O polskich grach coraz głośniej na świecie. Nasze studio czerpie od najlepszych i tworzy nową jakość

Jak podaje portal ITWiz, w lutym 2019 r. polskie giełdowe spółki gamingowe osiągnęły wartość blisko 22 mld zł - a będzie tylko lepiej. Nasze gry mają spory kaliber kulturowy: fani "Wiedźmina" domagają się, by Netflix w serialu odwoływał się do gier CD Projekt RED, a gra wojenna "This War of Mine" wzruszyła graczy z całego globu. Na horyzoncie jest kolejna obiecująca produkcja - "Warsaw", która zabierze użytkowników prosto do czasów Powstania Warszawskiego.

Polski przemysł gamingowy rozwija się w niesamowitym tempie. Ze specjalnego raportu "Forbesa" wynika, że w 2018 roku największe studia na rodzimym rynku wspólnie zarobiły ponad 25 mld zł. Na ustach miłośników gier na całym świecie są CD Projekt Red i Techland - to dwa największe spośród dziesiątek świetnie prosperujących przedsiębiorstw na naszym gamingowym poletku. Samo CD Projekt RED w pierwszym półroczu 2019 roku zainkasowało prawie 52 mln zł netto. Pieniądze pieniędzmi - wspomniane do tej pory sumy skądś muszą się brać. Trzeba przyznać, że pracujący przy grach wideo Polacy mają kapitalny zmysł fabularny i oddają w ręce użytkowników doskonale skonstruowane (i wizualnie, i fabularnie) gameplaye.

Milionowe studio CD Projekt RED dopiero się rozkręca

Angażujące, zrealizowane na bardzo wysokim poziomie produkcje cały czas się mnożą. Patrząc ponownie na przykład CD Projekt RED, śmiało możemy powiedzieć, że seria "Wiedźmin" to od dawna marka sama w sobie, a "Redzi" i tak dopiero się rozkręcają. Miliony graczy już nie mogą się doczekać "Cyberpunka 2077", gdzie swojego głosu i wizerunku użyczył sam Keanu Reeves. "Forbes" przypomina, że CD Projekt skupia się na tworzeniu RPG-ów (gier fabularnych) i cytuje Adama Kicińskiego, prezesa zarządu studia, który powiedział o świecie przedstawionym w "Cyberpunku":

Uznaliśmy (...), że nie może być to świat historyczny. Taki koncept byłby zbyt blisko „Wiedźmina”. Po przeciwnej stronie mamy światy przyszłości. Na rynku są już rasowe RPG-i science fiction i postapokaliptyczne, ale nie ma cyberpunkowego. A taki świat świetnie pasuje do gatunku RPG.

Warto dodać, że "cyberpunkowy", zapierający dech w piersiach pod względem zaprojektowania świat jest otwarty - użytkownicy będą mogli eksplorować go do woli. Akcja toczy się w Night City, megalopolis rządzonym przez obsesyjną pogoń za władzą, sławą i przerabianiem własnego ciała. Jako główny bohater, V, trzeba będzie zdobyć jedyny w swoim rodzaju implant — klucz do nieśmiertelności, aby móc zmierzyć się z tymi, którzy "trzęsą całym miastem". Forbes powołuje się na analityków i szacuje, że dzięki "Cyberpunkowi" CD Projekt RED w 2020 roku może zarobić nawet 800 mln zł netto.

O grach z duszą - polska smykałka do poruszających gier wojennych

Duży ślad na szlakach polskich gamingowych podbojów odznaczyła także m.in. wyjątkowa, inspirowana oblężeniem Sarajewa podczas wojny w Bośni w 1992 roku produkcja 11 bit studios "This War of Mine" (2014). Pozwala ona graczowi wcielić się w lidera grupki cywilów próbującej przetrwać w otoczonym mieście. Produkcja zebrała nader pozytywne recenzje - użytkownicy chwalili przede wszystkim sam pomysł na fabułę, który odchodzi od częstej w RPG-ach czy grach przygodowych gloryfikacji wojny i pokazuje jej trudy w uderzający, trudny do zapomnienia sposób. W komentarzach do zwiastuna gry czytamy:

Jedyna gra w moim życiu, przez którą się popłakałem.
Mam z tą grą dziwną relację. Mówię wszystkim, że jest niesamowita, fantastyczna, a potem patrzę na licznik czasu spędzonego nad nią, który pokazuje tylko 10 godzin. Przestałem grać nie dlatego, że mnie znudziła, ale dlatego, że była w stanie wywołać u mnie szczery smutek. 
Pozdrowienia dla moich polskich braci prosto z Sarajewa. Jestem wam wdzięczny, że zrobiliście grę o wojnie w Bośni. Nikt wcześniej tego nie zrobił…

Sukces "This War of Mine" (za Forbesem: wydano ją za 2 mln zł, zarobiła 74 mln zł) utorował drogę dla kolejnych produkcji tego typu - w tym roku za ciosem poszło studio Pixelated Milk we współpracy z gaming company. Owocem ich działań jest gra RPG "Warsaw" osadzona w realiach powstania warszawskiego. Gracz, podobnie jak w "This War of Mine", śledzi wydarzenia tamtych dni od samego początku z perspektywy grupy mieszkańców stolicy – mężczyzn i kobiet, cywili i żołnierzy, młodych i starych – stających do walki z niemieckim okupantem. Losy postaci splatają się z losami miasta i przedstawiane są równolegle do rozwoju akcji i sytuacji taktycznej za pomocą graficzno-tekstowych wstawek przybliżających graczom wydarzenia historyczne i fabularne. 

“Warsaw” promuje krótki zwiastun, w którym dostajemy pierwsze spojrzenie na animację w grze. Z miejsca możemy się przekonać, że jej fabuła nas poruszy. W klipie wykorzystano piosenkę Moniki Brodki "Varsovie" - muzyka tylko potęguje wrażenie wywołane przez kapitalnie oddane widoki na wyniszczone wojną miasto:

 

Styl rozgrywki bazuje na popularnej produkcji z 2016 roku "Darkest Dungeon", okrzykniętej przez wielu jednym z najbardziej wciągających RPG-ów ostatnich lat. Twórcy zapowiadają, że w “Warsaw” użytkownicy będą musieli zarządzać członkami zespołu i ekwipunkiem, brać pod uwagę flankowanie, barykady, pozycję na polu walki, oraz zasięg i zużycie amunicji przez poszczególne rodzaje broni. Zostaną wyposażeni w złożony system specjalnych umiejętności bohaterów oraz broni. Rozgrywka ma się opierać na patrolowaniu ulic, planowaniu dalszych kroków z kryjówki, rekrutowaniu nowych członków drużyny, zbieraniu zapasów i, co najważniejsze, angażowaniu się w walkę z wrogiem. Każda z postaci będzie mieć własną historię i motywację do walki i pozostania przy życiu. 

Wstępne opinie jedynie zwiększają apetyt na "Warsaw". Znawcy gier wierzą w potencjał produkcji i mają nadzieję na to, że spopularyzuje ona jakże istotną wiedzę na temat tragedii powstania warszawskiego. O tym, czy ta próba przełożenia realiów tamtych czasów na grę (bo nie jest to pierwsza próba - wystarczy wspomnieć "Enemy Front" CI Games czy "Uprising '44: The Silent Shadows" DMD Enterprise) jest udana, przekonamy się już niebawem. Gra w wersji na komputery PC wchodzi do regularnej sprzedaży 2 października. W późniejszym czasie planowane są także wersje konsolowe.