POPkultura Extra. Oddział Zamknięty chciał walczyć z narkotykami, ale coś poszło nie tak

Były czasy, kiedy potrzebny był nie lada spryt, żeby wygrać z muzyczną cenzurą - choć bywało, że nawet i spryt nie pomagał. Prawie 40 lat temu członkowie zespołu Oddział Zamknięty liczyli, że zrobią numer jak Beata Kozidrak i posłużą się trikiem z imieniem, jednak mieli za mało szczęścia.

Cały czas pamiętamy o temacie piosenek na cenzurowanym. W POPkulturze Extra wspominamy dwa takie utwory: "Andzia i ja" Oddziału Zamkniętego oraz "God Save the Queen" Sex Pistols. Pierwszy miał być antynarkotykowym protest songiem, ale słowo "Gandzia" w latach 80. nie miało w eterze prawa bytu - trzeba więc było kombinować. Z kolei Sex Pistols w 1977 roku narazili się BBC, bo wypuścili piosenkę o ustroju uciskającym lud tuż przed Srebrnym Jubileuszem królowej Elżbiety. Brytyjski nadawca nałożył zakaz odtwarzania "God Save the Queen" z uwagi na jego "niezwykle zły smak", ale istnieje teoria, że cenzura zaszła nieco dalej...

Więcej o:

Polecane dla Ciebie