” i nową dedykację - ta wersja poświęcona została księżnej Dianie, która zginęła w wypadku samochodowym 31 sierpnia tego roku.

Nowa wersja piosenki okazała się trafiać idealnie w emocjonalne zapotrzebowanie Brytyjczyków, zwłaszcza tych, którzy byli zakochani w najbardziej zbuntowanej i kontrowersyjnej członkini rodziny królewskiej, autorce wielu skandali i sytuacji głośno dyskutowanych w brytyjskich mediach, ale i w zwykłych brytyjskich domach. Nic więc dziwnego, że popularność lirycznej ballady oddającej nastroje wielu słuchaczy osiągnęła rekordowe rozmiary.

Singel z nową wersją piosenki osiągnął to, do czego jej poprzednie odsłony nawet się nie zbliżyły - bez trudu wskoczył na pierwsze miejsca list przebojów w wielu krajach i zostawał tam przez wiele tygodni. Do dziś pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się singli w historii rynku muzycznego.

A co najważniejsze - tę piosenkę z pewnością będzie można usłyszeć na lipcowym sopockim koncercie. Elton John zapowiada bowiem, że owszem, będzie promował materiał ze swego najnowszego albumu, ale że w repertuarze jego najnowszych występów nie zabraknie także wielkich przebojów z przeszłości.

Elton John wystąpi w Polsce 9 lipca. Koncert odbędzie się w Operze Leśnej (Sopot, ul. Moniuszki 12). Bilety trafiły do sprzedaży 4 listopada, można je kupić w cenie 299-749 zł.