Bucky Pizzarelli nie żyje. Genialny gitarzysta miał 94 lata

Legendarny gitarzysta jazzowy Bucky Pizzarelli nie żyje. Jego córka potwierdziła, że miał pozytywny wynik testu na koronawirusa, ale oficjalnej przyczyny śmierci nie podano.

Bucky Pizzarelli zmarł w swoim domu w New Jersey, byli przy nim żona Ruth i syn Martin (także muzyk). Drugi syn Pizzarelliego - John, także uznany gitarzysta i piosenkarz, napisał na Instagramie, że był "wspaniałym tatą". Napisał także:

Był zapalonym graczem w bocci, fanem New York Giants i z jakiegoś powodu lubił Yankees. Jednak przede wszystkim był muzykiem i artystą.

Bucky Pizzarelli nie żyje. 80 lat historii jazzu

Pizarelli w trakcie trwającej 80 lat kariery pracował z takimi artystami jak Ray Charles, Frank Sinatra, Perry Como, Tony Bennett, Benny Goodman, Robert Palmer czy Paul McCartney. Przez wiele lat grał także w znanym programie "The Tonight Show" powadzonym przez Johnny'ego Carlsona. Występował w Białym Domu dla prezydentów Ronalda Reagana i Billa Clintona. 

Muzyk przez wiele lat chorował, ale nawet po udarze przebytym w 2016 roku zdarzyło mu się jeszcze pojawić na scenie, choć z regularnych występów zrezygnował w latach 90. ubiegłego wieku. Był wyróżniony m.in. miejscem na Jazz Wall of Fame.