"The New Yorker" opublikował esej Olgi Tokarczuk. "Wróciliśmy do normalnego rytmu życia?"

Na łamach "The New Yorkera" ukazało się angielskie tłumaczenie eseju Olgi Tokarczuk. Polska noblistka w tekście dzieli się swoimi refleksjami o wpływie epidemii koronawirusa na świat i życie ludzi - to ten tekst wywołał wiele kontrowersji, kiedy prawicowe media cytowały fragmenty wyrwane z kontekstu.
Zobacz wideo

Esej Olgi Tokarczuk "Okno" został opublikowany przez poczytnego "The New Yorkera". Angielskie tłumaczenie nosi tytuł "Nowy świat z mojego okna". Pisarka zwraca w nim uwagę, że Unia Europejska nie radzi sobie z kryzysem wywołanym przez koronawirusa, przez co czeka nas tworzenie nowego świata. Zauważa też, że być może to "hektyczny świat" przed wirusem nie był normalny i dzięki zamknięciu się w domu wracamy do normalności.

Czytaj też: Duda dał Macronowi książki. Wśród prezentów "Księgi Jakubowe" Tokarczuk i "Quo vadis" Sienkiewicza

Tekst Olgi Tokarczuk o pandemii w "The New Yorkerze"

Felieton "Okno" wywołał duże poruszenie, kiedy ukazał się najpierw na łamach niemieckiego "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Prawicowe media były oburzone, w publikacjach cytowano wyrwane z kontekstu fragmenty. Dlatego też pisarka zdecydowała się 1 kwietnia udostępnić polską wersję tekstu na swojej stronie na Facebooku. Teraz angielskie tłumaczenie można przeczytać po angielsku na stornie "The New Yorkera".

Czytaj też: Gliński: Argumenty Tokarczuk o PiS są przykładem obraźliwej, wykluczającej inwektywy

Tokarczuk w eseju zauważa, że od jakiegoś czasu czuła się przeciążona, a wymuszona koronawirusem alienacja jej służy - podobnie jak i jej zapracowanym sąsiadom. "Dla mnie już od dłuższego czasu świata było za dużo. Za dużo, za szybko, za głośno" - pisze. Nie przejmuje jej fakt, że zamknięto centra handlowe i kina. Martwi ją jedynie, że wielu ludzi straci pracę. Podkreśla, że być może ten zastój był nam jednak potrzebny:

Czy aby nie jest tak, że wróciliśmy do normalnego rytmu życia? Że to nie wirus jest zaburzeniem normy, ale właśnie odwrotnie – tamten hektyczny świat przed wirusem był nienormalny?

Zauważa, że kiedyś wszyscy mieli więcej czasu do zmarnowania, np. po to by pogapić się przez okno. Oprócz tego, jej zdaniem władze Unii Europejskiej poniosły porażkę w walce z wirusem:

Zamknięcie granic państwowych uważam za największą porażkę tego marnego czasu – wróciły stare egoizmy i kategorie „swoi” i „obcy”, czyli to, co przez ostatnie lata zwalczaliśmy z nadzieją, że nigdy więcej nie będzie formatowało nam umysłów.(...) W Europie wirus jest „skądś”, nie jest nasz, jest obcy. W Polsce podejrzani stali się wszyscy ci, którzy wracają z zagranicy.

Zauważa też, że przymusowe "skoszarowanie" z rodziną może nam boleśnie pokazać, jak płytkie relacje łączą nas z rodziną. Widzi też globalne skutki pandemii:

Na naszych oczach rozwiewa się jak dym paradygmat cywilizacyjny, który nas kształtował przez ostatnie dwieście lat: że jesteśmy panami stworzenia, możemy wszystko i świat należy do nas.
Nadchodzą nowe czasy.

<<Reklama>> Książki Olgi Tokarczuk dostępne są w formie e-booków w Publio.pl >>

Więcej o:
Komentarze (134)
"The New Yorker" opublikował esej Olgi Tokarczuk. "Wróciliśmy do normalnego rytmu życia?"
Zaloguj się
  • aprilapril

    Oceniono 36 razy 14

    jedno jest napewno skuteczne, ze pani Tokarczk doprowadza narodowcow do furii.
    piekne.

  • krywit

    Oceniono 26 razy 12

    Piękny tekst, wywołujący refleksję nad naszym dotychczasowym pędem życia.

  • oloros11

    Oceniono 17 razy 11

    prawica polska a właściwie endecko onr owska pogrobowców Dmowskiego nazywana dla zmyli PIS wyhkorzysta kryzys tak jak to wszystkie ruchy totalitarne zrobią wcześniej - wg prostego schematu przepracowanego z Zydami MY/Obcy Starsi ludzie w Polsce to świetnie przerobili ostatnio w 1968 roku - kiedy z dnia na dzień dowiedzieli się kogo maja za sąsiadów i do dzisiaj ja osobiście nie mogę do siebie dojść
    Unia nie daje sobie rady bo po pierwsze nie jest to zintegrowana Unia Stanow Zjednoczonych uropy a Unia Narodow gdzie każdego można dalej szczuc na każdego i kryzys ten i tzw wina unia nie wynika z jej słabości ale raczej braku integracji Po drugo trzeba przypomnieć ze jak kształtowała się Unia partie prawicowe nigdy nie chciały się zgodzić aby Unia miała cokolwiek do powiedzenia w sprawach służby zdrowia poszczególnych państw !! - szczytem bezczelności jest tera z zarzucanie Unii ze niemrawo sobie poczyna i mówi to Wloch którego kolega nie tak dawno mówił żeby unia od spraw służby zdrowia się odczepiła bo to niej jje sprawa! Ale ludzie maja krótka pamięć
    największe jednak niebezpieczeństwo które niosą takie czasy jak pokazuje historia to jest podnoszenie łba przez faszystów i opowiadanie ze jedynie państwa narodowe mogą sprostać takim wyzwaniom - zapytajcie polskich narodowców od kogo dostana szczepionkę czy może sami sobie zrobią?
    nie mogę się tez zgodzić z noblistka która mówi ze takie cos było ludzkości potrzebne'to jest ytylko o krok powiedzenie ze to kara boskz była/ - nie było potrzebne tak jak niepotrzebna jest smierc

  • klawiatura1979

    Oceniono 15 razy 9

    Płatne cuchnące pisowskie trole jak zwykle plują pod wiatr w komentarzach

  • zdziwiony6

    Oceniono 9 razy 9

    Ten świat jest nienormalny mniej więcej od czasów Adama i Ewy. Ten wirus nic nie zmieni lecz jedynie na pewien czas utrudni nam życie. Zawsze byli ludzie, którzy mieli czas pogapić się pzrez okno t tacy, dla których było "Za dużo, za szybko, za głośno". Moi dziadkowie wspominali, że ich rodzice narzekali na tempo życia młodego pokolenia a mówimy to o czasach prze II Wojną.

    Świat jest taki jaki był zawsze i jaki będzie w przyszłości.

  • tetradrachma

    Oceniono 11 razy 9

    A, co o TYM sądzi..... Zenek ?! Nie pytam, Kęmpa, czy inna Mazurek, ale ZENEK, no ten, co to spiewa w rytmie disco-polo ?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX