POPkultura Extra. Gwiazdy "The Crown" o kulisach produkcji: Myśleliśmy, że wiemy o tych postaciach wszystko

Podczas domowej premiery czwartego sezonu "The Crown" gwiazdy serialu - Emma Corrin, Josh O'Connor i Emerald Fennell - opowiedzieli co nieco o pracy na planie i swoich postaciach, czyli (kolejno) księżnej Dianie, księciu Karolu i Camilli Parker-Bowles. Młodzi aktorzy zdradzili, jak w ich odczuciu wyglądało granie najgłośniejszego trójkąta miłosnego XX wieku.

W tym roku, z uwagi na wyjątkowe okoliczności, Netflix zorganizował wirtualną premierę czwartego sezonu "The Crown". Jej częścią była sesja pytań i odpowiedzi z gwiazdami, podczas której odtwórcy głównych ról podzielili się swoimi wrażeniami na temat wydarzeń w nowej serii i tego, jak to jest grać doskonale znane ogromnej liczbie osób historie. Dowiedzcie się, co o swoich rolach powiedzieli Emma Corrin, Josh O'Connor i Emerald Fennell.

O czym opowiada czwarty sezon "The Crown"?

Lata 70. XX wieku zbliżają się ku końcowi. Królowa Elżbieta (Olivia Colman) i pozostali członkowie jej rodziny próbują znaleźć odpowiednią kandydatkę na pannę młodą dla księcia Karola (Josh O’Connor), który mimo ukończenia 30 lat nadal pozostaje nieżonaty. Sprawa jest najwyższej wagi — chodzi o zabezpieczenie linii sukcesji do tronu. Z kolei Brytyjczycy zaczynają odczuwać skutki kontrowersyjnej polityki prowadzonej przez Margaret Thatcher (Gillian Anderson). Chłodne stosunki między królową a pierwszą kobietą premierem w historii kraju stają się jeszcze bardziej napięte, gdy Thatcher wciąga monarchię w wojnę o Falklandy-Malwiny, wywołując tym samym tarcia we Wspólnocie Narodów. Karol wdaje się w bajkowy romans z młodą lady Dianą Spencer (Emma Corrin), co pokrzepia serca zmęczonych trudami życia Brytyjczyków. Tymczasem za pałacowymi bramami zaczynają się ujawniać coraz większe podziały.

Polecane dla Ciebie