Koronawirus. Scenarzyści filmu "Epidemia" komentują: "Piszą do mnie: twój film staje się prawdą"

Scenarzyści głośnego filmu "Epidemia" starannie przygotowali się do opisania schematu, który prowadzi do wybuchu śmiertelnej epidemii. Niedługo po premierze w Zairze naprawdę wybuchła epidemia Eboli. W chwili kiedy na świecie coraz więcej osób atakuje koronawirus, ich scenariusz wydaje się ciągle aktualny, do tego stopnia, że dostają wiadomości od znajomych, którzy twierdzą, że film "staje się rzeczywistością".

W 1995 roku na ekrany kin trafił film "Epidemia" z Dustinem Hoffmanem, Kevinem Spacey'em i Morganem Freemanem w rolach głównych. Opowiada historię wojskowego epidemiologa Sama Danielsa, który leci do wioski w Zairze, której mieszkańcy zmarli z powodu nieznanego wirusa - jak się później okazuje zmutowanej odmiany Eboli. Choroba przenosi się z Zairu do USA, a jeden z zarażonych umiera w szpitalu, w którym pracuje była żona Danielsa. Niedługo potem w miasteczku Cedar Creek wybucha epidemia. Scenariusz do filmu napisali Robert Roy Pool i Laurence Dworet.

Zobacz wideo

"Epidemia" : "Twój film staje się rzeczywistością"

"Epidemia" powstała w 1995 roku, jednak w chwili, kiedy nowy wirus zaczyna pojawiać się w kolejnych miejscach na świecie, ofiar śmiertelnych przybywa, a lekarstwa ciągle brak, scenariusz filmu wydaje się ciągle aktualny.

Koronawirus pozostaje zagrożeniem o skali globalnej. W Chinach zmarło już ponad 2 300 osób, a kolejne przypadki zachorowań i zgonów odnotowano także w innych częściach świata: we Włoszech, Iranie czy Korei Południowej.

Robert Roy Pool w wywiadzie z Yahoo zdradził:

Dostaję emaile od przyjaciół, którzy do mnie piszą - 'Twój film staje się rzeczywistością!'. To nie jest prawda, ale to ciągle jest przerażające.

Laurence Dworet z kolei skomentował śmierć dyrektora szpitala w Wuhan -"To jest straszne, bo tak naprawę nie ma żadnego skutecznego lekarstwa. I to jest największy problem". Pool i Dworet przed napisaniem scenariusza "Epidmii" dokładnie sprawdzili, jakie mechanizmy prowadzą do wybuchu zarazy, a także jak wygląda system reagowania w USA. W takich wypadkach działa amerykańska armia i Centrum Kontroli Chorób i Prewencji (CDC). Dworet więc podkreśla:

CDC jest w stanie zlokalizować zarażonych i poddać ich kwarantannie. Ale koronawirus rozprzestrzenia się się państwach, gdzie nie ma rozwiniętej opieki lekarskiej.

Zauważa też, że 135 osób z Japonii zaraziło się kornawirusem na statku wycieczkowym, a to państwo nie posiada instytucji podobnej do CDC. Dodaje:

Takie choroby nie rozprzestrzeniają się w jedną noc. To dzieje się powoli. Choroba objawia się np. w Afryce, a potem wędruje coraz dalej, bo ludzie podróżują samolotami. Dzieje się tak jak w naszym filmie. Tak było w przypadku ludzi na wycieczkowcu. Statystyki są zatrważające.

Tymczasem z powodu wybuchu koronawirusa we Włoszech producenci filmu "Mission Impossible 7" z Tomem Cruisem odwołali zdjęcia, które miały być kręcone we Włoszech. Amerykańskie media donoszą także, że jeden z żołnierzy USA zaraził się chorobą w Korei Południowej. 

ZOBACZ TEŻ: Chiny, koronawirus i tajemnice. Co ukrywa Xi Jinping?

Zobacz wideo

GIS i MEN publikują wytyczne ws. koronawirusa

GIS i MEN apelują by osoby, które przebywały w ciągu ostatnich 14 dni we Włoszech i zaobserwowały u siebie określone objawy, niezwłocznie powiadomiły o tym stację sanitarno-epidemiologiczną, oddział zakaźny lub oddział obserwacyjno-zakaźny. Te objawy to m.in. gorączka, kaszel, duszność i problemy z oddychaniem.

W przypadku, gdy powyższych objawów nie zaobserwowano, przez dwa tygodnie należy kontrolować swój stan zdrowia poprzez codzienne mierzenie temperatury. Należy też zwrócić uwagę na objawy grypopodobne - złe samopoczucie, bóle mięśniowe, kaszel. "Niezbędne jest także przestrzeganie zasad higieny w tym: częste mycie rąk wodą z mydłem, a jeśli nie ma takiej możliwości, np. podczas podróży, ich dezynfekcja środkiem na bazie alkoholu" - czytamy w komunikacie.

GIS nie zaleca podróży do Chin, Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu. Więcej informacji o zaleceniach dla podróżnych można znaleźć w komunikacie Inspektoratu.

Koronawirus. Czytaj także:

Więcej o:
Komentarze (16)
Koronawirus. Scenarzyści filmu "Epidemia" komentują: "Piszą do mnie: twój film staje się prawdą"
Zaloguj się
  • roboter

    Oceniono 10 razy 4

    Ten cały koronawirus to jeden wielki eksperyment socjologiczny i tyle. Gdybym chciał zasymulować rozprzestrzenianie się śmiertelnego patogenu w skali globalnej to zrobiłbym to właśnie tak, że wypuściłbym mutację wirusa grypopodobnego i patrzyłbym jaka jest dyspersja na globalną skalę. To jest idealnie zasymulowana wojna biologiczna gdzie USA zrzucają patogen na terytorium Chin i obserwują potencjalne efekty. Wnioski z eksperymentu zostaną wyciągnięte gdzie trzeba, odpowiednie środki bezpieczeństwa zastosowane przy ogólnospołecznym aplauzie i przyzwoleniu i będzie gotowy scenariusz w razie jakby co by pokonać Chiny nie zrzucając przy tym ani jednej atomówki.

  • silthor

    Oceniono 8 razy 4

    Ależ to jest typowy schemat każdej choroby zakaźnej. Schemat, który powtórzył się już bardzo wiele razy. Co więcej, ten schemat zdarza się każdego roku wiele razy. Przeraża mnie jak wiele osób najwyraźniej nie ma pojęcia o wirusach grypy krążących po świecie (każdego roku trochę inny dominuje - zabijają co roku ponad milion ludzi), o kilku koronawirusach, krążących nieustannie (stąd zapalenia płuc, które jakoś paniki nie wywołują, choć mają je tysiące Polaków każdego roku, a część umiera), o gruźlicy (ponad milion ofiar co roku, setki w Polsce) i wielu innych chorobach zakaźnych, które ciągle są wśród nas i których epidemie wybuchają każdego roku, w tym w Polsce, tyle tylko, że media nie robią wokół tego hałasu. Teraz część ludzi się obudziła, bo jest nowa odmiana koronawirusa, media dostały amoku, władze próbują go wyeliminować (bo jeszcze jest szansa na jego całkowite wyeliminowanie w odróżnieniu od wielu innych). W tej epidemii nie ma nic wyjątkowego, a choroba nie należy do wyjątkowo groźnych. Tyle tylko, że każdego dnia ludzie dostają statystyki, na mapach pojawiają się nowe kropeczki. I część myśli, że to apokalipsa. A tymczasem przez ostatni miesiąc dużo więcej osób zmarło na grypę lub gruźlicę.

  • artau

    Oceniono 3 razy 3

    Żałosne te przechwałki scenarzysty. Głupka udaje, nie czytał Dżumy A. Camusa?

  • emailme

    Oceniono 2 razy 2

    Jak sobie wymyślisz, tak sie wyspisz. Mysli podobno kreuja rzeczywistość.

  • saves

    Oceniono 1 raz 1

    "Chiński syndrom" też okazał się proroczy.

  • anonimowy83

    Oceniono 3 razy 1

    Jednym słowem mamy sequel a fabuła przenosi się do Chin :-)))

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 13 razy 1

    Nie nakręcajcie się tak na Czerskiej, bo popuścicie.

    Nie dziwne, że tępi Amerykanie wychowanie w kulturze ewangelików mają przekonanie, że Apokalipsa tuż, tuż. Albowiem te tępaki mają takie przekonanie gdzieś od dwustu lat. Z tego powodu takie badziewne filmy się tak dobrze u nich sprzedają.

  • gtpress

    Oceniono 4 razy 0

    Widac, ze Scenarzysta nie czytal Biblii......, polecam Ewangelie Sw. Jana

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 4 razy -2

    Yyyyyy, życie pisze lepsze scenariusze. Właśnie w USA wykryto zagadkowe przypadki zachorowania. Na miejscu irańskich ajatollahów to bym skaził milion dolarów i milion szekli i puścił w obieg w krajach szatana. A chorych mają pod dostatkiem, aby mogli oni pluć na każdy banknot. A jeszcze ciekawszy scenariusz, to by był, gdyby się okazało, że za tym koronowirusem stoją Morgany, Wartburgi i inne Rockefellery, czy Sorosy w celu likwidacji gotówki w obiegu, jako źródła zarazy i wprowadzeniu pieniądza elektronicznego. A dlatego, że gospodarka nie może ciągle rosnąć, chociażby na zmniejszającą się liczbę ludności w krajach wysokorozwiniętych co zagraża ich pozycji, jako bankowców świata, i zachodzi konieczność ujemnych stóp procentowych. A to tylko jest możliwe przy pieniądzu elektronicznym. Na taki scenariusz wskazuje chociażby wybrane miasto w Chinach, aby w razie czego zwalić winę na ich instytut broni biologicznej, który akurat jest w tym mieście. A jednocześnie jest to najważniejszy okręg przemysłowy Chin. Te masony, rządy światowe bardzo lubią upiec kilka pieczeni przy jednym ognisku.
    To tak jak z zestrzeleniem samolotu nad Ukrainą. Tylko taki dociekliwy jak ja dostrzegł, że zginęło tam kierownictwo WHO, lekarze ci lecieli na konferencję prasową w Malezji, aby ogłosić światu, że uprawianie homoseksualizmu powoduje szereg chorób i to nie tylko te o których powszechnie wiadomo. Raport ten był miażdżący dla środowiska LGBT. Fragmenty jego były przez parę godzin w internecie, a potem nagle znikło, chociaż w internecie podobno nic nie ginie. W żadnych archiwach np. Interii nie ma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX