POPKultura Extra. Mateusz Damięcki: Egoizm może być pozytywny, ale trzeba dystansu, żeby go ocenić

- Dużą wartością tego filmu jest to, że wszyscy gramy zwykłych ludzi. Ludzi w sytuacjach, które w tym dzisiejszym, pochrzanionym świecie się zdarzają, bo wszystko traktujemy skrótowo i bez wystarczającej uwagi - opowiada Mateusz Damięcki o bohaterach nowej antologii "Planeta Singli. Osiem historii". Przy okazji premiery aktor opowiedział Gazeta.pl m.in. o "pozytywnym egoizmie" i różnorodności projektów, w które się angażuje.

- Dobra komedia romantyczna powinna mieć w sobie cechy szeroko pojmowanego i definiowanego romantyzmu, ale przede wszystkim musi być dobrze skonstruowanym filmem - mówi Mateusz Damięcki, odwołując się do "To właśnie miłość" jako swojej ulubionej komedii romantycznej. "Planeta Singli. Osiem historii" ma nieco podobną konstrukcję - również opowiada różne historie o osobach szukających miłości, które znajdują tę miłość raczej mnie niż bardziej spodziewanie. - Dużą wartością ["Planety (...)"] jest to, że wszyscy gramy zwykłych ludzi - podkreśla Mateusz Damięcki. 

Zobacz wideo Mateusz Damięcki: Egoizm może mieć różne twarze

"Planeta Singli. Osiem historii". O czym opowiada serial?

"Planeta Singli. Osiem historii" to seria filmów, które opowiadają o rozmaitych aspektach internetowego randkowania. Każdy z odcinków portretujących współczesny świat miłosnych wzlotów i upadków oglądamy oczami innego reżysera. Historie stanowią zamkniętą całość, a bohaterów różni wiek, pochodzenie czy motywacja do poszukiwań drugiej połówki online. Łączy ich za to fakt, że szukają miłości w znanej z filmów aplikacji Planeta Singli - każdemu wychodzi to trochę inaczej. 

Damięcki zagrał jedną z głównych ról w odcinku "Test", gdzie partneruje mu Marianna Linde. - Mój bohater Adam jest postacią z krwi i kości i nie jest oderwany od rzeczywistości. Komizm sytuacji, które następują pomiędzy nim a główną bohaterką Elą, nie jest w żaden sposób wymuszony - tu wszystko wynika ze zderzenia dwóch różnych osób, które mają skrajnie inne oczekiwania wobec świata i zupełnie inne potrzeby - opowiada aktor. - Marianka Linde zagrała Elę, która jest świetną dziewczyną, ale winą za nieporozumienia, które wynikają z tego, jaką ma optykę na rzeczywistość, może obarczyć tylko siebie. I to samo dzieje się w przypadku mojego bohatera. 

W rolach głównych oprócz Mateusza Damięckiego i Marianny Linde widzowie zobaczą plejadę polskich gwiazd oraz zagranicznych aktorów, m.in. Izabelę Kunę, Bartłomieja Topę, Piotra Witkowskiego, Hannę Konarowską-Nowińską, Filipa Pławiaka, Zofię Wichłacz, Zdenka Piškulę, Vitalika Havrylę, Maszę Wągrocką, Antoniego Królikowskiego, Konrada Eleryka, Marię Maj, Witolda Dębickiego oraz Jana Sobolewskiego i Sallie Harmsen.

Więcej o: