Tom Cruise utknął we Włoszech przez koronawirusa. Wstrzymano prace nad "Mission Impossible 7"

Koronawirus we Włoszech zbiera coraz większe żniwo - jest już ok. 230 zakażonych osobach i siedem ofiarach śmiertelnych. Tymczasem w kraju gości ekipa filmowa "Mission Impossible 7", w tym gwiazdor Tom Cruise. Przez koronawirusa prace na weneckim planie zostały wstrzymane, a aktor utknął w luksusowym hotelu.
Zobacz wideo

Studio Paramount ogłosiło, że oficjalnie wstrzymuje prace nad filmem "Mission Impossible 7". Ekipa pracowała w Wenecji, gdzie zdjęcia miały potrwać trzy tygodnie. Jednak w związku z coraz większą liczbą osób zarażonych koronawirusem we Włoszech uznano, że należy wstrzymać prace na planie. Brytyjska część obsady została już odesłana do kraju, gdzie przeprowadzone zostaną stosowne badania lekarskie - donosi ew.com.

Koronawirus wymusił wstrzymanie prac na planie nowego filmu Toma Cruise'a

Tom Cruise w związku z decyzją studia filmowego ponoć zmuszony jest zostać w luksusowym hotelu Gritti Palace. Czeka tam na decyzję o dalszych losach produkcji - ta ma zapaść najpóźniej do 1 marca - donosi "Daily Mail". Tymczasem aktorzy z Wielkiej Brytanii wrócili do domu już w poniedziałek 24 lutego, gdzie poddadzą się potrzebnym badaniom lekarskim.

Oficjalne oświadczenie Paramount Pictures dla portalu ew.com informuje: 

W trosce o bezpieczeństwo i zdrowie naszej obsady oraz ekipy filmowej, a także dla uszanowania wysiłków lokalnych władz Wenecji, które postulują unikanie wszelkich publicznych spotkań, wstrzymujemy produkcję naszego filmu, który miał być kręcony przez trzy tygodnie w Wenecji. To pierwszy etap rozbudowanej produkcji 'Mission Impossible 7'. Podczas tej przerwy chcemy uszanować obawy ekipy i pozwalamy im wrócić do domu aż do czasu wznowienia prac. Będziemy monitorować sytuację, a także na dalszych etapach współpracować z władzami i resortem zdrowia w miarę zmiany sytuacji.

Decyzja prawdopodobnie wpłynie na datę premiery produkcji, która zaplanowana była na lato 2021 roku. 

Koronawirus we Włoszech

Z powodu zakażenia koronawirusem we Włoszech zmarło już siedem osób, wzrosła też liczba stwierdzonych zakażeń - najnowsze doniesienia mówią o ok. 230 osobach . W ramach nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa 11 gmin otoczono kordonem sanitarnym. Na północy kraju zamknięto na tydzień wszystkie szkoły i uniwersytety. Odwołano imprezy sportowe, a także słynny karnawał w Wenecji. Zamknięte są muzea, teatry, kina i część kościołów, m.in. katedra w Mediolanie.

Zobacz wideo

We wtorek we Włoszech zjawią się eksperci Światowej Organizacji Zdrowia i Unii Europejskiej. W poniedziałek Światowa Organizacja Zdrowia oświadczyła, że nie ma potrzeby ogłaszania stanu pandemii w związku z zachorowaniami na koronawirusa. - Czy ten wirus ma potencjał pandemiczny? Oczywiście, że tak. Czy jesteśmy już w tym momencie? W naszej ocenie jeszcze nie - stwierdził dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

- Nasza decyzja o tym, czy użyć słowa "pandemia" do opisania epidemii opiera się na bieżącej ocenie geograficznego rozprzestrzeniania się wirusa, nasilenia choroby, którą on wywołuje, i wpływu, jaki wywiera on na całe społeczeństwo. W tej chwili nie jesteśmy świadkami globalnego rozprzestrzeniania się tego wirusa i nie jesteśmy świadkami chorób ani śmierci pojawiających się na dużą skalę - tłumaczył Ghebreyesus.

CZYTAJ TEŻ: