Czym zająć dziecko w domu? Propozycje gier i książek na czas spędzony w domu

Czas spędzony w domu, wynikający z zamknięcia żłobków, przedszkoli i szkół nie musi być stracony - zarówno dla naszych dzieci, jak i dla nas. Oczywiście lepiej mieć czas dla siebie w bardziej sprzyjających okolicznościach, ale i tę okazję warto wykorzystać.
Zobacz wideo POPkultura - najnowszy odcinek

Czym zająć malucha w domu? Dziś polecam przede wszystkim książki, gry i zabawy zachęcające do interakcji. Wszystkie bez problemów zamówicie w sieci i dostaniecie bardzo szybko.

Co czytać z dzieckiem? W co grać w domu?

Bestsellerem u mnie w domu są ostatnio książeczki interaktywne. Z pozoru to proste opowiastki, zachęcają jednak do wspólnej zabawy. Ulubienicą mojej 3-letniej Zuzi jest "Guzikowa książka" Naszej Księgarni. Wraz z jej bohaterami wędrujemy przez kolejne strony, "naciskając" kolorowe guziki. Okazuje się, że każdy z nich wydaje inne polecenie. Zuzia najbardziej lubi ten fioletowy, bo to guzik od łaskotania, no i różowy, bo oznacza przytulanie. A są jeszcze m.in. żółty (od skakania), zielony (od pokazywania języka) i niebieski (od śpiewania). Super zabawa wielokrotnego użytku!

 

"Ta książka jest kotem" i "Ta książka jest psem" działają na podobnej zasadzie. To proste historyjki o zwierzakach, które domagają się od małych czytelników uwagi - pogłaskania po brzuszku albo za uszkiem, albo nawet przegonienie dokuczliwych pcheł. Zapewniam, że dzieci bardzo je lubią.

Pucio jest bohaterem serii książeczek dla najmłodszych oraz serii gier/zabaw. Chłopczyk ma mamę, tatę, rodzeństwo, pieska i kotka, i właśnie poznaje na różne sposoby otaczający go świat. Najnowsze gry z serii to "Pucio. Gdzie to położyć" i "Pucio. Domino". W przypadku tej drugiej wiele nie trzeba wyjaśniać - to nieco większe od standardowych domino, z jednej strony ozdobione obrazkami z książeczek, z drugiej kropkami (można więc przy okazji zabawy uczyć dzieci podstaw liczenia). "Pucio. Gdzie to położyć" to sześć dużych plansz z pokojami, kilka postaci (trójka dzieci, pies i kot) oraz sporo elementów do układania na obrazkach. Gdzie zawiesić obraz dziadka, gdzie położyć parasolkę, a gdzie papier toaletowy? - tę zabawę można grać wiele razy, wzbogacając ją o rozmaite historyjki i ucząc dzieci opowiadać.

Nasza Księgarnia ma też oczywiście także książki dla starszych dzieci. Tym razem polecę klasykę, bo właśnie ukazały wznowienia świetnego do wspólnego czytania cyklu książek o Muminkach Tove Jansson, m.in. "Zima Muminków", "Lato Muninków" i "W dolinie Muninków", a także "Przygody Pippi" Astrid Lindgren, na których wychowało się (choć sama Pippi nie jest chyba najlepszych przykładem dla dzieci) już kilka pokoleń.

Dzieciom z pewnością spodobają się też gry Naszej Księgarni. Już z 6-latkiem powinniście móc zagrać w "Grę słów". Co ważne - to gra kooperacyjna, więc dziecko nie będzie się frustrowało przegrywając, a wy nie będziecie się czuli zmuszeni do podkładania się. Grę podzielono na trzy części, podczas których wykorzystuje się umiejętność opowiadania, kojarzenia oraz dobrą pamięć.

"Sylaby. Nauka czytania" to realizacja zasady "bawiąc, uczyć". W zestawie są dwie talie kart oraz propozycje zabaw z dziećmi o dwóch poziomach trudności. Jedna talia zawiera sylaby, druga, dla bardziej zaawansowanych graczy, spółgłoski. Gry, podczas których dzieci układają ze swoich kart wyrazy, pozwalają utrwalić sylaby i uczą ich szybkiego łączenia w słowa. Wydawca poleca ją dla 7-latków, ale dziś przecież wiele dzieci wcześniej poznaje litery i uczy się czytać.

 

Na koniec "Spacer po Burano", czyli coś dla dzieci 10+ (no i rodziców). Miejscem akcji jest miasto Burano. Korzystając z kart tworzymy kamienice, wzdłuż których spacerują turyści. Każdy z nich lubi co innego, np. koty, kolorowe markizy, kwiaty. Jeśli mamy te elementy na swoich kartach, zdobywamy punkty.

Gdyby ktoś obudził mnie w środku nocy i zapytał: co będzie najlepsze, żeby ciekawie i rozwijająco zająć dzieciom czas, odpowiedziałbym krótko: Czuczu! Serię gier i zabaw dla dzieci Bright Junior Media przetestował na różnych etapach życia na trójce moich dzieci (10-letnim dziś Roszku, 3-letniej Zuzi i 2-letniej Zosi).

Tytułów jest tu tak dużo, że omówię je grupami. Pierwsza to zgadywanki dla różnych grup wiekowych, od "Moich pierwszych zagadek" dla maluchów, poprzez "Zagadki z dziurką" dla nieco starszych) po "Zagadki Czuczu" i "Fantastyczne gry logiczne". Super obrazki, dobrze dostosowane do wieku dzieci zadania, wysoka jakość produkcji. Tymi zgadywankami pobawicie się z dziećmi wielokrotnie.

Druga z moich ulubionych serii to "Zabawy kreatywne z pisakiem zmazywakiem". W każdym zestawie dostajemy karty z częściowo narysowanymi obrazkami, częściowo zaś wykropkowanymi kształtami lub pustymi miejscami oraz zmazywalny pisak. Dzieci uczą się rysować i pisać, a przy tym poznają świat, bo w serii ukazały się książeczki: "Poznaję litery", "Poznaję cyfry", "Zwierzątka" i "Pojazdy".

Z nowości Czuczu polecam "Zabawy na start": "Mój dzień" i "Mój rok". To zestawy dla maluszków, rozwijające umiejętność komunikowania się bez słów. Mamy tu książeczkę obserwacyjną w formie długiej harmonijki (98 cm), pierwszą grę: 4 plansze i 16 żetonów do dokładania, a także poradnik dla rodziców z informacjami o rozwoju dzieci i pomysłami na wspólną zabawę. Można na przykład czytać książeczkę i bawić się w powtarzanie dźwięków, albo zachęcać maluchy do wskazywania przedmiotów paluszkiem. Ćwiczyć spostrzegawczość i szukać pasujących do plansz żetonów. A to tylko wybrane z opcji.

 

Dzieciom na pewno spodobają się też "Dłuuugie rysowanki", dzięki którym dzieci stopniowo rozwijają swoje zdolności motoryczne i odkrywają, że mogą być twórcami. Każdy zestaw (w serii ukazały się m.in. "Kolory", "Zwierzęta", "Pojazdy", "Las" i "Szlaczki") zawiera dwie dłuuugie książeczki harmonijki pełne prostych obrazków z grubymi obrysami.

Maluchom przypadną też do gustu puzzlowe sortery "Odkrywam koło" (od 12 miesiąca) i "Odkrywam kształty" (od 18 miesiąca). Dopasowując figury do odpowiednich dziurek, poznają kształty. Zabawa rozwija zdolności manualne, logiczne myślenie oraz sprawia mnóstwo radości.

Na koniec Czuczu puzzle. Zawsze świetnie wymyślone i narysowane, zawierające mnóstwo ciekawych informacji, a przy tym bajecznie kolorowe. Nowość to puzzle obserwacyjne "Pory roku" dla 4-latków - 60 elementów układanki i duży dwustronny plakat edukacyjny (wymiar układanki i plakatu: 48 x 68 cm) i "Poznaję zawody" dla dzieci w tym samym wieku - zestaw zawiera 12 układanek (168 elementów). Gorąco polecam też m.in. "Duuuże puzzle": "Alfabet" i "Moje ciało" (3+), "Mapę świata" trzech wersjach dla różnych grup wiekowych, czy "Roboty". Z pewnością nie będziecie się przy nich nudzić.

Szkoły i przedszkola zamknięte z powodu koronawirusa. Co oglądać z dzieckiem w domu? >>

Interaktywnie jest też w Zielonej Sowie, a to za sprawą trzech kartonikowych książeczek, działających na zasadzie podobnej do tych z Naszej Księgarni. Czytając książeczkę "To panda!" szukamy równocześnie kryjówki dla sympatycznego zwierzaka. Lektura książeczki "To ośmiornica!" jest połączona z poszukiwaniem jej czepka. Tytułowy bohater książeczki "To leniwiec!" szuka - i znajduje z naszą pomocą - partnera do zabawy w… berka.

Do wspólnej zabawy świetnie nadają się też zeszyty z serii "Czytam i rozwiązuję": "Calineczka", "Brzydkie kaczątko", "Trzy świnki" i "Królewna śnieżka" - w środku znajdziecie zadania i naklejki, oczywiście inspirowane popularnymi bajkami. Są też "Maluszkowe zadania": "W domu", "Ubrania" i "Kształty".

Dla dzieci, które zaczynają już składać litery, polecam tytuły z serii "Już czytam": "Słoiczek strachu" i "Brakująca krata" - ciekawe historyjki, kolorowe ilustracje i duże litery. W sam raz na pierwszą lekturę! Zielona Sowa ma też w ofercie sporo książeczek z naklejkami i do kolorowania (z grubym obrysem).

Do wspólnego poczytania polecam natomiast opowieści o Jadzi Pętelce (najnowsza to "Jadzia Pętelka idzie na spacer" i "Jadzia Pętelka idzie spać") oraz Misi i jej małych pacjentach (nowość to "Leśne Przytulisko"). A na koniec propozycji z Zielonej Sowy: dwie książeczki Barbary Gawryluk o psach bohaterach: "Badyl. Pies policyjny" oraz "Luna. Pies terapeuta", a także gra "Urodziny Tappiego", w którą zapewne zagrają chętnie nie tylko wielbiciele książeczek o przygodach bardzo sympatycznego wikinga!

 

Zawsze warto sprawdzać co nowego mają nam do zaoferowania Dwie Siostry. Tym razem mamy szczęście, bo właśnie zaczęły wydawać nową serię, której bohaterami są mała Mina, która bardzo chce być samodzielna, i troskliwy Poka, który wspiera ją w każdej sytuacji. W książeczce "Poka i Mina. W muzeum" Poka zabiera Minę do muzeum. Mina nagle musi iść do łazienki. Trafia do niej ale po wyjściu gubi się w muzealnych korytarzach. Jednak po chwili okazuje się, że tuż obok jest ktoś jeszcze bardziej zagubiony niż ona... Drugi tomik nosi tytuł "Poka i Mina. Piłka nożna". Mina marzy, żeby grać w piłkę nożną. Poka zapisuje ją do klubu, kupują ochraniacze i najlepsze buty. Okazuje się jednak, że turbokorki to za mało, żeby być gwiazdą futbolu…

Gorąco polecam też do wspólnego czytania nowość wydawnictwa Znak Emotikon. "Powrót wieloryba" to książeczka dla młodszych dzieci, z ładnymi ilustracjami i mądrą historyjką. Kiedy nadchodzi zima, wyspa, gdzie mieszka Noi, pokrywa się śniegiem. Chłopiec nie może zapomnieć o małym wielorybie, którego uratował latem. Pewnego dnia tata wyrusza na połów. Kiedy nie wraca na noc do domu, zmartwiony Noi rusza na ratunek. W mroźną noc samotny na środku oceanu potrzebuje pomocy. Czy jego przyjaciel powróci?

 

W tytułów Wydawnictwa Literackiego polecam "Małą świnkę" w przekładzie… Wojciecha Manna. Życie małej świnki na farmie było szczęśliwe, aż do dnia, kiedy żona farmera zabrała się do porządków. Nie wystarczyła jej lśniąca kuchnia i czyste pokoje. Postanowiła posprzątać również w oborze i w chlewiku. I gdzie teraz podzieje się mała świnka? Czy znajdzie bezpieczne schronienie?

Moja druga WL-owska propozycja, adresowana do nieco starszych czytelników, to "Szczypta magii" Michelle Harrison. Wronoskał, gdzie mieszkają od dzieciństwa Cherlie, Betty i Fliss, jest dla nich niczym wznoszące się na pobliskiej wyspie więzienie. Zajmujący niemal całą Skruchę gmach z posępną wieżą kryje niejedną tajemnicę. Otaczające go mokradła oraz dwie inne wyspy – Udręka i Lament – też nie napełniają dziewcząt optymizmem. A one marzą o przygodzie, podróżach, piaszczystych plażach! Cóż, kiedy na Wronoskale trzyma je potężne przekleństwo, rzucone wieki temu na ich rodzinę. Czy Charlie, Betty i Fliss zdołają przełamać klątwę?

Kina zamknięte, imprezy masowe odwołane, zostajemy w domu. Co obejrzeć podczas kwarantanny? >>

Propozycji, jak widzicie, jest mnóstwo, a każda zapewnia dobrą i mądrą zabawę – i dla dzieci, i dla rodziców. Mam nadzieję, że ciekawie razem spędzicie ten niełatwy czas. Trzymam kciuki!

Ryszard Kozik - dziennikarz, muzealnik, tata trójki dzieci