Na plaży i nie tylko. Polecamy 5 seriali, które warto nadrobić w wakacje - są fajne, krótkie, więc możesz je oglądać, gdzie tylko chcesz

Wakacje to moment, w którym możemy trochę wyluzować, ale to wcale nie oznacza, że zupełnie zwalniamy tempo. Nie da się zrobić sobie wakacji np. od kultury, a w ogóle kto by tego chciał? Na wakacje polecamy tytuły dobre, fajne i krótkie - idealne do obejrzenia w kilka godzin.

Pod parasolem na plaży, otulając się śpiworem pod namiotem, nad basenem w czterogwiazdkowym hotelu czy w pociągu - dzisiaj chcemy mieć dostęp do filmów czy seriali zawsze i wszędzie. W takich chwilach przydaje się dobry sprzęt, który sprosta wymaganiom w każdej sytuacji, jak Huawei MateBook 13, z którego można bezpiecznie korzystać nawet w gorące dni, a gdy zajdzie potrzeba, wyciągnąć z kieszeni tablet, który teraz można dostać za złotówkę przy zakupie laptopa.

"Gentleman Jack" - XIX-wieczna historia na nowoczesnym ekranie

Wiadomo, że w podróży z plecakiem czy walizkami najlepiej ogląda się seriale na lekkim i wydajnym urządzeniu, a to pozwala na jednym ładowaniu odtwarzać filmy nawet przez 10 godzin. Tyle czasu wystarczy nawet na jeden, pełny sezon serialu. W dodatku Huawei MateBook 13 jest lekki, poręczny, jego wielkość jest równa kartce papieru A4, a grubość po złożeniu to zaledwie 15 mm. Te i inne cechy sprawiają, że to idealny sprzęt do zabrania w podróż.

Przy wykorzystaniu czytnika linii papilarnych laptop jest gotowy do pracy w ciągu 8 sekund od momentu włączenia i 6,6 sekund od wyjścia z trybu uśpienia. Można więc wykorzystać każdą wolną chwilę na przykład, by poznać bohaterkę miniserialu "Gentleman Jack". To oparta na faktach historia XIX-wiecznej właścicielki ziemskiej, która postanawia wziąć ślub z kobietą. Anne Lister opisywała swoje życie w pamiętniku, używając specjalnego kodu - dopiero niedawno udało się rozszyfrować treść zapisków i nic dziwnego, że szybko zainteresowali się nią filmowcy.

Huawei MateBook 13Huawei MateBook 13 fot. Huawei

"Nocny recepcjonista" - dramat szpiegowski w rewelacyjnej obsadzie 

Widzowie spragnieni nagłych zwrotów akcji i tajemnicy powinni sięgnąć po telewizyjną adaptację powieści "Nocny recepcjonista" Johna le Carre. To powieść wydana w 1993 roku, której akcja rozgrywa się tuż po zakończeniu zimnej wojny. Głównym bohaterem jest były brytyjski żołnierz oddziałów specjalnych Jonathan Pine, obecnie pracujący na nocnej zmianie w luksusowym hotelu. Kobieta o imieniu Sophie sprawia, że Jonathan zostaje uwikłany w sprawy Richarda O. Ropera, groźnego handlarza bronią. Nagle znajduje się w środku rywalizacji różnych wywiadów.

Na planie ekranizacji spotkał się fantastyczny aktorski duet: Hugh Laurie - szerzej znany z serialu "Doktor House", ale mający w dorobku wiele innych świetnych ról w kinie, telewizji i teatrze, oraz Tom Hiddleston. Tego drugiego miliony pokochały za rolę Lokiego w serii o Avengersach, ale to przecież również uznany aktor szekspirowski, wielokrotnie nagradzany za role teatralne. Partneruje im zdobywczyni Oscara Olivia Colman.

"Nocny recepcjonista" to wciągająca akcja, mnóstwo emocji i piękne krajobrazy. Akcja rozgrywa się zarówno w upalnym Kairze, pokazanym w ciepłych barwach, jak i w zimnej, biało-niebieskiej ośnieżonej Szwajcarii. Na 13-calowym ekranie z ramkami tak wąskimi, że sprawia wrażenie większego (a w rozbudowanej konfiguracji jest dotykowy) można dzięki rozdzielczości 2K dostrzec wiele detali, tym bardziej, że laptop odwzorowuje 100 proc. kolorów palety sRGB. Te ujęcia zasługują na to, by oglądać je na ekranie, który automatycznie dostosowuje swoją jasność oraz kontrast do warunków otoczenia i z dźwiękiem Dolby Atmos®, porównywalnym z tym, którego doświadczamy w nowoczesnych kinach - tym bardziej, że w „Nocnym recepcjoniście” nie zabraknie choćby wybuchów, a w scenach rozmów atmosfera jest tak gęsta, że można ją ciąć nożem.

"Rok za rokiem" - czy tak będzie wyglądać nasza przyszłość?

"Rok za rokiem" to z kolei serial z Emmą Thompson w roli populistycznej polityczki. To pozycja, która powinna spodobać się fanom technologii i seriali takich jak "Black Mirror”, bo akcja rozpoczyna się współcześnie i sięga w przyszłość. Scenariusz koncentruje się na pokazaniu 15 lat z życia pewnej rodziny z Manchesteru w zmieniającym się świecie. W sześciu odcinkach dostajemy miks tego, jak może w niedalekiej przyszłości wyglądać nasza rzeczywistość, ale także szczyptę politycznej satyry, rodzinnych dramatów i doskonałego aktorstwa.

Gdy - o co przy takim serialu nie trudno - przed ekranem zastaje wieczór, bardzo docenimy to, że ekran FullView przy wykorzystaniu autorskiego oprogramowania filtruje do 30 proc. męczącego oczy niebieskiego światła. To sprawia, że oczy mniej się męczą przy oglądaniu kilku odcinków z rzędu. Gdy przy serialu spędzamy noc pod gwiazdami, ocieplenie barw sprawia, że organizm wydzieli podczas oglądania więcej melaniny niż przy korzystaniu z innego sprzętu i łatwiej będzie zasnąć.

"Ekipa" - polska serialowa klasyka

A następnym razem może sięgniemy po coś z klasyki i jednocześnie z polskiego podwórka? "Ekipa" to tylko 14 odcinków, ale na 100 procent ten tytuł zostanie w pamięci na dłuższy czas. Agnieszka Holland w 2007 roku (aż trudno uwierzyć, że minęło tyle lat!) nakręciła jeden z najlepszych polskich seriali.

Głównym bohaterem "Ekipy" jest politolog i ekonomista Konstanty Turski, który w wyniku splotu różnych wydarzeń dość niespodziewanie zostaje premierem. To była pierwsza polska próba zmierzenia się z political fiction w Polsce i próba bardzo udana.

W serialu zagrała naprawdę świetna obsada - m.in. Marcin Perchuć, Janusz Gajos, Andrzej Seweryn, Krzysztof Stroiński, Katarzyna Herman, Małgorzata Zajączkowska. Można by tak wymieniać i wymieniać. Fabuła była jednocześnie aktualna, uniwersalna, a momentami… prorocza. Warto poznać "Ekipę". Nawet jeśli ktoś zdecyduje się na oglądanie całości za jednym zamachem i rozładuje laptopa podczas tzw. binge-watchingu, w zaledwie 15 minut można wypełnić baterię Huawei MateBook 13 energią, która zapewni mu nawet 2,5 godziny pracy, i obejrzeć kolejne odcinki. Co ważne, dzięki nowej konstrukcji podwójnych wentylatorów nawet przy wysokich temperaturach można bezpiecznie korzystać z laptopa.

Huawei MateBook 13Huawei MateBook 13 fot. Huawei

"The Kominsky Method" - co za duet!

I na koniec coś lżejszego. Aktorzy Michael Douglas i Alan Arkin do spółki z Chuckiem Lorre’em (tym od "Dwóch i pół" i "Teorii wielkiego podrywu") pod koniec zeszłego roku wypuścili ośmioodcinkowy serial komediowy "The Kominsky Method".

"The Kominsky Method" to najlepszy serial komediowy tego roku (twórcy na potwierdzenie mają papiery i statuetkę - Złoty Glob). Nagrodę Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej odebrał również Douglas, a Arkin był nominowany. Aktorski kunszt pokazują tu w każdej scenie. Jest zabawnie, czasem odrobinę gorzko - panowie z dystansem i autoironią pokazują, jak z humorem radzić sobie, a czasem nie radzić, ze starością, śmiercią przyjaciół czy kwestią seksu po siedemdziesiątce.

Naprawdę, trudno oderwać się od tej produkcji po jednym czy dwóch odcinkach. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, bo podczas oglądania chcemy napisać emaila, sprawdzić co w sieci czy - mimo wakacji - chwilę popracować, nie ma problemu. Dzięki 8 GB RAM i procesorowi Intela ósmej generacji szybko i płynnie można korzystać z wielu aplikacji i rozwiązań chmurowych jednocześnie, a tworzenie projektów, które wymagają dużej mocy obliczeniowej, nie stanowi żadnego problemu.

A o czym opowiada "The Kominsky Method"? To serial o Sandym, który kiedyś był aktorem, a dzisiaj uczy aktorstwa innych. Firmę prowadzi z córką, ale chyba najbliższą mu osobą jest jego agent - Norman. Jeśli znacie "Grace i Frankie", pokochacie tę produkcję. Jeśli nie znacie, szybko nadrabiajcie jeden i drugi tytuł. Jeśli jest ryzyko, że podczas wakacji znajdziecie się poza zasięgiem wifi, polecamy ściągnięcie ich na dysk. Wiele platform VoD oferuje taką możliwość i warto z niej skorzystać. Huawei MateBook 13 jest dostępny w dwóch wersjach - z dyskiem SSD 256 GB i SSD 512 GB, więc nie ma obawy, że się nie pomieszczą. No i dzięki temu, że te dyski są bardziej odporne na wstrząsy, a laptop ma obudowę z aluminium, możemy zaopatrzeni w dobre seriale ruszać bez obaw w wakacyjną podróż.