W wypadku stracił obydwie ręce. Dziś jest zawodowym kierowcą rajdowym

Miał 19 lat, gdy w wyniku wypadku stracił ręce, ale nie zrezygnował z marzeń. Co więcej, znalazł w sobie siłę i pasję, by je spełnić. Dzisiaj Bartosz Ostałowski jest jedynym na świecie profesjonalnym kierowcą sportowym, który prowadzi stopą, a swoją energię i umiejętności pokazuje w programie "Pasja na krawędzi" dostępnym w kolekcji discovery+ w Player.pl.

W sierpniowy wieczór 2006 roku jechał na motorze. Kilka kilometrów od domu miał wypadek. Udało mu się uchronić przed autem sprawcy, ale uderzył w stojącą obok drogi barierkę. Kiedy Bartosz Ostałowski obudził się w szpitalu, dowiedział się, że obydwie ręce trzeba było amputować. Jak wspomina w wielu wywiadach, utrata atrybutu kierowcy była dla niego ciosem, musiał od nowa uczyć się najprostszych rzeczy, oczywistych i wykonywanych do tej pory bez zastanowienia, choćby takich jak ubranie się, otwieranie drzwi, sięgnięcie po klucze czy chodzenie. Po pewnym czasie stwierdził, że nie chce biernie siedzieć w domu, ale spróbować wrócić na studia, a może i za kierownicę. Któregoś dnia natrafił na film, na którym kierowca prowadził auto stopą, siedząc w samochodzie z automatyczną skrzynią biegów. To był początek nowego rozdziału.

Lewą stopą kręci kółka kierownicą, a prawą wciska pedał

Na początku miał samochodem jeździć w codziennym życiu, ale serce wyrywało się do wyścigów - w końcu to było jego marzenie od dzieciństwa, dlatego też godzinami dłubał w garażu przy motorynkach czy motocyklach.

Jego pierwszymi zawodami były Mistrzostwa Europy w Rally Crossie, gdzie zajął 17 miejsce na 40 startujących. Dobry wynik jak na debiutanta, tym bardziej, że nikt nigdy nie dawał mu taryfy ulgowej ze względu na jego mniejszą sprawność. Potem Ostałowski wygrał Puchar Polski w tej dyscyplinie, ale sam sport w naszym kraju nie cieszył się aż tak dużym zainteresowaniem, by mógł się rozwijać. Wtedy Bartosz rally cross zamienił na drift.

Dzisiaj siada za kierownicą sportowego wozu i lewą stopą kręci kółka kierownicą, a prawą wciska pedał. Biegi przebija barkiem. Udało mu się osiągnąć cel, którym było dla niego ściganie się z pełnosprawnymi kierowcami na równi i wygrywanie z nimi. Ostałowski ma międzynarodową licencję wyścigową FIA i z sukcesami rywalizuje na równych zasadach ze sprawnymi kierowcami w Driftingowych Mistrzostwach Polski oraz ligach europejskich. W sezonie 2019 stanął na trzecim stopniu podium klasyfikacji generalnej DMP. Tym samym wywalczył tytuł II wicemistrza Polski w drifcie, czyli jeździe w kontrolowanym poślizgu. A gdy nie siedzi na fotelu kierowcy, maluje obrazy. To forma wyciszenia, ale i sposób na zarobienie pieniędzy.

Profesjonalista za kierownicą ale i przed kamerą

Kiedy patrzy się na jego wyczyny za kierownicą, można podziwiać profesjonalizm. W momencie gdy Bartosz zaczyna opowiadać o sobie lub zadawać pytania, uwagę zwraca jego skupienie na celu, determinacja i uśmiech. Jego vlog "Pasja na krawędzi" przyciągnął takich gości jak kierowcy rajdowi,  z którymi drifter bez wątpienia ma wspólne tematy, ale także ludzi, których niekoniecznie kojarzymy z samochodami. Z każdego prowadzący potrafi wyciągnąć ciekawe historie, więc nic dziwnego, że zainteresowali się nim producenci i zaproponowali nagranie odcinków dla discovery+ w Player.pl.

"14 znanych gości i ponad 3000 koni mechanicznych – to wszystko, czego można się spodziewać w najnowszym sezonie "Pasji na Krawędzi" na platformie Player.pl" - zapowiadają twórcy programu, którego prowadzącym jest Ostałowski. W programie testuje najnowsze i najciekawsze modele renomowanych marek samochodów, a także zabiera na przejażdżki ciekawe osobowości, które przepytuje w trakcie jazdy. Po Ostałowskim można spodziewać się wszystkiego - w końcu sam twierdzi, że ważne w życiu jest to, by każdego dnia starać się być coraz lepszym w tym, co się robi.

Więcej o: